Hawana i podopieczni

01 lutego 2017 19:40 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Sezon trwa 9 miesięcy,więc czasu jest ho,ho...

widac wiec ze to drugie  brak chetnych 
lub zwykłe zaniedbanie
02 lutego 2017 21:36 / 7 osobom podoba się ten post
Dzisiaj była przerwa konserwacyjna .
Blogerka czyściła styki() i ładowała baterie rozdając bakterie.
03 lutego 2017 19:16 / 14 osobom podoba się ten post
Pracowity piątek.
Tak wyszło, że pracowało się, oj pracowało.
Od rana drzwi się nie zamykały. Sąsiadka Słowaczka wpadła klucz przynieść od skrzynki pocztowej, bo dzieci ferie zaczynają i jedzie z dziewczynkami do rodziców.Na Słowacji podobno jest śnieg. Poleciła na domek zerkać, bo wie że sąsiedzka pomoc to najlepsza ochrona antywłamaniowa.Nie ma sprawy, zrobi się.
Potem nowa sprzątaczka z szefową dojechały, bo poprzedniczka zachorzała.Szefowa tylko pokazała co i jak i myk.Nowa bardzo sympatyczna i empatyczna i moją ręką nie trzęsła.Poza tym nic nie zbiła i dobrze wszystko ogarnęła.Pachniało jak po prawdziwym sprzątaniu i podłogi były umyte, a nie tylko odkurzone.
A w południe odbyłyśmy wycieczkę do Pudziana. Pocahontas karteczkę mi zostawiła, żebym o podpieraczce nie zapomniała, dorysowała jeszcze sympatyczną buźkę, więc co było robić, zabrałam.To ustrojstwo jednak wcale nie było potrzebne, bo gwiazdor wcale nie myślał spacerować. Przyciągnął wielkie lustro i prostował panią Mydełkową. Ma rację. Już Geronimo mi podpowiadał i tu faktycznie jest pies pogrzebany(ten od prostaty ma się dobrze, to tak na marginesie). Moja pdp ochrania sparaliżowaną stronę i przeciąża zdrową nogę. Głowa też jej ucieka, a jak idzie, to jeszcze pochyla się do przodu.
Pudzian stanął za panią Mydełkową i kazał jej się prostować. Potem zapytał czy to jest prosto.
- Według mnie tak-odpowiedziała.
- Hawana, jest prosto ?
No, kurza twarz, co on sobie myśli, chce mnie z podopieczną skonfliktować? Chciałam go wzrokiem zabić, a on tylko się śmiał.
Trudno, powiedziałam, że prosto jest bardziej w lewo. Pani Mydełkowa przechyliła się. Powbijał jej te swoje paluchy w plecy i za chwilę pdp znowu przechyliło. To Pudzian na to, że on wie, że ona bardzo mnie lubi, ale ma do mnie tak nie lgnąć. I znowu się śmieje. Paskud jeden. Widziałam ja te diabełki w jego oczach od początku.
Ale jakoś poszło.
W domu spóźniony szybki obiadek i...moja koleżanka zadzwoniła. Pani Mydełkowa bardzo ciekawa jest wieści ze świata, no to wypytać musiała. Opowiedziałam jej, że psiapsiółka problemy ma zdrowotne, musi do kardiologa, czeka w kolejce na zabieg.
-A Ty nie masz problemów z sercem?
-Nie, od kiedy się rozwiodłam, to nie...
03 lutego 2017 22:51 / 4 osobom podoba się ten post
Tam tylu "sercowców" ,że i ciebie moze ta epidemia dopaść.
04 lutego 2017 13:32 / 1 osobie podoba się ten post
Przyszlam Cie poczochrac
04 lutego 2017 13:39 / 1 osobie podoba się ten post
fioletowa.mysz

Przyszlam Cie poczochrac:aniolki::-)

A masz....
04 lutego 2017 13:52 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

