Hawana i podopieczni

29 grudnia 2016 15:05 / 2 osobom podoba się ten post
Proszę Admina o tymczasowe zamknięcie bloga, jak również o nieusuwanie postów od str. 23 do chwili obecnej.
29 grudnia 2016 15:06 / 1 osobie podoba się ten post
hawana

Proszę Admina o tymczasowe zamknięcie bloga, jak również o nieusuwanie postów od str. 23 do chwili obecnej.

Hawanka,co sie stało??????
17 stycznia 2017 10:25 / 3 osobom podoba się ten post
Blog otwarty - na prośbę hawany :)
17 stycznia 2017 12:58 / 16 osobom podoba się ten post
POST SCRIPTUM
Jestem w Polsce, odpoczywam i nabieram dystansu.
Ciemny las stał się wyzwaniem. Zostałam , bo sama się tego podjęłam.Agencja miała relację szczegółową, tutaj nie mogłam tego zamieścić.Zapytano mnie czy się boję Asa, odpowiedziałam, że nie. Wam dla uspokojenia napisałam jaki jest mój zawód wyuczony, żebyście nie martwili się o kogoś, kto niegrzecznych chłopców miał na pęczki. Popadłam w konflikt z Asem domagając się tego co słuszne i niezbędne(świeża żywność i przerwa). Sprawa ruszyła, pośrednik niemiecki wyjaśnił mu jaką umowę podpisał i czego może oczekiwać. Opieka tylko dla Ali, gotowanie też. Nawet chleb dla siebie powinien sam kupować. Dlatego był taki wściekły.O ile to jeszcze zaakceptował, to nie mógł się pogodzić z tym, że nie słucham jego poleceń(nie zawiozłam go do apteki, chociaż zaproponowałam, że pojadę sama, albo pójdę na pieszo, albo pojedziemy wszyscy).W godzinach pracy nie mogłam zostawić pdp bez opieki, ale w przerwie przecież mogłam zrobić coś dla niego.Mógł sporządzić nową umowę, zakontraktować więcej usług, ale tego nie zrobił. Straszył mnie, bo gdybym wyjechała to umowa zostałaby rozwiązana z mojej winy, a on poszukał innej agencji i znowu zastraszał opiekunki.Teraz nie pójdzie mu tak łatwo. Kontrola pani kurator wykazała, że moje relacje z pdp są poprawne-jadłyśmy razem obiad, rozmawiałyśmy, więc umowa trwa.Do końca miałam problem w egzekucji mojej przerwy na dworze, bo schował klucz. I tak wychodziłam, otwierając drzwi po powrocie kluczem sąsiada elektryka.Ważne, że przerwa jest na "papiórze" i ciężar opieki nad Alą spada na kogoś innego. Chleba świeżego nie skombinowałam, chociaż dałabym radę.Jadłam z Alą na śniadanie płatki na mleku, na obiad zupę, drugie danie na kolację.Raz tylko skusiłam się na chleb z zamrażarki i wiem dokładnie czym tam można się struć. Co jadł As? Stary chleb i stare zupy.Chleb mógł zamówić ale tego nie zrobił, bo takim jest człowiekiem. Ale to nie moja brosia. Tagesplan Ali wprowadziłam następujący:
11.00 śniadanie
12.30 owoce
15.00 obiad
16.30 coś słodkiego
18.30 kolacja
Moja pauza 13-15. Dziękuję paniom z mojej agencji za wsparcie i to nie jest laurka. "Piszpannie" o anielskim imieniu jestem szczególnie wdzięczna za ciepłe słowa wsparcia w chwilach trudnych, za odbieranie telefonów o różnych porach dnia i nocy, a pani od Jacka i Balbinki za operatywność. Sami czytaliście, że babyfon zniknął, bo pracy nocnej nie mam(nareszcie normalnie spałam, bez hałasów na dole), pani kurator pojawiła się i uzgodniła przerwę. W ostatnim tygodniu mojej pracy As zamówił świeże warzywa, owoce i nabiał. Nie było mięsa i niezbędnej chemii, ale agencja już o tym wie.Jeżeli nie będzie respektował pauzy dla zmienniczki też znajdzie się rada. Od zmienniczki dowiedziałam się też, że przegląd samochodu był ważny tylko do października. Co dalej? Nadal współpracuję z agencją i nie boję się, że mi nie zapłacą. Za grudzień pieniądze dostałam wraz z premią terminowo. Nie mam pretensji, bo panie wiedziały tyle ile przekazała zmienniczka. A presto.
17 stycznia 2017 13:16 / 12 osobom podoba się ten post
Dodam jeszcze, że blog mi pomógł. Ujawnił moje dobre intencje.Udowadniam w nim, że nie jestem wielbłądem, ale przecież Wy wiecie, że mam niemiecki komunikatywny. Z takim językiem też daje się radę
17 stycznia 2017 13:19 / 2 osobom podoba się ten post
Hawanka ,nikt z nas wielbłądem nie jest.Czasem tylko trafiamy na takie egzemplarze wyciosane z litej skały jak As....Ryzyko zawodowe:(
17 stycznia 2017 13:23 / 7 osobom podoba się ten post
kasia63

