Na wyjeździe #33

14 maja 2016 21:58 / 3 osobom podoba się ten post
Ona_Lisa

Bo, to jest tak Andrea. Młode jeszcze jesteśmy. Teraz dopiero wiemy co chcemy od życia, wiemy jak smakuje miłośc, wiemy, co wiemy?
A, to, że musimy i chcemy zarabiac, kasa, kasa, dużo kasy. By dac dzieciom, bym wyremontowac dom, czy kupic mieszkanie.
A na starośc itak będziemy same, bo teraz są inne czasy dzieci nie chcą zajmowac się Rodzicami.
Będziemy siedziec w fotelach, łykac lekarstwa, starośc, czyli zero radości, zero uciech, zero miłości. Nicośc.
To teraz Mamy dobry czas, czas na uciechy, na miłośc, na romans, czas na wszystko. Ale nie mamy tego, bo pracujemy, chodzimy w dresach,
a kiedy w szpilkach? kiedyś tam, prawda? jak popracujemy,,,,:-( to będziemy już ''stare''

Lizka, smutne to takie Twoje wyobrazenie przyszlosci ale w sumie chyba masz racje. To ten cholerny pieniadz zabiera nam zycie. Ja mam troszke lepiej, bo co 2 tygodnie moge zalozyc szpilki i te 2 dni przezyc jak normalny czlowiek, wiem ze ta moja praca jest przejsciowa i ciagle tak nie bedzie. Niestety wiekszosc opiekunkowa jest tu po to aby zarobic i zawiesc rodzinie . Poswiecaja swoje zycie dla bliskich , czesto ponoszac uszczerbki na psychice. Niewielu ludzi tak rzeczywiscie docenia to, co robia opiekunkowe niewolnice na wygnaniu , ile sily do tego trzeba
14 maja 2016 22:01 / 2 osobom podoba się ten post
leni

Lizka, smutne to takie Twoje wyobrazenie przyszlosci ale w sumie chyba masz racje. To ten cholerny pieniadz zabiera nam zycie. Ja mam troszke lepiej, bo co 2 tygodnie moge zalozyc szpilki i te 2 dni przezyc jak normalny czlowiek, wiem ze ta moja praca jest przejsciowa i ciagle tak nie bedzie. Niestety wiekszosc opiekunkowa jest tu po to aby zarobic i zawiesc rodzinie . Poswiecaja swoje zycie dla bliskich , czesto ponoszac uszczerbki na psychice. Niewielu ludzi tak rzeczywiscie docenia to, co robia opiekunkowe niewolnice na wygnaniu , ile sily do tego trzeba

Lena, bo jak się człowiek zastanowi, to tak to wygląda .
14 maja 2016 22:04 / 3 osobom podoba się ten post
Ona_Lisa

Lena, bo jak się człowiek zastanowi, to tak to wygląda .

bo to nie tylko tak wyglada, tak w wiekszosci przypadkow jest. Zobacza sama ile opiekunkowa jest poza domem od wieeelu lat. Te zjazdy , wyjazdy, czasem spanie na walizkach.... nie przynosza nic dobrego oprocz kasy, ktory i tak sie rozchodzi tu czy tam a zycie ucieka nie wiedzac gdzie
14 maja 2016 22:04
agrafka

Ogłoszenie parafialne:-): poszukiwana osoba na moje miejsce. Najchętniej na stałe, więc skoczki odpadają.

