Bogu dzieki juz po Świętach. Para ze mnie uszła.
Niby tylko 3 dni a odczułam to jak miesiać na cieżkiej stelli.
Teraz już jestem szczęśliwa , za 12 dni do domu :tanczy:
Bogu dzieki juz po Świętach. Para ze mnie uszła.
Niby tylko 3 dni a odczułam to jak miesiać na cieżkiej stelli.
Teraz już jestem szczęśliwa , za 12 dni do domu :tanczy:
no ja juz druga stelle od rzad mam 'chinczykowa'- juz mi sie znudzilo. za to bardzo lubie w rummy grac, a statnio nie mam z kim niestety. chyba z cora w domu.
Macie problemy ze Skypem?U nas tylko kółeczko niebieskie się kręci od dawna:( Net normalnie ,wszystkie inne aplikacje normalnie.
U mnie działa normalnie.
Ja to mam dzisiaj dzień !! Babcia po raz pierwszy od kiedy tu jestem ( 2 miechy ) wstała o godzinie 16oo. Oczywiście z wielkimi mecyjami. Zepsuła nam cały plan dnia. Dziadek miał jechać do banku ale ma jakieś bóle brzucha. Jęczy ale do lekarza nie chciał zadzwonić. Dopiero jak się uparłam to się zgodził. W sumie jest przytomny na umyśle, nie będę za niego decydować. On przecież nie ma demencji. Lekarz posłuchał i tyle wszystkiego. Jutro jak będzie w przychodni to wpadnie a dziadkowi nic nie pozostaje, tylko przetrwać do jutra. No zobaczymy. Mało tego pierwszy raz mnie dziadek wzywał do pomocy jak był w KLO. On wszystko chce robić sam i nawet "połamany" nie woła o pomoc. Do dzisiaj. Pomogłam mu się przebrać a babcia nas podglądała z interesującą miną. No mogłaby pomóc a nie się gapić. Dobrze, że zaraz po obiedzie udało mi się na godzinkę na spacer wyskoczyć.
Czarno widzę moją nockę dzisiaj. Babcia wybyczona i wyspana a dziadek cierpiący :strach na wroble:
wspolczuje i mimo wszystko zycze jednak spokojnej i przespanej nocki :)
Nie, nie ma co współczuć. Robota jak robota. Ale dzięki za dobre słowo :-) Pomarudze trochę bo babcia mnie wnerwia na maksa. Tak to jest jak mężczyzna kobietę rozpieści :lol1:
Mysiu,ty to już zmęczona jesteś,mas dwoje do opieki,a galopująca demencja potrafi wykończyć na maxa. Już niedługo,dasz radę.