To niech mnie z fotelem na dwór wyniosą- nie ruszę się :)
W weekendy nie pracuję, a praca siedząca to i poruszać się trzeba. No i warzyw dawno nie miałam w ogródku, niech coś rosnie w końcu oprócz trawy i drzewek.
To niech mnie z fotelem na dwór wyniosą- nie ruszę się :)
W weekendy nie pracuję, a praca siedząca to i poruszać się trzeba. No i warzyw dawno nie miałam w ogródku, niech coś rosnie w końcu oprócz trawy i drzewek.
Ja lody mam na okraglo. ..mocca, tylko takie lubię. ..
Towarzystwa aż za nadto.
Fajnie masz :-) Jednak nie tracę nadziei, że trafię gdzieś, gdzie jakiś miły ludź (bo płeć nie jest najważniejsza) zechce ze mną np. wypić kawę....:piekna:
Faktycznie masz pecha kobietko, ja nie dość że mam wokół 2 przyjaciőłki i kilka koleżanek to ciągle poznaję kogoś nowego.
Zazdraszczam! U mnie nikogo w pobliżu, mówiącego w moim ulubionym języku!:modlmy sie:
Mam dar przyciągania ludzi do siebie, mój Synek stwierdził że ja znam pół Czestochowy a drugie pół zna mnie. Gdzie by ze mną nie poszedł tam znajomi :)
Ciebie ma kto wynosić, zresztą spokojnie udźwigną. Ze mną byłoby juz trochę gorzej :-) Jeżeli masz ogróek a nie trawnik przed domem, to warzywa w nim są bardzo dobrym pomysłem. Fajnie potem patrzeć jak to dojrzewa i rośnie. Nie mówiąz już o smaku własnych warzyw. Takie pomidorki ze słońca :mniam: albo kłujące ogóreczki. Pietrucha zupełnie inaczej smakuje nie to co kupna. No ale z nią to najmniejszy problem, można w doniczce posadzić. Pozostaje jeszcze kontakt z ziemią i jej energią. Ponoć człowiek jest częścią natury :zywoplot: a czasami jej wrogiem.
Basiu ja prawie Twoja krajanka z Zawiercia , posiadam też rodzinę w Częstochowie:-)
Faktycznie masz pecha kobietko, ja nie dość że mam wokół 2 przyjaciőłki i kilka koleżanek to ciągle poznaję kogoś nowego.
Trochę mam....ale mam nadzieję, że to minie :uśmiech ona:
Jaki ten świat mały :)
Pozdrawiam :)
Ukłony , ciekawe w której połowie ludzi , jest moja rodzina , oni z Rakowa i Krowodży:-)
Na Rakowie grałam w siatkówkę, a mieszkałam na osiedlu Błeszno.Tańczyłam też w DK na Rakowie.
Kawodrza jest taką odleglejszą dzielnica, na peryferiach Częstochowy.