Nie pytam,opowiesz mi wszystko w poniedziałek,też będę już w De.
Nie pytam,opowiesz mi wszystko w poniedziałek,też będę już w De.
to masz szczeście :-)
No mam i nawet nie wiesz jak się "cieszę",że do De wracam...:-)
przygotuj sie na dlugą rozmowe :-):-)
Ja jechałam na 6 dni do domu. Wpierw uzgodniłam wszystko z rodziną, a oni z firmą niemiecką. Ta z kolei poinformowała firmę polską. W moim przypadku opiekę nad pdp przejęła synowa, emerytowana pielęgniarka. Firmie oczywiście rodzina za ten czas gdy byłam w domu nie płaciła. Tak było z resztą za każdym razem gdy zjeżdżałam do domu. Pdp nie życzyła sobie żadnej innej opiekunki, a rodzina robiła wszystko aby temu życzeniou sprostać.
Hej :) czy któraś z was jest w Norymberdze może?
Ja zjechalam teraz na 6 dni urlopu. 4 dni w domu plus 2 za kółkiem,,,, i powiem, że nigdy więcej,,, za duże zmęczenie, za duży stres, za krótko w domu, albo dłużej albo wcale,,
Hej :) czy któraś z was jest w Norymberdze może?
Hej :) czy któraś z was jest w Norymberdze może?
Kiedyś brałam po 2 tygodnie urlopu i też powiedziałam sobie ,że nigdy więcej. Najkrócej byłam w domu dobę ,to już całkiem porażka jakaś była...Organizm nie miał czasu się zregenerować,odchorowałam ta jazdę.
Kiedyś brałam po 2 tygodnie urlopu i też powiedziałam sobie ,że nigdy więcej. Najkrócej byłam w domu dobę ,to już całkiem porażka jakaś była...Organizm nie miał czasu się zregenerować,odchorowałam ta jazdę.
Hej :) czy któraś z was jest w Norymberdze może?
To niech dadzą znać. Może uda się wyskoczyć na kawę bo już mi się znudziło chodzenie po tych samych sklepach w kółko.