Hawana i podopieczni

23 listopada 2016 10:37 / 7 osobom podoba się ten post
Oj, wie co mówi.
Polskie opiekunki to skarb narodowy, byle tylko dobrze płacili :)
Gratuluję takiego wyróżnienia :)) Tylko teraz nie rób tak, że będziesz się przykładać jeszcze więcej bo opadniesz z sił.
Fajna ta rodzina, u której pracujesz, 3mam kciuki, byś była tam jak najdłużej.
23 listopada 2016 10:45 / 6 osobom podoba się ten post
Pomoc forum2

Oj, wie co mówi.
Polskie opiekunki to skarb narodowy, byle tylko dobrze płacili :)
Gratuluję takiego wyróżnienia :)) Tylko teraz nie rób tak, że będziesz się przykładać jeszcze więcej bo opadniesz z sił.
Fajna ta rodzina, u której pracujesz, 3mam kciuki, byś była tam jak najdłużej.

Od razu wyjaśnię, żebyś się nie martwiła, że zapeszyłaś.
To była oferta na 4 tygodnie, już niedługo do domku
23 listopada 2016 10:52 / 4 osobom podoba się ten post
hawana

Od razu wyjaśnię, żebyś się nie martwiła, że zapeszyłaś.
To była oferta na 4 tygodnie, już niedługo do domku:-)

Spoczko,o innej Pani Mydełkowej tez chętnie poczytamy,byle ten urlop był nie za długi Rozpuściłaś towarzystwo,rozpuściłaś...
23 listopada 2016 11:08 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Od razu wyjaśnię, żebyś się nie martwiła, że zapeszyłaś.
To była oferta na 4 tygodnie, już niedługo do domku:-)

No nie i nie da się, byś tam była stałą opiekunką?
Szkoda :((
23 listopada 2016 13:23 / 9 osobom podoba się ten post
Pomoc forum2

No nie i nie da się, byś tam była stałą opiekunką?
Szkoda :((

Tu stałym opiekunem jest przyjaciel pani Mydełkowej. Pomaga Pocahontas i jednocześnie przebywa ze swoją przyjaciółką. Oni mieszkali po sąsiedzku, przyjaźnili się już będąc w związkach małżeńskich.Ona bardzo za nim tęskni, bardziej odlicza dni, niż ja.Miał dużo spraw na głowie, więc wyjechał. Na ten czas Pocahontas wzięła opiekunkę, zresztą nie po raz pierwszy.
Ja znalazłam ofertę na portalu opiekunki24.pl
Wszystko mi odpowiadało, sprawdziłam firmę, aplikowałam, wypełniłam formularz i po sprawdzeniu języka wysłano mój profil. W tym samym dniu Pocahontas zadzwoniła do mnie, porozmawiała , zaakceptowała i jestem
Tak to wygląda w praktyce. 
Opiekunki wracają w swoje miejsca, podopieczni zżywają się z nimi, to jest wspaniałe. Moja pierwsza podopieczna czekała na mnie(tak stwierdziła córka), po dwóch tygodniach odeszła.Potem zaczęłam brać oferty last minute albo zastępstwa za koleżanki poznane w de, to jest dla mnie dobre rozwiazanie, mogę dopasować terminy do swoich planów

 
23 listopada 2016 17:11 / 12 osobom podoba się ten post
Robi mi się tu babski Reich. Zamiast Krokodillo przyjdzie kobitka, a Pudzian zachorzał i wycieczka odwołana. Nawet pan przyjaciel pdp zadzwonił i poinformował, że jest przeziębiony, ale przyjechać zamierza. Przysłał paczkę z własną ciepłą odzieżą, ale nie tylko...Są też cukiereczki, ciasteczka, domowe konfiturki własnoręcznie przez niego przygotowane, same pyszności.
A Pocahontas nie odpuszcza, kupiła drewniane, składane akwarium, z którego łowi się rybki przy pomocy wędki nie z haczykiem , tylko z magnesem. I pdp łowi, bo musi, chorą ręką wspomaganą przez zdrową.Złowiła już butelkę z listem,U-boota, aż strach pomyśleć co jeszcze tam jest.Wyszłam do siebie, bo moje nerwy mogłyby tego nie wytrzymać...
23 listopada 2016 20:04 / 13 osobom podoba się ten post
A ja sie pochwale,ze zrobilam ciasteczka, ktore nazwalas pieguskami. Kulki na podobienstwo kluski slaskiej mi nie wychodzilySplaskalam je wiec reka. Pomyslalam,ze konfitura mi sie jakos kloci z orzechami (bo ja dziwna jestem) wiec po prostu oblalam je mleczna czekolada. I wyszly niesamowicie brzydkie ale jednoczesnie przepyszne! Podopieczna wraz z corka skonsumowaly  prawsie wszystkie! A robilam z podwojnej porcji skladnikow! Zostalo chyba z 10
Jutro kolejne bede produkowac,ale od razu polowe ukryje ,zeby babcia wszystkich nie zmiotla ;)))
23 listopada 2016 20:26 / 2 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

A ja sie pochwale,ze zrobilam ciasteczka, ktore nazwalas pieguskami. Kulki na podobienstwo kluski slaskiej mi nie wychodzily:-)Splaskalam je wiec reka. Pomyslalam,ze konfitura mi sie jakos kloci z orzechami (bo ja dziwna jestem) wiec po prostu oblalam je mleczna czekolada. I wyszly niesamowicie brzydkie ale jednoczesnie przepyszne! Podopieczna wraz z corka skonsumowaly  prawsie wszystkie! A robilam z podwojnej porcji skladnikow! Zostalo chyba z 10:lol1:
Jutro kolejne bede produkowac,ale od razu polowe ukryje ,zeby babcia wszystkich nie zmiotla ;)))