A masz....:aniolki:

Jeszcze chcem! I buziaki w nos by sie przydaly. O czekoladzie nie wspominam bo zbyt slodkie bedziemy 
04 lutego 2017 14:35 / 9 osobom podoba się ten post
Ein Drache.
Rozglądam się za jakimś obiektem w pobliżu, bo towarzyska jestem i znalazłam. Wczoraj zagadnęłam panią Mydełkową kto to jest. No i miała temat, a jak wiadomo lubi opowiadać, a dla mnie to korzystne bardzo, bo tak po troszeczku liżę ten język, chociaż czasem miewam już mdłości. Czego nie rozumiem to przecież mogę doczytać. Ale nie o tym...
Postać jest bardzo ciekawa, wywodzi się z mitologii starogermańskiej i skandynawskiej.To karzeł zamieniony w smoka.Straszny a jednocześnie mądry.Zdobył skarb przez ojcobójstwo i wygnanie brata Regina, potem strzegł go aż został podstępnie zabity mieczem przez Sigurda(Siegfryda).Rycerz rozmawiał z potworem przed śmiercią i smok domyślił się, kto za wszystkim stoi. Ostrzegł rycerza przed swoim bratem. Kiedy zleceniodawca polecił Sigurdowi wyrwać martwemu smokowi serce, ten zrobił to, ale podczas pieczenia mięcha w ognisku sparzył się i włożył palec do ust. Wtedy zrozumiał mowę ptaków i usłyszał jak szepczą o tym, że Regin ma zamiar go zabić. Nie dopuścił do tego, przeszył mieczem paskuda a potem zjadł serce pierwszego smoka. Napił się też krwi obu smoczych braci, co spowodowało, że nabrał cech potworów i zainteresowal się zakletym skarbem. Motyw karlow, skarbow jest obecny w muzyce Ryszarda Wagnera(Pierscien Nibelunga), ale pani Mydelkowa nie lubi Wagnera, wiec temat sie urwal.
Smoczus w wintergardenie nie jest straszny, chociaz skrzydlaty i ogoniasty. Siedzi na dwoch lapach, pozostale dwie ma uniesione.Taki skrzydlaty kangurek.Ale serce ma z kamienia. Jeszcze jeden śpi zwinięty jak pies pod krzewami w ogrodzie.Tacy kamienni straznicy.
A niech pilnuja, mnie przy okazji tez
04 lutego 2017 14:41 / 2 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Jeszcze chcem! I buziaki w nos by sie przydaly. O czekoladzie nie wspominam bo zbyt slodkie bedziemy :-)

Nie przy ludziach kofana
04 lutego 2017 15:05 / 1 osobie podoba się ten post
hawana

Ein Drache.
Rozglądam się za jakimś obiektem w pobliżu, bo towarzyska jestem i znalazłam. Wczoraj zagadnęłam panią Mydełkową kto to jest. No i miała temat, a jak wiadomo lubi opowiadać, a dla mnie to korzystne bardzo, bo tak po troszeczku liżę ten język, chociaż czasem miewam już mdłości. Czego nie rozumiem to przecież mogę doczytać. Ale nie o tym...
Postać jest bardzo ciekawa, wywodzi się z mitologii starogermańskiej i skandynawskiej.To karzeł zamieniony w smoka.Straszny a jednocześnie mądry.Zdobył skarb przez ojcobójstwo i wygnanie brata Regina, potem strzegł go aż został podstępnie zabity mieczem przez Sigurda(Siegfryda).Rycerz rozmawiał z potworem przed śmiercią i smok domyślił się, kto za wszystkim stoi. Ostrzegł rycerza przed swoim bratem. Kiedy zleceniodawca polecił Sigurdowi wyrwać martwemu smokowi serce, ten zrobił to, ale podczas pieczenia mięcha w ognisku sparzył się i włożył palec do ust. Wtedy zrozumiał mowę ptaków i usłyszał jak szepczą o tym, że Regin ma zamiar go zabić. Nie dopuścił do tego, przeszył mieczem paskuda a potem zjadł serce pierwszego smoka. Napił się też krwi obu smoczych braci, co spowodowało, że nabrał cech potworów i zainteresowal się zakletym skarbem. Motyw karlow, skarbow jest obecny w muzyce Ryszarda Wagnera(Pierscien Nibelunga), ale pani Mydelkowa nie lubi Wagnera, wiec temat sie urwal.
Smoczus w wintergardenie nie jest straszny, chociaz skrzydlaty i ogoniasty. Siedzi na dwoch lapach, pozostale dwie ma uniesione.Taki skrzydlaty kangurek.Ale serce ma z kamienia. Jeszcze jeden śpi zwinięty jak pies pod krzewami w ogrodzie.Tacy kamienni straznicy.
A niech pilnuja, mnie przy okazji tez:-)