Daj bliższe szczegóły. Jak kasa dobra i obowiązki znośne to się zastanowię. Ja długodystansowiec, zmian nie lubię więc jak się dpasujemy to będą mnie musieli adoptować :) A i odpowiedznio stara chyba jestem ;)
14 maja 2016 22:08 / 1 osobie podoba się ten post
leni

bo to nie tylko tak wyglada, tak w wiekszosci przypadkow jest. Zobacza sama ile opiekunkowa jest poza domem od wieeelu lat. Te zjazdy , wyjazdy, czasem spanie na walizkach.... nie przynosza nic dobrego oprocz kasy, ktory i tak sie rozchodzi tu czy tam a zycie ucieka nie wiedzac gdzie

Dokładnie.
14 maja 2016 22:17 / 1 osobie podoba się ten post
WSTENGA

Daj bliższe szczegóły. Jak kasa dobra i obowiązki znośne to się zastanowię. Ja długodystansowiec, zmian nie lubię więc jak się dpasujemy to będą mnie musieli adoptować :) A i odpowiedznio stara chyba jestem ;)

Napiszę Ci wiadomośćprywatną, żeby nie zaśmiecać na forum.
14 maja 2016 22:31 / 8 osobom podoba się ten post
He.he.Księżniczki w wieżach zamknięte.Zamarzyło mi się.Ech. do doopy to wszystko.
14 maja 2016 22:41 / 5 osobom podoba się ten post
teresadd

He.he.Księżniczki w wieżach zamknięte.Zamarzyło mi się.Ech. do doopy to wszystko.

moj Ksiaze wlasnie walczy od kilku minut z noga, ktora postawil na lozku(spi) zgieta w kolanie i ona ciagle chce opasc. Czekam az pr....i w komputer i po skype
14 maja 2016 22:44 / 7 osobom podoba się ten post
leni

moj Ksiaze wlasnie walczy od kilku minut z noga, ktora postawil na lozku(spi) zgieta w kolanie i ona ciagle chce opasc. Czekam az pr....i w komputer i po skype:-):-)

To zrob cos,niech mu opadnie  
14 maja 2016 22:45 / 2 osobom podoba się ten post
leni

moj Ksiaze wlasnie walczy od kilku minut z noga, ktora postawil na lozku(spi) zgieta w kolanie i ona ciagle chce opasc. Czekam az pr....i w komputer i po skype:-):-)

No Twój to chociaż w kompa kopnie przez sen i po Skypie.
A ja że swoim na Skypie rozmawiałam,źeby się chociaż raz w tygodniu zobaczyć,bo tak tylko telefon( jest prędzej).  
14 maja 2016 22:46 / 5 osobom podoba się ten post
leni

bo to nie tylko tak wyglada, tak w wiekszosci przypadkow jest. Zobacza sama ile opiekunkowa jest poza domem od wieeelu lat. Te zjazdy , wyjazdy, czasem spanie na walizkach.... nie przynosza nic dobrego oprocz kasy, ktory i tak sie rozchodzi tu czy tam a zycie ucieka nie wiedzac gdzie

Pieniądze to nie wszystko, ale nawet będąc w Pl można harować jak wół i prawie nie oglądać rodziny, a do tego zarabiać marne grosze. Tutaj za tę samą pracę mamy płacone dużo więcej. Pracując w Pl często miałam zajęte weekendy, popołudnia. Teraz w czasie przerw mam parę tygodni tylko dla rodziny. Są plusy i minusy, jak w każdym zawodzie.  Trzeba w tym wszystkim znaleźć środek, ale o to często trudno. Nie chciałabym wyjeżdźać parę lat i nagle po powrocie położyć się obok męża, z którym straciłam więź i  nagle nie mamy ze sobą nic wspólnego. Sama jestem eurosierotą i jednak dla mnie rodzina jest najważniejsza. Dlatego, jeśli miałabym dalej pracować w opiece to tylko dorywczo, wyjazdy raz, dwa w roku.
14 maja 2016 22:52 / 5 osobom podoba się ten post
Chyba zasada szukajcie nas ,a znajdziecie nic nie da.Same musimy chyba tylko ruszyć .Przecież u mnie na górze jest pensjonat.I mieszka na stałe dwóch lokatorów pci męskiej.W stosownym wieku ,niczego sobie,rodowici Niemcy z landów wschodnich.Bardzo sympatyczni.Z jednym nawet konsultuję się w sprawie warzywnika.Co ma być ,a co może.No ,ale to tylko pogaduszki.
14 maja 2016 22:53 / 6 osobom podoba się ten post
teresadd

No Twój to chociaż w kompa kopnie przez sen i po Skypie.
A ja że swoim na Skypie rozmawiałam,źeby się chociaż raz w tygodniu zobaczyć,bo tak tylko telefon( jest prędzej).  

