Mój dziadek tez jest chodzący ,ale jak gdzieś usiądzie to tak zastyga.A jak mówię " przyjdź" to prosi: za 5 min ,dobrze? :-)
Mój dziadek tez jest chodzący ,ale jak gdzieś usiądzie to tak zastyga.A jak mówię " przyjdź" to prosi: za 5 min ,dobrze? :-)
Diabel tkwi w szczegolach Andrea...Otoz moja pdp jest osoba chodzaca. Ale z powodu demencji zapomina,ze musi do kibla smignac. Wiec sama rozumiesz :-) Kupa srupa mi nie straszna. Przywyklam. Ale jak tak od rana zapaszek sie w powietrzu unosi,jak tak widzisz szlaczki na podlosze...no to po prostu slabo sie robi.
A tak na marginesie Tobie powiem,ze stokroc wole pacjenta niepelnosprawnego,lezacego,wymagajacego naprawde sporo pracy,niz taka jedna zwawa starowinke...Przy obloznie chorym zrobisz co masz zrobic i w sumie spokoj jest. Babcia natomiast ciagle lata,chodzi,grzebie,przestawia,podkrada,wykrada i brudzi gdzie popadnie. I to bywa wkurzajace. Szczegolnie gdy sie lewa noga wstanie ;)
Oj,wiem,wiem...sa takie opiekunki co to nigdy sie nie irytuja,zawsze sa usmiechniete,nie miewaja gorszych dni. No ja wrecz na odwrot. Miewam takie nastroje ;))
Nie, tego samego wzrostu, ale masć jasno kremowa. Troche inna linia terierów.
Nie, tego samego wzrostu, ale masć jasno kremowa. Troche inna linia terierów.
No ale terier , polowanie ma we krwi.
Diabel tkwi w szczegolach Andrea...Otoz moja pdp jest osoba chodzaca. Ale z powodu demencji zapomina,ze musi do kibla smignac. Wiec sama rozumiesz :-) Kupa srupa mi nie straszna. Przywyklam. Ale jak tak od rana zapaszek sie w powietrzu unosi,jak tak widzisz szlaczki na podlosze...no to po prostu slabo sie robi.
A tak na marginesie Tobie powiem,ze stokroc wole pacjenta niepelnosprawnego,lezacego,wymagajacego naprawde sporo pracy,niz taka jedna zwawa starowinke...Przy obloznie chorym zrobisz co masz zrobic i w sumie spokoj jest. Babcia natomiast ciagle lata,chodzi,grzebie,przestawia,podkrada,wykrada i brudzi gdzie popadnie. I to bywa wkurzajace. Szczegolnie gdy sie lewa noga wstanie ;)
Oj,wiem,wiem...sa takie opiekunki co to nigdy sie nie irytuja,zawsze sa usmiechniete,nie miewaja gorszych dni. No ja wrecz na odwrot. Miewam takie nastroje ;))
No to już nas dwie jest. Ja też nie z tych wiecznie zadowolonych i megakompetentnych i....zaraz obydwie opr dostaniemy. A poważnie to leżący lepszy od śmigającej demencji i ciężkich transferów milion razy dziennie. Tego i tego doświadczyłam.
No ale terier , polowanie ma we krwi.
To to "nieszczęście" :) Weterynarz zalecił ograniczenie biegania, łatwo nie będzie :)<a href=https://naforum.zapodaj.net/7191076229d2.jpg.html><img src=https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7191076229d2.jpg alt=hosting zdjęć zapodaj.net /></a>
To to "nieszczęście" :) Weterynarz zalecił ograniczenie biegania, łatwo nie będzie :)<a href=https://naforum.zapodaj.net/7191076229d2.jpg.html><img src=https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7191076229d2.jpg alt=hosting zdjęć zapodaj.net /></a>