Na wyjeździe 37

01 czerwca 2017 21:48 / 6 osobom podoba się ten post
W sąsiedztwie mam 3 bardzo młodych kolegów, w ubiegłym roku nawet grałam z nimi w piłkę nożną.
Jaką muzę zapodają dzisiaj. .
Aż mi się nastrój poprawił:)
02 czerwca 2017 06:47 / 21 osobom podoba się ten post
Ona_Lisa

Dzień dobry.
miłego, fajnego dnia życzę.
:-)

Dodam jeszcze, że jestem w nowym miejscu. Wszystko tu jest piękne, czyste i eleganckie, nie umiem się tu poruszać hi, hi., Bo Człowiek raczej jest przyzwyczajony do ''staroci'' typu, stary dzbanek, stare kubki, lub trzeba zaraz sprzątać, zeby pracować w miarę normalnie, ale tu jest inaczej.Mam nawet nową pościel i super łóżko.
Wczoraj zaliczyłam sufit, oraz zaplątałam się w mój kabel od laptopa i upadłam. Góra cała jest dla mnie, lazienka, toaleta, taras i inne,,, ale byłam już na dole po kawe, Ekspres jest, mieli ś kawę , pewno Ich obudziłam . Brak kawy mielonej oraz dzbanka, to co? Chcieli Opiekunkę? To mają ha, ha.
Boję się tego dnia, jak to będzie, zaraz moje pierwsze śniadanie Tutaj , potem obiad, Stawkę mam również bardzo wysoką , pierwszy raz mam taką.. Jedzenia jest bardzo dużo, zero oszczędzania,,,,,,czy mi będzie Tu dobrze? czas pokaże.









02 czerwca 2017 09:53 / 5 osobom podoba się ten post
Potwierdzam.Na okrągło słucham muzyki.
02 czerwca 2017 13:52 / 20 osobom podoba się ten post
Od prawie czterech tygodni jestem w nowym miejscu.
Nie chcę zapeszyć, bo jeszcze 5 przede mną, ale czuję się tu świetnie.
Do opieki dziadek, umysłowo sprawny, gorzej fizycznie- na wózku, jednak współpracuje, część rzeczy wykonuje sam, nie ma żadnego dźwigania, nocnego wstawania (ma kaczkę sanitarną przy łóżku).
Bardzo spokojny, ugodowy- podobnie, jak ja
Rodzina blisko- syn na górze, dwa sąsiednie domy zamieszkane przez córki- pomocni, serdeczni, nie nachalni.
Zakupy robi synowa 2x w tygodniu, bo sklepy daleko, w dodatku tylko dwa (mała dzielnica małego miasta). Nie zdarzyło się jeszcze,żebym czegoś z listy nie dostała. Jeżeli czegoś akurat nie było, w późniejszym czasie dostarcza to jedna z córek, która w sklepie pracuje.
Do swojej dyspozycji mam sypialnię i salon, łazienka wspólna.
Dużo czasu dla siebie, czwartki wolne- wtedy rodzina bierze ojca pod skrzydła, chociaż i poza tymi czwartkami wyręczają mnie często z zajmowania się pdp.

I tak się pochwaliłam
02 czerwca 2017 14:56 / 7 osobom podoba się ten post
Helena2311

Potwierdzam.Na okrągło słucham muzyki.:slucha muzyki::radosc1:

''Gdzie słyszysz śpiew tam idz, tam dobre serca mają. Zli Ludzie wierzaj mi, Ci nigdy nie śpiewają''

Goethe.

02 czerwca 2017 18:23 / 4 osobom podoba się ten post
Ona_Lisa

''Gdzie słyszysz śpiew tam idz, tam dobre serca mają. Zli Ludzie wierzaj mi, Ci nigdy nie śpiewają''

Goethe.

:gitara:

Słucham.Czasem podśpiewuję,nucę,ale jak nikt nie słyszy.Jeszcze nie daj Panie Boże,mój sopran wykończyłby słuchacza. Podobno jestem dobra.Tak nawet Niemce mówią.
02 czerwca 2017 19:26 / 8 osobom podoba się ten post
Właśnie zrobiłam eksperyment na mojej głowie, nowa farba, po zmianie koloru. Potem się okaże czy jutro ruszę na podbój Lippstadt, czy ubiorę się jak muzułmanka i zostanę w domku 
02 czerwca 2017 19:34 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara48

Właśnie zrobiłam eksperyment na mojej głowie, nowa farba, po zmianie koloru. Potem się okaże czy jutro ruszę na podbój Lippstadt, czy ubiorę się jak muzułmanka i zostanę w domku :smiech3:

Nawet jakby cuś nie tak,to idź z podniesioną głową.Niech inni myślą,że tak miało być.
02 czerwca 2017 19:34 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara48

Właśnie zrobiłam eksperyment na mojej głowie, nowa farba, po zmianie koloru. Potem się okaże czy jutro ruszę na podbój Lippstadt, czy ubiorę się jak muzułmanka i zostanę w domku :smiech3:

Eeee....tak źle to nie będzie...mrugajacy-emotikon-ruchomy-obrazek-0003
03 czerwca 2017 13:46 / 10 osobom podoba się ten post
Jeszcze kilkanaście dni zostało i wracam do Polski na też kilkanaście dni . Babcia nie odpuszcza, nadążyć za nią trudno. Dziadek, jak widzi, że ona wychodzi do ogródka i pewnie za chwilkę go zawoła, to już się chowa w toalecie. Coś ostatnio często tam przebywa. Dokuczają mu upały. Przy jego wadze- ponad 100 kg i wieku - 90 lat, to nic wesołego.
Zaczęły się problemy z moczem. Tyle walczyłyśmy z Babcią, aby zaczął nosić pieluchomajtki. W końcu się do nich przekonał, ale i tak próbuje zakładać inne. Trochę to dzieje się przez Babcię, bo ona się wycofała z walki i zawsze kilka par mu normalnych zostawi. Później, jak składam pranie i pytam ją skąd tyle jego majtek się wzięło, jak podobno ma nosić inne, to wzrusza ramionami i mówi, że musiał gdzieś wygrzebać. To jest duży problem, bo on "przesikuje" spodnie. Nie zawsze się zorientuje, albo wymieni tylko majtki i zakłada mokre spodnie. Nie od razu to zauważamy, bo on dużo siedzi w piwnicy i o zapaszku nie wspomnę. Prania jest tutaj mnóstwo. Nie ma dnia bez załączonej pralki.
Wczoraj czekamy na Dziadka przy popołudniowej kawie , jak zwykle się spóźnia. Pytam Babci, czy powiedziała mu, że siedzimy na tarasie. Tak, ale on źle się czuje
- A co mu jest? - pytam
- Ma zapalenie penisa
-
Przyznam się, że nawet nie wiedziałam, że ta część może mieć zapalenie.
- Boli go jak ubiera majtki - kontynuuje Babcia.
Cóż, Dziadek był przed paroma dniami u urologa. Urolog rzeczywiście stwierdził, że może mieć problemy z nietrzymaniem moczu. Pomogłaby operacja, ale ze względu na wiek Dziadka, to chce mu oszczędzić bólu. Jak Dziadek nie poczuje się lepiej, to w przyszłym tygodniu znów tam trafimy.
Tutaj nie ma spokojnych dni, nudzić się nie można
03 czerwca 2017 15:30 / 1 osobie podoba się ten post
Ja z takim za-pytankiem Gdzie w Niemczech zakupuje sie bilet na podroz pociagiem lub autobusem? i czym dojechac jest taniej? Tu gdzie jestem to jest mala miescina i na dworcu nie znalazlam automatu do zakupu biletu.
03 czerwca 2017 15:31 / 2 osobom podoba się ten post
Helena2311

Nawet jakby cuś nie tak,to idź z podniesioną głową.Niech inni myślą,że tak miało być.:buziaki1:

Chodzę z podniesioną Heleno :)
Rudy, rudy rydz, jest tak jak chciałam, bardziej intensywny. Za chwilke szykujemy grilla a potem w miasto. 
03 czerwca 2017 16:17 / 2 osobom podoba się ten post
basiaim

Od prawie czterech tygodni jestem w nowym miejscu.
Nie chcę zapeszyć, bo jeszcze 5 przede mną, ale czuję się tu świetnie.
Do opieki dziadek, umysłowo sprawny, gorzej fizycznie- na wózku, jednak współpracuje, część rzeczy wykonuje sam, nie ma żadnego dźwigania, nocnego wstawania (ma kaczkę sanitarną przy łóżku).
Bardzo spokojny, ugodowy- podobnie, jak ja :-)
Rodzina blisko- syn na górze, dwa sąsiednie domy zamieszkane przez córki- pomocni, serdeczni, nie nachalni.
Zakupy robi synowa 2x w tygodniu, bo sklepy daleko, w dodatku tylko dwa (mała dzielnica małego miasta). Nie zdarzyło się jeszcze,żebym czegoś z listy nie dostała. Jeżeli czegoś akurat nie było, w późniejszym czasie dostarcza to jedna z córek, która w sklepie pracuje.
Do swojej dyspozycji mam sypialnię i salon, łazienka wspólna.
Dużo czasu dla siebie, czwartki wolne- wtedy rodzina bierze ojca pod skrzydła, chociaż i poza tymi czwartkami wyręczają mnie często z zajmowania się pdp.

I tak się pochwaliłam :-)

03 czerwca 2017 16:20 / 2 osobom podoba się ten post
jowita.

Ja z takim za-pytankiem:czerwieni sie: Gdzie w Niemczech zakupuje sie bilet na podroz pociagiem lub autobusem? i czym dojechac jest taniej? Tu gdzie jestem to jest mala miescina i na dworcu nie znalazlam automatu do zakupu biletu.

Autobus to na pewno u kierowcy kupisz bilet.
Jeśli nie ma automatu, ni kasy na stacji, to może też się da w pociągu.

Biegła w cenach nie jestem. Autobusami jeżdżę często- drogie bilety. Ceny w zależności od strefy.
Do 3-ch przystanków 1,60€, na terenie całego jednego miasta 2,70€.Chociaż te ceny w różnych rejonach mogą się trochę różnić.
W zeszłym tygodniu jechałam do sąsiedniego miasta, kupiłam bilet ważny 9 godzin, zapłaciłam 8,90€

Pociągiem jechałam raz, krótki dystans, jakieś 20 minut zwykłym pociągiem. W zeszłym roku zapłaciłam chyba około 6€
03 czerwca 2017 16:59 / 5 osobom podoba się ten post
U mnie pada - i super.Jednak rodzinka szykuje wszystko na grila.
Nigdy nie przestane sie dziwic jakie Niemcy maja parcie na michę