Dziś w nocy babcia usiadła sobie/bądź się osunęła,upadła nie wiem/ w małym ciasnym korytarzyku, siedzi okrakiem i wali w ścianę i krzyczy,że zamknięte i nie można otworzyć/tej ściany/. Potem zrobiła sobie łóżko na podłodze/cały komplet/ i spała tak do rana a jak przyszłam to się pyta,czy ona jest na ginekologii ?? :-)

Jesteśmy myślami z Tobą :))