Hawana i podopieczni

06 lutego 2017 10:48 / 13 osobom podoba się ten post
Rozpoczął się najbardziej intensywny dzień w tygodniu-podwójna fizjoterapia. Pani Mydełkowa już prosiła o tabletki przeciwbólowe, po ostatnim poniedziałku chyba ma stracha. Teraz jest w łapskach kościstej i chudej rehabilitantki , która przychodzi do domu.
Tylko nie wiem dlaczego owa "Deseczka"(pozwalam sobie użyć eufemizmu) przyszła w towarzystwie przeziębienia?
Gdybym była córką, to pogoniłabym ją gdzie pieprz rośnie. Kaszle tak, że aż charczy.Masakra.
Mam nadzieję, że zarazki nas oszczędzą, bo Pocahontas nam codziennie kładzie witaminkowego misiaczka na talerzyk śniadaniowy.
06 lutego 2017 19:31 / 15 osobom podoba się ten post
Byłyśmy na wycieczce w szpitalu.Pudzian na urlopie, z dziećmi wyjechał, więc "atrakcję" nam podesłał, swojego kolegę.
Blondas jest młodszy, mniejszych gabarytów, ale ładnie umięśniony. Uprawia jakąś japońską sztukę walki. Na moją wzmożoną uwagę zasłużyła pewna część ciała, ale tylko dlatego, że była mocno eksponowana i "dawała po oczach" seledynową gumą z napisem "Puma". Nie dało się tego nie zauważyć, bo białą polówkę miał trochę za krótką.
Muszę przyznać, że profesjonalista z niego.Podobało mi się. Poruszył wszystkie mięśnie:nóg, rąk, tułowia i szyi. Pokazał technikę wstawania i to z tej właśnie strony, która jest mi potrzebna, bo pani Mydełkowa zmieniła pokój i łóżko i teraz wstaje lepiej, tzn. bardziej samodzielnie ale przeciąża zdrową stronę. Teraz już wiem jak sobie z tym poradzić, ale jak to w praktyce wyjdzie to zobaczymy jutro. Po obiedzie zasnęłą mi na kanapie, ale wstała w dobrym humorku i za bardzo obolała nie jest. Może jednak tabletki działają, a jutro znowu będzie protestować i migać się od chodzenia.
Pocahontas była u dentysty. Zapytałam czy dużo stresu przeżyła, bo przecież każdy boi się grzebania w ząbkach.
-O tak, najwięcej jak płaciłam-odpowiedziała
07 lutego 2017 00:30 / 6 osobom podoba się ten post
hawana

Byłyśmy na wycieczce w szpitalu.Pudzian na urlopie, z dziećmi wyjechał, więc "atrakcję" nam podesłał, swojego kolegę.
Blondas jest młodszy, mniejszych gabarytów, ale ładnie umięśniony. Uprawia jakąś japońską sztukę walki. Na moją wzmożoną uwagę zasłużyła pewna część ciała, ale tylko dlatego, że była mocno eksponowana i "dawała po oczach" seledynową gumą z napisem "Puma". Nie dało się tego nie zauważyć, bo białą polówkę miał trochę za krótką.
Muszę przyznać, że profesjonalista z niego.Podobało mi się. Poruszył wszystkie mięśnie:nóg, rąk, tułowia i szyi. Pokazał technikę wstawania i to z tej właśnie strony, która jest mi potrzebna, bo pani Mydełkowa zmieniła pokój i łóżko i teraz wstaje lepiej, tzn. bardziej samodzielnie ale przeciąża zdrową stronę. Teraz już wiem jak sobie z tym poradzić, ale jak to w praktyce wyjdzie to zobaczymy jutro. Po obiedzie zasnęłą mi na kanapie, ale wstała w dobrym humorku i za bardzo obolała nie jest. Może jednak tabletki działają, a jutro znowu będzie protestować i migać się od chodzenia.
Pocahontas była u dentysty. Zapytałam czy dużo stresu przeżyła, bo przecież każdy boi się grzebania w ząbkach.
-O tak, najwięcej jak płaciłam-odpowiedziała:smiech3:

Zawsze jestem zestresowana po wizycie u dentysty. Z tych samych powodow co Pocahontas. Tylko u mnie po kazdym widzeniu ze stomatologiem, dochodzi jeszcze 5 siwych wlosow  
07 lutego 2017 01:02 / 9 osobom podoba się ten post
hawana

