Na wyjeździe #33

15 maja 2016 21:45
leni

salazar, masz racje jesli to jest decyzja osoby , ktorej dotyczy a nie innej. Tak umarl moj Artur, do ktorego bardzo dlugo corka nie wezwala lekarza bo mowila, on jest silny. To nie byla dobra decyzja bo on mogl do dzis zyc, wiem co bylo przyczyna smierci i nie bylo zadnego papierka na to zeby nie szukac pomocy lekarza. O to mi chodzilo piszac o nadgorliwej pronaturze

Ok, ale Agama pisała o innej sytuacji i do tego się odniosłaś.
15 maja 2016 21:50
salazar

Ok, ale Agama pisała o innej sytuacji i do tego się odniosłaś.

tylko dlatego, bo zostalo mi skojarzenie z sytuacja w jakiej sie znalazlam i mam nerwa na to
15 maja 2016 22:22 / 5 osobom podoba się ten post
Niedziela sie kończy, ale mogę sobie zanucic ,,To ostatnia niedziela......."
16 maja 2016 07:36 / 2 osobom podoba się ten post
Bez wiary na otrzymanie skutecznej odpowiedzi,bo sprawa raczej nieodwracalna-ale zapytam.
Wyprasowałam bluzkę szefowej.Bardzo starannie,dziwiąc się,że taka pognieciona i trudna do rozprasowania.Było to rok temu.Pierwsze miejsce,pierwsze prasowanie-nie znałam tej bluzki.Okazało się,że to były fabryczne zagniecenia.Teraz ich nie ma.Szefowa usiłuje je przywrócić-bluzka była wielokrotnie prana,skręcana na mokro,wiązana w supeł-i w takim stanie suszona.I nic z tego-zagnieceń nie ma.Czy można to jakoś przywrócić?może w czymś specjalnym toto namoczyć?Widzę,że jej zależy,bo ciepło jest i znowu walczy z tą bluzką,a efektu nie ma.Bluzka bawełniana jest.
16 maja 2016 07:47 / 3 osobom podoba się ten post
Impala

Bez wiary na otrzymanie skutecznej odpowiedzi,bo sprawa raczej nieodwracalna-ale zapytam.
Wyprasowałam bluzkę szefowej.Bardzo starannie,dziwiąc się,że taka pognieciona i trudna do rozprasowania.Było to rok temu.Pierwsze miejsce,pierwsze prasowanie-nie znałam tej bluzki.Okazało się,że to były fabryczne zagniecenia.Teraz ich nie ma.Szefowa usiłuje je przywrócić-bluzka była wielokrotnie prana,skręcana na mokro,wiązana w supeł-i w takim stanie suszona.I nic z tego-zagnieceń nie ma.Czy można to jakoś przywrócić?może w czymś specjalnym toto namoczyć?Widzę,że jej zależy,bo ciepło jest i znowu walczy z tą bluzką,a efektu nie ma.Bluzka bawełniana jest.

Nie wiem co mozna zrobić , ale ja mam ten sam problem . Wszystko tak odprasuje ze mucha nie siada. Mam tez problem z czyszczeniem , myciem i polerowaniem.Mieliśmy kiedys czarnej maści psa , znajomi jak przychodzili to dziwili sie,że on jeszcze nie jest biały.
16 maja 2016 09:04 / 2 osobom podoba się ten post
Impala

Bez wiary na otrzymanie skutecznej odpowiedzi,bo sprawa raczej nieodwracalna-ale zapytam.
Wyprasowałam bluzkę szefowej.Bardzo starannie,dziwiąc się,że taka pognieciona i trudna do rozprasowania.Było to rok temu.Pierwsze miejsce,pierwsze prasowanie-nie znałam tej bluzki.Okazało się,że to były fabryczne zagniecenia.Teraz ich nie ma.Szefowa usiłuje je przywrócić-bluzka była wielokrotnie prana,skręcana na mokro,wiązana w supeł-i w takim stanie suszona.I nic z tego-zagnieceń nie ma.Czy można to jakoś przywrócić?może w czymś specjalnym toto namoczyć?Widzę,że jej zależy,bo ciepło jest i znowu walczy z tą bluzką,a efektu nie ma.Bluzka bawełniana jest.

Mozna sprobowac tak -  Wyprac i nie odwirowywac,tylko wykrecic troche.Nastepnie wkladasz bluzke do podkolanowki,ale tak pionowo,wiesz...zeby sie tam w srodku trzymala i nie opadla w jedno miejsce,to na dole ;) I czekasz az wyschnie. Nie wiem czy to pomoze ale gdzies wyczytalam,ze czasami sie udaje. 
16 maja 2016 11:00 / 2 osobom podoba się ten post
Ja wróciłam ze szpitala .Byłyśmy na mszy w szpitalnej kaplicy z PDP,a później ona stwierdziła ,że się trochę zdrzemnie .
Skubię orzeszki ziemne i czytam forum,a że orzeszki w łupinach to dużej schodzi.
Iść nie mam gdzie ,zresztą zimno ,wszystko pozamykane ,więc czekam na obiad proszony,ale to dopiero o 13 godz w następnym domu.
16 maja 2016 14:27
Impala