Podobają mi się, na pewno są pyszne
Te porcje są malutkie, więc za bardzo nie zgrzeszyłyście.
Ja wypróbuję w domu jak sernik będę piekła. Wtedy mi zawsze białka zostają i nie wiem co z nimi zrobić
24 listopada 2016 12:56 / 7 osobom podoba się ten post
Spokojniutko dzisiaj, cichutko. Po świecie tylko polatałam wirtualnie, była Afryka,Europa i Azja, Paola znalazłam na Malcie, a Skłodowską jako francuską fizyczkę, ale co tam. Błogi spokój przerwał kurier, tyle, że kwiatki nie przyszły, tylko podkłady do łóżka, więc przytachałam z mojego pokoju storczyk, który puścił w czasie mojej tu obecności dwa pędy i kwitnąć zamierza. Pani wydawała się pocieszona, a potem pan przyjaciel zadzwonił.Pogadali sobie. Później pdp powiedziała, że po południu będzie gość, z tego Klubu Seniora.A ja na to:
- A przyjaciel o tym wie?
24 listopada 2016 15:20 / 3 osobom podoba się ten post
Godzina spotkania wybiła, więc moja pdp zażyczyła sobie rundki do ogrodu zimowego. A dlaczego?
Prawdziwa kobieta powinna się na randkę trochę spóźnić, żeby wywołać emocje, lekki niepokój, niepewność. Więc siedzimy sobie w romantycznym zakątku, a tu dzwonek do drzwi. Udałam się niespiesznie, ale pan wytrwały czekał. Sympatyczny, nie powiem, szczery uśmiech, eleganckie maniery. Miał drobny problem ze zdjęciem kurtki, ale nie pozwolił sobie pomóc.Od razu poznałam, że rekonwalescent. Spotkało go to samo nieszczęście, co moją panią-udar. Zrobiłam herbatkę, ciasteczka zarzuciłam na stół i siedzę sobie z Mackro, nasłuchując, ale nie podsłuchując. Tylko tak na wypadek, gdyby rundkę do toalety trzeba było wykonać
Liczę na to , że mój zmiennik będzie mi wdzięczny za rolę przyzwoitki
24 listopada 2016 16:19 / 3 osobom podoba się ten post
Poszłam zaglądnąć, przecież już godzina minęła...A w końcu opiekunka też człowiek i pić musi, np. kawusię.
No i?
Grają sobie zgodnie w scrabble. Tak wyglądają nowoczesne randki teraz
24 listopada 2016 16:52 / 3 osobom podoba się ten post
Kurdek molek, ucichło, poszłam kubeczek od kawy odnieść i przy okazji skontrolować, no bo przecież pracuje sie. Moja pdp wyprowadziła pana do romantycznego zakątka.Wszystko dym zakrywa. Ehhh, jeszcze mi się po uszach dostanie, bo tam takie śmichy-chichy...
24 listopada 2016 17:24 / 6 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

A ja sie pochwale,ze zrobilam ciasteczka, ktore nazwalas pieguskami. Kulki na podobienstwo kluski slaskiej mi nie wychodzily:-)Splaskalam je wiec reka. Pomyslalam,ze konfitura mi sie jakos kloci z orzechami (bo ja dziwna jestem) wiec po prostu oblalam je mleczna czekolada. I wyszly niesamowicie brzydkie ale jednoczesnie przepyszne! Podopieczna wraz z corka skonsumowaly  prawsie wszystkie! A robilam z podwojnej porcji skladnikow! Zostalo chyba z 10:lol1:
Jutro kolejne bede produkowac,ale od razu polowe ukryje ,zeby babcia wszystkich nie zmiotla ;)))

Myszenko;)  widze, ze w gosci do Hawany przyszlas i nie z pustymi lapkami, mikro-ciasteczka... no coz myszenka mala jestes, nie chce byc niegrzeczna ale moze bys tak w swojej norce tez czasami posiedziala dla wszystkich popiekla i ku uciesze wszystkich tez moze popisala?

Havanko, piszesz tak lekko jakbys niby przypadkiem piorko malym paluszkiem tknela.
Zagladam do Ciebie, Paula ale ckni mi sie za BN  i jej blogiem, za Myszowata az tutaj przywedrowalam. Chcialabym Annike rowniez do pisania bloga namowic.
Dziewczyny piszcie, chlopaki tez.
24 listopada 2016 17:28 / 4 osobom podoba się ten post
kika1

Myszenko;)  widze, ze w gosci do Hawany przyszlas i nie z pustymi lapkami, mikro-ciasteczka... no coz myszenka mala jestes, nie chce byc niegrzeczna ale moze bys tak w swojej norce tez czasami posiedziala dla wszystkich popiekla i ku uciesze wszystkich tez moze popisala?

Havanko, piszesz tak lekko jakbys niby przypadkiem piorko malym paluszkiem tknela.
Zagladam do Ciebie, Paula ale ckni mi sie za BN  i jej blogiem, za Myszowata az tutaj przywedrowalam. Chcialabym Annike rowniez do pisania bloga namowic.
Dziewczyny piszcie, chlopaki tez.

Blog Paola przez cenzurę nie przejdzie
24 listopada 2016 18:29 / 1 osobie podoba się ten post