Byłyśmy na wycieczce w szpitalu.Pudzian na urlopie, z dziećmi wyjechał, więc "atrakcję" nam podesłał, swojego kolegę.
Blondas jest młodszy, mniejszych gabarytów, ale ładnie umięśniony. Uprawia jakąś japońską sztukę walki. Na moją wzmożoną uwagę zasłużyła pewna część ciała, ale tylko dlatego, że była mocno eksponowana i "dawała po oczach" seledynową gumą z napisem "Puma". Nie dało się tego nie zauważyć, bo białą polówkę miał trochę za krótką.
Muszę przyznać, że profesjonalista z niego.Podobało mi się. Poruszył wszystkie mięśnie:nóg, rąk, tułowia i szyi. Pokazał technikę wstawania i to z tej właśnie strony, która jest mi potrzebna, bo pani Mydełkowa zmieniła pokój i łóżko i teraz wstaje lepiej, tzn. bardziej samodzielnie ale przeciąża zdrową stronę. Teraz już wiem jak sobie z tym poradzić, ale jak to w praktyce wyjdzie to zobaczymy jutro. Po obiedzie zasnęłą mi na kanapie, ale wstała w dobrym humorku i za bardzo obolała nie jest. Może jednak tabletki działają, a jutro znowu będzie protestować i migać się od chodzenia.
Pocahontas była u dentysty. Zapytałam czy dużo stresu przeżyła, bo przecież każdy boi się grzebania w ząbkach.
-O tak, najwięcej jak płaciłam-odpowiedziała:smiech3:

Hawanko, mnie długo wodził na pokuszenie pewien dobrze zbudowany fizjoterapeuta przychodzący do pani, u której raz w tygodniu pracuję.. On patrzył na mnie, ja na niego i za każdym razem dostrzegałam w nim coraz większy potencjał, napięcie rosło, iskry w powietrzu latały, COŚ wisiało w powietrzu :D.
 
Wszystko to przepadło w jednej chwili.. Otóż dnia pewnego jesiennego, w adwencie, pan iskrzący zaczął opowiadać, ile i jakie ciasteczka udało mu się upiec, jak je ozdobił i jakie plany ciastkarskie ma na następny tydzień..
No, normalnie w momencie mi przeszło, napięcie opadło, facet przestał dla mnie istnieć ;(. Biedny macho został kompletnie odarty z tajemnicy, cały sexapil trafił szlag, dzikie feromony zamieniły się na zapach wanilii i cynamonu, wizja chłopa lukrującego wypieki była jak kubeł lodowatej wody na moją rozpaloną głowę.

Przepadło :D!
07 lutego 2017 02:22 / 5 osobom podoba się ten post
salazar

Hawanko, mnie długo wodził na pokuszenie pewien dobrze zbudowany fizjoterapeuta przychodzący do pani, u której raz w tygodniu pracuję.. On patrzył na mnie, ja na niego i za każdym razem dostrzegałam w nim coraz większy potencjał, napięcie rosło, iskry w powietrzu latały, COŚ wisiało w powietrzu :D.
 
Wszystko to przepadło w jednej chwili.. Otóż dnia pewnego jesiennego, w adwencie, pan iskrzący zaczął opowiadać, ile i jakie ciasteczka udało mu się upiec, jak je ozdobił i jakie plany ciastkarskie ma na następny tydzień..
No, normalnie w momencie mi przeszło, napięcie opadło, facet przestał dla mnie istnieć ;(. Biedny macho został kompletnie odarty z tajemnicy, cały sexapil trafił szlag, dzikie feromony zamieniły się na zapach wanilii i cynamonu, wizja chłopa lukrującego wypieki była jak kubeł lodowatej wody na moją rozpaloną głowę.

Przepadło :D!

