Hawana i podopieczni

07 lutego 2017 13:53 / 4 osobom podoba się ten post
hawana

A więc klękajcie narody...:-)

Narody oraz inni kosmici. W koncu gwiazdorzyc tez trzeba umiec
07 lutego 2017 13:58 / 2 osobom podoba się ten post
Dziewczynka.z

o matuchno co byli........u ciebie...


to potrawa i sama nie chodzi 
chociaz kto wie,moze jak długo w garku stoi to i moze zacznie chodzic 
07 lutego 2017 14:04 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

:-)
to potrawa i sama nie chodzi :-)
chociaz kto wie,moze jak długo w garku stoi to i moze zacznie chodzic :lol3:

Właśnie siedzi u mnie w brzuszku, potem się przejdzie a nawet wyjdzie...Nie mam co do tego wątpliwości
07 lutego 2017 14:10 / 4 osobom podoba się ten post
hawana

Właśnie siedzi u mnie w brzuszku, potem się przejdzie a nawet wyjdzie...Nie mam co do tego wątpliwości:ubikacja2:

oby nic nie urwała wychodzac 
07 lutego 2017 14:28 / 4 osobom podoba się ten post
hawana

Mięso mielone wieprzowo-wołowe podsmażone z pomidorkami i ciemną fasolą, zalane gotowym fix-em (chili con carne) i po krzyku. Zielona pietruszka na wierzch przed podaniem  i bułeczka na zagrychę:mniam:

Uwielbiam, to specjalność mojej siostry  Najlepszy fix z Kotanyi.
07 lutego 2017 17:09 / 3 osobom podoba się ten post
MeryKy

Uwielbiam, to specjalność mojej siostry :mniam: Najlepszy fix z Kotanyi.

To musisz kiedys mnie odwiedzic,zrobie Ci con corne,bez fixow;) Doprawie tez duza iloscia sympatii,szczypta usmiechu i cwierc szklanki milosci. I bedziesz moja na wieki Przez zoladek do serducha,czy nie tak? 
07 lutego 2017 17:11 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Właśnie siedzi u mnie w brzuszku, potem się przejdzie a nawet wyjdzie...Nie mam co do tego wątpliwości:ubikacja2:

Hawana! Nie zabijaj mnie,blagam! Ja chce jeszcze troche pozyc a Ty mnie takimi rekstami czestujesz
07 lutego 2017 17:37 / 3 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

To musisz kiedys mnie odwiedzic,zrobie Ci con corne,bez fixow;) Doprawie tez duza iloscia sympatii,szczypta usmiechu i cwierc szklanki milosci. I bedziesz moja na wieki:lol1: Przez zoladek do serducha,czy nie tak? :gwizdanie:

Już się nie mogę doczekać 
07 lutego 2017 17:41 / 3 osobom podoba się ten post
MeryKy

Już się nie mogę doczekać :buziaczki:

Tak po prostu? Bez marudzenia? No powiem Ci,ze mnie wzielas i zaskoczylas
07 lutego 2017 18:03 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Mięso mielone wieprzowo-wołowe podsmażone z pomidorkami i ciemną fasolą, zalane gotowym fix-em (chili con carne) i po krzyku. Zielona pietruszka na wierzch przed podaniem  i bułeczka na zagrychę:mniam:

U mnie będzie to jutro 
08 lutego 2017 10:35 / 11 osobom podoba się ten post
Po burzliwej nocy(pani Mydełkowa kordełkę skopała) nastała ponura środa. Przy porannej kontemplacji w ogrodzie zimowym nadciągnęły czarne chmury, także nad poruszane tematy. Próbowałam je odgonić, skierować uwagę na innych winowajców, bo właśnie ptictwo nadleciało.Wiosna nadciąga mówię, ale na nic moje wysiłki, bo fogle zaczęły krakać i moja pdp nie dała się nabrać.
Wróciła do pana Bródki, bo to on podpadł na całej linii. W weekend wybiera się na wyjazdowe męskie party z kumplami. Pani Mydełkowa nie jest zachwycona takim pomysłem.No bo jak?Bez Pocahontas?
A skąd ja mogę wiedzieć jak to z nimi jest?Na pozór fajna para, okazują sobie wiele czułości, ale co dalej? Matka martwi się o córkę, bo zegar biologiczny tyka. Ona chciałaby mieć już wnuki a tu nic. A kto by nie chciał. Ja też bym chciała-pocieszam. I też jestem w tej materii bezradna.
Pani Mydełkowa spojrzała na mnie uważniej, potem zapytała:
-I zajmowałabyś się wnukami jak twoja siostra?
-Tak. Chętnie.
-Ale ja ciebie potrzebuję...
08 lutego 2017 18:33 / 8 osobom podoba się ten post
Myślałam, że pan Bródka poczuł pismo nosem, bo pojawił się dzisiaj tak szybko, że o mało mnie w łóżku nie zastał. Tak jakoś po nocnych wydarzeniach senność mnie ogarnęła po południu. Ale nic to, dotrzymywał dzielnie towarzystwa pani Mydełkowej. Ona zaczęła tak delikatnie, że ...bardzo tęskni za przyjacielem, za wspólnym oglądaniem telewizji... A potem dalej wypytywać, co to on z tymi kolegami będzie robił. Posłałam mu ostrzegawcze błyski, ale on nic, z uśmiechem powiedział, że będzie spacerował , jadł i pił...
Dobrze, że Pocahontas wróciła i zajęli się kolacją, bo drążenie tematu ustało. Ale jak znam moją pdp to temat jeszcze wypłynie
08 lutego 2017 18:53 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Myślałam, że pan Bródka poczuł pismo nosem, bo pojawił się dzisiaj tak szybko, że o mało mnie w łóżku nie zastał. Tak jakoś po nocnych wydarzeniach senność mnie ogarnęła po południu. Ale nic to, dotrzymywał dzielnie towarzystwa pani Mydełkowej. Ona zaczęła tak delikatnie, że ...bardzo tęskni za przyjacielem, za wspólnym oglądaniem telewizji... A potem dalej wypytywać, co to on z tymi kolegami będzie robił. Posłałam mu ostrzegawcze błyski, ale on nic, z uśmiechem powiedział, że będzie spacerował , jadł i pił...:boi sie:
Dobrze, że Pocahontas wróciła i zajęli się kolacją, bo drążenie tematu ustało. Ale jak znam moją pdp to temat jeszcze wypłynie:-)

Pan Bródka zaczyna zaniedbywać Panią Mydełkową..niedobrze,kobiety lubią być dopieszczane...
08 lutego 2017 18:57 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Pan Bródka zaczyna zaniedbywać Panią Mydełkową..niedobrze,kobiety lubią być dopieszczane...

Gorzej, pan Bródka zaniedbuje jej córkę, a matczyne serce pęka... 
On sobie żartuje, oczętami strzela a tu wielka góra lodowa nadciąga...
08 lutego 2017 18:59 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Gorzej, pan Bródka zaniedbuje jej córkę, a matczyne serce pęka... 
On sobie żartuje, oczętami strzela a tu wielka góra lodowa nadciąga...

To widocznie platoniczna miłość albo zbyt długo on się o nią stara..Już jej się pewnie te amory znudziły i szuka wrażeń gdzieś indziej..