Tereska, to wez i nie wylaczaj lapka , maz tez i bedziecie caly czas razem. To jest nasz skypowy swiat od 3 lat jak sie poznalismy i wcale to nie jest glupia sprawa. zasypiamy razem( czasem ktorys pierwszy padnie) i budzimy sie razem, pijemy kawe a pozniej do roboty. Takie jest zycie i trzeba w tym wszystkim znalezc maly punkt zaczepienia
14 maja 2016 23:14 / 6 osobom podoba się ten post
agrafka

Pieniądze to nie wszystko, ale nawet będąc w Pl można harować jak wół i prawie nie oglądać rodziny, a do tego zarabiać marne grosze. Tutaj za tę samą pracę mamy płacone dużo więcej. Pracując w Pl często miałam zajęte weekendy, popołudnia. Teraz w czasie przerw mam parę tygodni tylko dla rodziny. Są plusy i minusy, jak w każdym zawodzie.  Trzeba w tym wszystkim znaleźć środek, ale o to często trudno. Nie chciałabym wyjeżdźać parę lat i nagle po powrocie położyć się obok męża, z którym straciłam więź i  nagle nie mamy ze sobą nic wspólnego. Sama jestem eurosierotą i jednak dla mnie rodzina jest najważniejsza. Dlatego, jeśli miałabym dalej pracować w opiece to tylko dorywczo, wyjazdy raz, dwa w roku.

Wspólne jest - łóżko przeważnie puste ,czas ucieka i nie wróci.Ile rozmów straconych, chwil.Pieniądz nie wszystko ale jak go nie ma to godzisz się na wszystko.J walczyłam z wyjazdamy męża przez 10 lat, dzieci dorosły też mu głowę truły, a On nie mógł przerwać tej pępowiny.Popadł w pracocholizm teraz do emerytury już blisko to chce pociągnąć/ niemieckiej będzie całe g...no bo wcześnie to na czarno, to okresówki/ i tak minęło 22 lata. Ja nie wiem czy mężatka, czy stara pana .Skończę bo mnie nachodzi złośc , bezsilność .......................
14 maja 2016 23:22 / 3 osobom podoba się ten post
michasia

Wspólne jest - łóżko przeważnie puste:placz1::wiking: ,czas ucieka i nie wróci.Ile rozmów straconych, chwil.Pieniądz nie wszystko ale jak go nie ma to godzisz się na wszystko.J walczyłam z wyjazdamy męża przez 10 lat, dzieci dorosły też mu głowę truły, a On nie mógł przerwać tej pępowiny.Popadł w pracocholizm teraz do emerytury już blisko to chce pociągnąć/ niemieckiej będzie całe g...no bo wcześnie to na czarno, to okresówki/ i tak minęło 22 lata. Ja nie wiem czy mężatka, czy stara pana .Skończę bo mnie nachodzi złośc , bezsilność .......................

I takie nasze życie z mężami ,a włściwie bez nich .Buntujemy się ,złościmy,ale przychodzi czas zbieramy się ,pakujemy walizkę,bo przeważnie tu zarobimy godne pieniądze.
Mogłabym w Polsce pracować za 1520 zł ,może ze sto zł. więcej.Za mało żeby żyć ,za dużo żeby umrzeć.Słowa mojej mamy ,że ludzie za tyle żyją i nie szukają dziury w całym.Nie chcę wegetować.Ale tego mojej mamie już nie wytłumaczę.Walka z wiatrakami.