Trzeba było bardziej wyobraźnię pobudzić... Jak by Ci tak lukrował w seksownych bokserkach...te ciasteczka, z czarującym uśmiechem podawał do ust....
to i na hobby cukiernicze, oko bys przymknęła. Nie każdy urodził się drwalem
07 lutego 2017 09:06 / 3 osobom podoba się ten post
doda1961

Trzeba było bardziej wyobraźnię pobudzić... Jak by Ci tak lukrował w seksownych bokserkach...te ciasteczka, z czarującym uśmiechem podawał do ust....
to i na hobby cukiernicze, oko bys przymknęła. Nie każdy urodził się drwalem :-)

Zgadzam się. Nawet facet w fartuszku kuchennym jest seksowny, a ten w bokserkach podający kawę do łóżka to dopiero ciacho
07 lutego 2017 09:15 / 9 osobom podoba się ten post
Pani Mydełkowa zadaje dużo pytań. Dzisiaj zadaje osobiste i rozmowa poranna skręciła na nazwisko. Ona nosi polskie, zakończone na -ski.Ja jestem Polką, ale niestety nie. Tłumaczę, że noszę nazwisko po mężu, moje panieńskie też kończyło się na -ski, czyli było arystokratyczne, jak w Niemczech z "von". Popełniłam klasyczny mezalians Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Moje obecne jest po prostu dla Niemców straszne i dlatego As  drżał...
Aniu 007, proszę nie zakrztusić się kawą
07 lutego 2017 09:38 / 10 osobom podoba się ten post
Plany obiadowe mam dzisiaj następujące:ugotuję sfixowanego Knorra.Zaznaczam, że to nie aluzja personalna tylko pomysł Pocahontas, która preferuje szybkie gotowanie. A niech jej będzie, może oszczędzoną energię spożytkuję na pieczenie ciasta?
Z nudów kuchennych w tamtym tygodniu upiekłam ciasto z jabłkami, o którym już słych zaginął, bo pan Bródka dopomógł...
07 lutego 2017 11:10 / 8 osobom podoba się ten post
hawana

Plany obiadowe mam dzisiaj następujące:ugotuję sfixowanego Knorra.Zaznaczam, że to nie aluzja personalna tylko pomysł Pocahontas, która preferuje szybkie gotowanie. A niech jej będzie, może oszczędzoną energię spożytkuję na pieczenie ciasta?
Z nudów kuchennych w tamtym tygodniu upiekłam ciasto z jabłkami, o którym już słych zaginął, bo pan Bródka dopomógł...

Ja też dziś, bez złośliwości i niemawiści...personalnej , gotuję zupę pomidorową , zaprawioną przecierem pomidorowym z tuby i..doprawioną Vegettą.
Uwielbiam
07 lutego 2017 11:31 / 4 osobom podoba się ten post
doda1961

Ja też dziś, bez złośliwości i niemawiści...personalnej , gotuję zupę pomidorową , zaprawioną przecierem pomidorowym z tuby i..doprawioną Vegettą.
Uwielbiam :gotuje:

identiko jak ja
07 lutego 2017 12:40 / 3 osobom podoba się ten post
doda1961

Ja też dziś, bez złośliwości i niemawiści...personalnej , gotuję zupę pomidorową , zaprawioną przecierem pomidorowym z tuby i..doprawioną Vegettą.
Uwielbiam :gotuje:

U mnie było chili con carne, wcale niezłe, muszę przyznać
07 lutego 2017 12:44 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

U mnie było chili con carne, wcale niezłe, muszę przyznać:-)

o matuchno co byli........u ciebie...
07 lutego 2017 12:49 / 6 osobom podoba się ten post
Dziewczynka.z

o matuchno co byli........u ciebie...

Mięso mielone wieprzowo-wołowe podsmażone z pomidorkami i ciemną fasolą, zalane gotowym fix-em (chili con carne) i po krzyku. Zielona pietruszka na wierzch przed podaniem  i bułeczka na zagrychę
07 lutego 2017 13:21 / 4 osobom podoba się ten post
hawana

Pani Mydełkowa zadaje dużo pytań. Dzisiaj zadaje osobiste i rozmowa poranna skręciła na nazwisko. Ona nosi polskie, zakończone na -ski.Ja jestem Polką, ale niestety nie. Tłumaczę, że noszę nazwisko po mężu, moje panieńskie też kończyło się na -ski, czyli było arystokratyczne, jak w Niemczech z "von". Popełniłam klasyczny mezalians:lol2: Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Moje obecne jest po prostu dla Niemców straszne i dlatego As  drżał...
Aniu 007, proszę nie zakrztusić się kawą:smiech2:

Akurat bylam pomiedzy kawami i tym sposobem nic sie mnie nie ulalo. Moje nazwisko tez budzi postrach ale wsrod Polakow
07 lutego 2017 13:28 / 4 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Akurat bylam pomiedzy kawami i tym sposobem nic sie mnie nie ulalo. Moje nazwisko tez budzi postrach ale wsrod Polakow:-)

A więc klękajcie narody...