Ta, ciesz się....nawet na spacerze nie byłyśmy, bo padało. Jak przestało, to za późno. :zlosc:
Chociaż dzięcioła widziałam :yo:
A smyczy nie mam jak zaczepić.
Ta, ciesz się....nawet na spacerze nie byłyśmy, bo padało. Jak przestało, to za późno. :zlosc:
Chociaż dzięcioła widziałam :yo:
A smyczy nie mam jak zaczepić.
To w biustonosz sobie wepchnij . Jedne tam maja portfel a Ty mozesz miec etui :lol1:
A ja "tam" mam "to" do czego biustonosz jest przeznaczony ! A LG nie jest malutki, więc sama rozumiesz....no coś musiałoby być.....bez etui ! :lol3:Z dwojga "złego" (!) chyba lepiej, żeby to był jednak telefon:pomponiara:
Żałuję, poważnie. A tylko na chwilę wyszłam na balkon. Śmieszny był taki :-)
Musiałabym sobie doszyć kieszenie do stroju domowego :zawstydzony: a dzisiaj mam chyba najbardziej leniwy dzień na tym zleceniu :brak wiary:
Dzięcioł w drzewo stukał, dziewczę płakało...:-)
dzieciol w drzewo, prosze, prosze
a dziewczynie lzy jak groszek
albo jak te perly,
wzglednie kakao. :-)
Noo...A to zalezy od wielu czynnikow,atmosferycznych rowniez :lol3::lol3:
Dzięcioł w drzewo stukał, dziewczę płakało...:-)
Dlaczego kakao??
Dlaczego kakao??
Głównie od atmosferycznych chyba......:lol3:
Nie stukał, tylko spacerował po ścieżce, bardzo śmiesznie szedł. A i dziewczę (!) nie płakało !
No..czasami tez zalezy od towarzystwa :gwizdanie:
Cichoj! Bo sie przewróci...