Bo pokutuje jakies takie przekonanie,ze Wagner jest nudny. Moze to wina Hitlera,ktory przepadal za jego tworczoscia? Osobiscie lubie Walkirie. Jakos tak cala opowiesc mozna zobaczyc jak sie zamknie oczy i tylko slucha...Ale ja to glupia jestem wiec i moja opinia jest nic nie warta
04 lutego 2017 15:07 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

Nie przy ludziach kofana:czerwieni sie:

A co nam ludzie kiedy love na powiekach?

04 lutego 2017 15:25 / 5 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Bo pokutuje jakies takie przekonanie,ze Wagner jest nudny. Moze to wina Hitlera,ktory przepadal za jego tworczoscia? Osobiscie lubie Walkirie. Jakos tak cala opowiesc mozna zobaczyc jak sie zamknie oczy i tylko slucha...Ale ja to glupia jestem wiec i moja opinia jest nic nie warta:-)

Jesteśmy tyle warci, ile w siebie wierzymy. Ja tak myślę i wszystkim polecam
04 lutego 2017 19:38 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

Jesteśmy tyle warci, ile w siebie wierzymy. Ja tak myślę i wszystkim polecam:-)

Dodam jeszcze,że jesteśmy tym co o sobie myślimy i ...........co jemy!
Wybacz Hawanko,że się mądrzę
05 lutego 2017 19:32 / 4 osobom podoba się ten post
pytajka

Dodam jeszcze,że jesteśmy tym co o sobie myślimy i ...........co jemy!
Wybacz Hawanko,że się mądrzę:buziaki1:

Bożeńciu, już widzę, jak mnie ktoś żre na przystawkę i za chwilę przemieni się w mojego sobowtóra
05 lutego 2017 19:51 / 16 osobom podoba się ten post
Operowana psina czuje się dobrze, chociaż źle sypia przez kołnierz ochronny.
Zdrowiem pani Mydełkowej też się ludziska martwią i dzwonią.I dobrze. Pan Bródka próbuje się dobrze zaprezentować i nosi dzielnie drewno do kominka.Pocahontas wyskoczyła dzisiaj na chwilę i przywlokła wiosenne kwiaty. Już je oczywiście posadziła w donicach w ogrodzie zimowym, więc mamy pięknie i kolorowo. Ona jest szybka i musi dostać to czego chce.. Jak coś nie po jej myśli się dzieje, to zaraz mówi jeszcze szybciej a nawet łapkami potrząsa.Ogrodnik próbował się z nią nie umówić... na obcinanie drzewek teraz, tylko na początku marca, to usłyszał małą tyradę i od razu uległ.
Tylko pan Bródka sobie pozwala i mu to uchodzi na sucho.
Dzisiaj przy kolacji, kiedy Pocahontas szykowała sobie kanapkę na rano do pracy, bo ona taka zorganizowana jest, rzucił:
-A nie zapomnisz zabrać?
I jeszcze buziaka dostał