No i gut. Będziemy się jakoś organizować chyba na 22.06, czy jakoś tak...szczegółów nie znam, bo Ewa59 organizuje I turę ![]()
No i gut. Będziemy się jakoś organizować chyba na 22.06, czy jakoś tak...szczegółów nie znam, bo Ewa59 organizuje I turę ![]()
No to kolejno odlicz kto może 22 czerwca......chyba tylko trzy osoby
Wyciągam nasze stare kąty, bo tak sobie dzisiaj rozkminiałam różne rzeczy... Głównie wspominałam nasze grudniowe spotkanie w "Złotych tarasach". Czerwcowe nie doszło do skutku, ale... co się odwlecze, to nie uciecze. Było nas 8 osób i na pewno każde z nas było trochę zestresowane, przynajmniej ja. Spędziliśmy razem kilka miłych godzin, potem była "fotorelacja" na forum, ale do tej pory nie słyszałam, żeby ktoś z nas skrytykował zachowanie innej osoby.
Czyżbyśmy byli tacy idealni?
Wyciągam nasze stare kąty, bo tak sobie dzisiaj rozkminiałam różne rzeczy... Głównie wspominałam nasze grudniowe spotkanie w "Złotych tarasach". Czerwcowe nie doszło do skutku, ale... co się odwlecze, to nie uciecze. Było nas 8 osób i na pewno każde z nas było trochę zestresowane, przynajmniej ja. Spędziliśmy razem kilka miłych godzin, potem była "fotorelacja" na forum, ale do tej pory nie słyszałam, żeby ktoś z nas skrytykował zachowanie innej osoby.
Czyżbyśmy byli tacy idealni?
A może tylko dobrze wychowani?Bo to nie sztuka moja droga najpierw piać z zachwytu jak to było super hiper,jakie cudowne koleżanki poznało się itd itp. a potem dowalić z grubej rury,również publicznie, bo nogi na stole.Ja bym takie nogi po prostu wzięła zdjęła, jakby mi w ciastko właziły lub na bieżąco zwróciła uwagę:)A druga sprawa, jak Polka publicznie deklaruje,że woli niemieckie towarzystwo to ,z całym szacunkiem,o czym z taka niemiecką Polką gadać?I to po polsku?Nie mam pojęcia:(
Aleksjo ,kochana moja - wobec powyższego spadłaś w "rankingu grzechów forumowych"" na co najmniej drugie miejsce, ze swoim niemieckim mężem:):):):)hi hi hi
:oklaski3: tak delikatnie,bo znowu się coś komu nie spodoba :yahoo:
Jaka Ty delikutaśna się zrobiłaś na forumowym łonie:):):ha ha ha
Całe życie się człowiek uczy, ucz się Kasiu,ucz,bo nauka to potęgi klucz :smiech2:
Wyciągam nasze stare kąty, bo tak sobie dzisiaj rozkminiałam różne rzeczy... Głównie wspominałam nasze grudniowe spotkanie w "Złotych tarasach". Czerwcowe nie doszło do skutku, ale... co się odwlecze, to nie uciecze. Było nas 8 osób i na pewno każde z nas było trochę zestresowane, przynajmniej ja. Spędziliśmy razem kilka miłych godzin, potem była "fotorelacja" na forum, ale do tej pory nie słyszałam, żeby ktoś z nas skrytykował zachowanie innej osoby.
Czyżbyśmy byli tacy idealni?
Córka moja jak wróciła z zagranicy po 7 latach,pytam czy planuje na studia wrócić a ona na to:mamo,ja juz się spełniłam jako uczennica:):):)I nie wróciła.Tak więc moja pilna uczennico,tak to jest -jedni się wciąz uczą a inni czują się spełnieni w tej roli:)