Jak minął dzień 2

02 kwietnia 2018 09:23 / 3 osobom podoba się ten post
Jajka kupne malowane były ok. A co do reszty, to z Pdp. porozmawiam, co z nimi robimy. Bo nie tylko kupiłyśmy, ale i w prezencie dostałyśmy. I weź tu człowieku dbaj o linię, jak od niej dostałam słodkości, od jej faceta i córki... Chyba schowam sama przed sobą
02 kwietnia 2018 09:31 / 4 osobom podoba się ten post
Werska

Jajka kupne malowane były ok. A co do reszty, to z Pdp. porozmawiam, co z nimi robimy. Bo nie tylko kupiłyśmy, ale i w prezencie dostałyśmy. I weź tu człowieku dbaj o linię, jak od niej dostałam słodkości, od jej faceta i córki... Chyba schowam sama przed sobą:-)

Nie otwieraj slodyczy to i kusic nie bedzie. Ja tez tutaj duzo dostalam ale wszystko zapakowane i nie otwieram. Juz niedlugo wracam do PL to zawioze corce i mamie. 
02 kwietnia 2018 10:32 / 1 osobie podoba się ten post
Werska

Jajka kupne malowane były ok. A co do reszty, to z Pdp. porozmawiam, co z nimi robimy. Bo nie tylko kupiłyśmy, ale i w prezencie dostałyśmy. I weź tu człowieku dbaj o linię, jak od niej dostałam słodkości, od jej faceta i córki... Chyba schowam sama przed sobą:-)

Ja dostałam słodycze, ładnie zapakowane i banknot.
Słodyczy nie zjem bo jestem przejedzona.
02 kwietnia 2018 11:11 / 1 osobie podoba się ten post
Mariakwiecien

Ja dostałam słodycze, ładnie zapakowane i banknot. :czerwieni sie:
Słodyczy nie zjem bo jestem przejedzona.

Marysiu ja o banknotach nie wspomne. Tez byl to mily dodatek do slodyczy. 
02 kwietnia 2018 12:38 / 2 osobom podoba się ten post
Nie miałam tak "słodkiego" dodatku. Ale słodycze też są fajne. Do końca miesiąca tu siedzę, to nie wiem, czy bez podjadania wytrzymam... Jak to nie wiem, nie wytrzymam, ale mam nadzieję, że tylko trochę skubnę....
02 kwietnia 2018 17:32 / 2 osobom podoba się ten post
Dzisiaj miałam sprzątać ale dzień świąteczny trzeba uszanować.
Wytarłam kurze w moim pokoju, umyłam wc i na tym koniec.
Zbliża się pora kolacji, mycia i spoczynku.
02 kwietnia 2018 17:41 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

Nie miałam tak "słodkiego" dodatku. Ale słodycze też są fajne. Do końca miesiąca tu siedzę, to nie wiem, czy bez podjadania wytrzymam... Jak to nie wiem, nie wytrzymam, ale mam nadzieję, że tylko trochę skubnę....

Niemcy potrafią mieć gest, jadąc w to samo miejsce potrafią docenić naszą pracę.
W nowym miejscu nigdy nic nie dostałam. Tutaj dziadzio podziękował mi za opiekę.
Powiedziałam, że od tego jestem, a że słowa dziękuję nigdy za dużo, przyjęłam z podziękowaniem.
02 kwietnia 2018 19:32 / 2 osobom podoba się ten post
U babci byli goście, to poszłam do pokoju. Potem spacer. Ciepło, słońce, pełno kwiatów w trawnikach i przed domami. i dowiedziałam się, że jesteśmy obie zaproszone na urodziny do jej przyjaciela, potem jego córki. Jak się składa urodzinowe życzenia po niemiecku???
02 kwietnia 2018 20:43 / 4 osobom podoba się ten post
Werska

U babci byli goście, to poszłam do pokoju. Potem spacer. Ciepło, słońce, pełno kwiatów w trawnikach i przed domami. i dowiedziałam się, że jesteśmy obie zaproszone na urodziny do jej przyjaciela, potem jego córki. Jak się składa urodzinowe życzenia po niemiecku???

Alles Gute zum Geburstag. ja takie miałam napisane na kartce urodzinowej, jak tu obchodziłam swoje urodzinki :D
02 kwietnia 2018 20:44 / 3 osobom podoba się ten post
Ja dziś byłam na chrzcinach prawnuczki pdp. W ewangelickim kościele - wow - jaki stożek z tego kościoła
02 kwietnia 2018 21:37 / 3 osobom podoba się ten post
Werska

U babci byli goście, to poszłam do pokoju. Potem spacer. Ciepło, słońce, pełno kwiatów w trawnikach i przed domami. i dowiedziałam się, że jesteśmy obie zaproszone na urodziny do jej przyjaciela, potem jego córki. Jak się składa urodzinowe życzenia po niemiecku???

Ja tyz uzywam prostego zwrotu Alles Gute zum Geburtstag,tu wyszukalam dla ciebie rozne zyczenia po niemiecku z tlumaczeniem,mozesz sobie wybrac http://polskiobserwator.de/lifestyle/ladne-zyczenia-urodzinowe-po-niemiecku/
 
02 kwietnia 2018 21:41 / 1 osobie podoba się ten post
Werska

Jajka kupne malowane były ok. A co do reszty, to z Pdp. porozmawiam, co z nimi robimy. Bo nie tylko kupiłyśmy, ale i w prezencie dostałyśmy. I weź tu człowieku dbaj o linię, jak od niej dostałam słodkości, od jej faceta i córki... Chyba schowam sama przed sobą:-)

Sama przed soba nie schowasz  ale popros kogos to tak schowa,ze do wyjazdu nie znajdziesz.
02 kwietnia 2018 23:01 / 1 osobie podoba się ten post
Dziękuję za pomoc przy życzeniach. Miałam teraz pod ręką słodycze, ale wdałam się w dyskusję na FB z synem. Po długiej i zażartej dyskusji, wg. niego on argumentował, ja wdawałam się w dygresje, uznaliśmy, że się zgadzamy. Ale nie miałam jak sięgać po czekoladki, bo szybko musiałam pisać. To też sposób
03 kwietnia 2018 11:09 / 1 osobie podoba się ten post
Dusia1978

Marysiu ja o banknotach nie wspomne. Tez byl to mily dodatek do slodyczy. :zaskoczenie1:

Czułam się niezręcznie, pierwszy raz dostałam taki podarunek.
03 kwietnia 2018 11:14 / 2 osobom podoba się ten post
Mariakwiecien

Czułam się niezręcznie, pierwszy raz dostałam taki podarunek.

Nie ma sie czego wstydzic. Jakby ich nie bylo stac to by takich prezentow nie robili. Nie wiem jak Ty, ale ja za dwoje pdp dostaje bardzo male pieniadze z agencji. Gdybam wiedziala, to bym sie nie zdecydwala na ta sztele. Ale pierwsze koty za ploty. Kolejny raz bede madrzejsza.