Hawanka ,nikt z nas wielbłądem nie jest.Czasem tylko trafiamy na takie egzemplarze wyciosane z litej skały jak As....Ryzyko zawodowe:(

Dokładnie tak myślę, ryzyko jest i będzie, bo mam zamiar pracować nadal.I jeszcze uważam, że co jak co, ale koniec jest ważny
17 stycznia 2017 13:22 / 6 osobom podoba się ten post
hawana

Dodam jeszcze, że blog mi pomógł. Ujawnił moje dobre intencje.Udowadniam w nim, że nie jestem wielbłądem, ale przecież Wy wiecie, że mam niemiecki komunikatywny. Z takim językiem też daje się radę:-)

Hawana, ważne, że jesteś cała i zdrowa.. 
Mam nadzieję, że szybko zapomnisz o tych doświadczeniach. 
17 stycznia 2017 13:29 / 7 osobom podoba się ten post
Pomoc forum2

Hawana, ważne, że jesteś cała i zdrowa.. :przytula:
Mam nadzieję, że szybko zapomnisz o tych doświadczeniach. 

Elfinko, czasem myślę, że już...się nie zmienię i upór i niezależność osądów zostaną.
Do tyłu też się nie oglądam.
Psów się nie boję, koty toleruję, chociaż z nimi nie sypiam.
Nawet gajowy mi nie straszny, bo podstawowe chwyty judo znam. 
17 stycznia 2017 20:13 / 3 osobom podoba się ten post
Hawanko,znasz powiedzenie "co nas nie zabije..."? No to własnie przeszłaś chyba szkołe przetrwania . Szkoda tylko,że kosztem twojego zdrowia,oczywiście powinnaś być z siebie dumna,że postawiłaś się Asowi,ale inna opiekunka zostanie przez niego zmasakrowana psychicznie.
Uważam,że agencji nie należą się żadne podziękowania,bo znając sytuację wysłała kolejną opiekunkę,pewnie tez kłamiąc ,że tylko na zastęstwo. Ty już wiesz na co zwracać uwagę i jak się bronić,ale nie wszystkie mają wsparcie i pomoc .
Ciesze się jednak,że już to za tobą,mam nadzieję że drugi raz w podobne bagno nie wpadniesz.
17 stycznia 2017 20:18 / 3 osobom podoba się ten post
To mnie wzmocni.Tak trzymam
17 stycznia 2017 21:10 / 4 osobom podoba się ten post
hawana

Elfinko, czasem myślę, że już...się nie zmienię i upór i niezależność osądów zostaną.
Do tyłu też się nie oglądam.
Psów się nie boję, koty toleruję, chociaż z nimi nie sypiam.
Nawet gajowy mi nie straszny, bo podstawowe chwyty judo znam. 

Ale co Ty, gajowy?

"Gajowy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła..."
17 stycznia 2017 21:12 / 3 osobom podoba się ten post
Knorr

Ale co Ty, gajowy?

"Gajowy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła..."

Ale ja już niemłoda. Zapomniałes?
17 stycznia 2017 21:18 / 5 osobom podoba się ten post
hawana

Ale ja już niemłoda. Zapomniałes?:-)

Mądra Kobieta jest zawsze młodą.
17 stycznia 2017 21:32 / 1 osobie podoba się ten post
hawana

To tak jak ja...

A ja dopiero zaczynam to czytać.