Bez wiary na otrzymanie skutecznej odpowiedzi,bo sprawa raczej nieodwracalna-ale zapytam.
Wyprasowałam bluzkę szefowej.Bardzo starannie,dziwiąc się,że taka pognieciona i trudna do rozprasowania.Było to rok temu.Pierwsze miejsce,pierwsze prasowanie-nie znałam tej bluzki.Okazało się,że to były fabryczne zagniecenia.Teraz ich nie ma.Szefowa usiłuje je przywrócić-bluzka była wielokrotnie prana,skręcana na mokro,wiązana w supeł-i w takim stanie suszona.I nic z tego-zagnieceń nie ma.Czy można to jakoś przywrócić?może w czymś specjalnym toto namoczyć?Widzę,że jej zależy,bo ciepło jest i znowu walczy z tą bluzką,a efektu nie ma.Bluzka bawełniana jest.

Niestety, nie pocieszę Cię, ale to jest raczej nieodwracalne Wiem, bo znajoma miała ten sam problem, też wyprasowała te zgniecenia, a później była masakra, bo włascicielka mało sie nie wściekła...Próbowała wszystkiego, ja cały net przeczytałam i co chwilę nowy pomysł był....  ale zgniecenia nigdy nie wróciły do tych oryginalnych niestety!
16 maja 2016 20:11 / 1 osobie podoba się ten post
Dziewczyny, zapraszam na "drinka".
Trochę mnie gardło boli, to na zakończenie dnia zrobiłam cały litrowy termos wody imbirowej ze zmiksowaną całą cytryną i miodem.
Prost !!
16 maja 2016 20:15 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Dziewczyny, zapraszam na "drinka".
Trochę mnie gardło boli, to na zakończenie dnia zrobiłam cały litrowy termos wody imbirowej ze zmiksowaną całą cytryną i miodem.
Prost !!

Lubię taki drink,ale nie koniecznie wieczorem .Robię bez miodu i najlepiej mi smakuje po obiedzie .
16 maja 2016 20:18 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Lubię taki drink,ale nie koniecznie wieczorem .Robię bez miodu i najlepiej mi smakuje po obiedzie .

Ja w ogóle nie lubię miodu - i nie jadam.
Dzisiaj dla zdrowotności - zamiast lekarstwa.
Zapraszam. trochę ostre, ale pyszne !
16 maja 2016 20:18
Impala

Bez wiary na otrzymanie skutecznej odpowiedzi,bo sprawa raczej nieodwracalna-ale zapytam.
Wyprasowałam bluzkę szefowej.Bardzo starannie,dziwiąc się,że taka pognieciona i trudna do rozprasowania.Było to rok temu.Pierwsze miejsce,pierwsze prasowanie-nie znałam tej bluzki.Okazało się,że to były fabryczne zagniecenia.Teraz ich nie ma.Szefowa usiłuje je przywrócić-bluzka była wielokrotnie prana,skręcana na mokro,wiązana w supeł-i w takim stanie suszona.I nic z tego-zagnieceń nie ma.Czy można to jakoś przywrócić?może w czymś specjalnym toto namoczyć?Widzę,że jej zależy,bo ciepło jest i znowu walczy z tą bluzką,a efektu nie ma.Bluzka bawełniana jest.

Faktycznie trudna sprawa.Czy tak pięknie wygląda pognieciona ?
Ja miałam żakiecik właśnie taki pomięty i go wyprasowałam i dopiero nabrał wyglądu .
16 maja 2016 20:21 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Ja w ogóle nie lubię miodu - i nie jadam.
Dzisiaj dla zdrowotności - zamiast lekarstwa.
Zapraszam. trochę ostre, ale pyszne !

Ja miód lubię ,ale jakoś nie lubię słodkiego picia .Jeden wyjątek stanowi kawa .Musi być mocna i troszkę słodka np łyżeczka miodu(tylko nie do wrzatku,bo wszystkie wartości traci).
16 maja 2016 20:23 / 1 osobie podoba się ten post
ivetta

Ja miód lubię ,ale jakoś nie lubię słodkiego picia .Jeden wyjątek stanowi kawa .Musi być mocna i troszkę słodka np łyżeczka miodu(tylko nie do wrzatku,bo wszystkie wartości traci).

Kawa dla mnie musi być gorzka jak piołun - zawsze taką piłam.
Już kilka ziarenek cukru łamie tą gorycz - i takiej już nie wypiję.
16 maja 2016 20:27 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Kawa dla mnie musi być gorzka jak piołun - zawsze taką piłam.
Już kilka ziarenek cukru łamie tą gorycz - i takiej już nie wypiję.

No to mamy trochę różne smaki i różne gusta.
Na kawę możemy się umówić .Ty będziesz piła taką jak lubisz i ja też taką jak ja lubię .
Może co do ciacha się zgodziny ,czy tez wogóle nie jadasz?