Nie czasami, tylko zawsze. Wszystko zależy od towarzystwa, w odpowiednim to atmosfera jest też....odpowiednia i już :yo:
Nie czasami, tylko zawsze. Wszystko zależy od towarzystwa, w odpowiednim to atmosfera jest też....odpowiednia i już :yo:
Odleciał. Albo poszedł na piechotę, bo w sumie to babcia mnie zagadała i nie zauważyłam...:zalamka2:
W odpowiednim to biustonosze same sie rozpinaja :lol1:
Odleciał. Albo poszedł na piechotę, bo w sumie to babcia mnie zagadała i nie zauważyłam...:zalamka2:
Sprawdz pod lozkiem. Bo moze tam siedzi i jednak bedzie chcial postukac. W cos :-)
Dlaczego kakao??
No, albo......nie, nie mogę ! Nie prowokuj mnie ! :zawstydzony:
:taniec2: Luuubie to!!
A ktoś nie lubi....? :rozmysla:
Ja się kiedyś zapatrzyłam na kosa w ogródku. Podrapał jak kurka a potem dziabnął. Uchwycił glistę i ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może.
Jak się dołożył to aż dupnął (centralnie i dokładnie), ale z glistą w dziobie:-)
Na mysl przywodzi Julian Tuwim i "Rzepka"" :-)))
:-):-):-)
Na mysl przywodzi Julian Tuwim i "Rzepka"" :-)))
:-):-):-)
Podobno polski jest językiem deklinacyjnym ;) :P.