Jak minął dzień 2

30 maja 2017 21:04 / 2 osobom podoba się ten post
Alaska

Basiu ! Pierwsza zasada dawnych sklepowych (ekspedientek) mówi towar macany należy do macanta:-)

Ha ha  ha mjak pomacałam/przez sen,całkiem niechcący:)/ w busie młodego pana, to mu to samo powiedziałam:):):)Musi przeraził się biedaczek bo do końca podróży w okno ino zerkał:):):) Ale co prawda to prawda ,wsio co macane należy do macanta:)
30 maja 2017 21:21 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Ha ha  ha mjak pomacałam/przez sen,całkiem niechcący:)/ w busie młodego pana, to mu to samo powiedziałam:):):)Musi przeraził się biedaczek bo do końca podróży w okno ino zerkał:):):) Ale co prawda to prawda ,wsio co macane należy do macanta:)

A młody był czy stary? Gdzież on się uchował!
30 maja 2017 21:23 / 6 osobom podoba się ten post
Alaska

A młody był czy stary? Gdzież on się uchował!

Młody,z saksó wracał:)Był w krótkich spodenkach i okrutnie włochate nożyny miał,jak łoś:)Ja w środku siedziałąm ,zasnęłam,budzę się a dzieciak się drze:co pani robi?????A moja rączka na jego włochatym kolanku:):):)Zaciśnięta jak imadło jakie:):):)Przeprosiłąm grzecznie młodzianka ,ale co się uśmiałąm z sąsiadem z drugiej strony to moje:)Ha ha ha
30 maja 2017 21:33 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Młody,z saksó wracał:)Był w krótkich spodenkach i okrutnie włochate nożyny miał,jak łoś:)Ja w środku siedziałąm ,zasnęłam,budzę się a dzieciak się drze:co pani robi?????A moja rączka na jego włochatym kolanku:):):)Zaciśnięta jak imadło jakie:):):)Przeprosiłąm grzecznie młodzianka ,ale co się uśmiałąm z sąsiadem z drugiej strony to moje:)Ha ha ha

A bo ta dzisiejsza młodzież , to taka niewychowana, nieużyta jakaś.Normalnie dzicz , nasłuchali się o molestowaniach 
i panika w oczach 
30 maja 2017 21:52 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara48

Skarbie to jest bliski przyjaciel mojej Ani, a ja nie tykam zajętego towaru, zresztą też chyba jestem zajęta  ???
Albo nie dotknięta? 

Źle mnie zrozumiałaś Basiu.....ja nie o takim szalenstwie.....sama napisalas w pochwalijkach, że zaszalejecie obydwoje i ruszasz na podbój miasta....... a że masz zasady i zajętego towaru nie tykasz to się tylko chwali...... po co przysparzać sobie problemów....??
30 maja 2017 21:58 / 2 osobom podoba się ten post
Alaska

Basiu ! Pierwsza zasada dawnych sklepowych (ekspedientek) mówi towar macany należy do macanta:-)

Dokładnie, a skad wiesz że byłam ex spedientką?
30 maja 2017 22:02
Sorry ,ale tego nie wiedziałam , czy Cię uraziłam?
Ale moja mama była.
30 maja 2017 22:20 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Młody,z saksó wracał:)Był w krótkich spodenkach i okrutnie włochate nożyny miał,jak łoś:)Ja w środku siedziałąm ,zasnęłam,budzę się a dzieciak się drze:co pani robi?????A moja rączka na jego włochatym kolanku:):):)Zaciśnięta jak imadło jakie:):):)Przeprosiłąm grzecznie młodzianka ,ale co się uśmiałąm z sąsiadem z drugiej strony to moje:)Ha ha ha

Kasia bój się Boga 
30 maja 2017 22:21 / 4 osobom podoba się ten post
MeryKy

Kasia bój się Boga :smiech3:

Nie bojącam:)ha ha ha To jego wina ,po kiego te kudłate giczoły na pokuszenie wystawiał:)
30 maja 2017 22:29 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Nie bojącam:)ha ha ha To jego wina ,po kiego te kudłate giczoły na pokuszenie wystawiał:)

Bo to Antychryst był
01 czerwca 2017 20:54 / 5 osobom podoba się ten post
Dzień zaliczam do udanych, poszalałam z bratanicą dziecko zadowolone...jednym słowem Dzień Dziecka wypalił w 100%...teraz siedzę i zajadam się świeżutkimi truskawkami
10 czerwca 2017 19:09 / 8 osobom podoba się ten post
Dzień minął miło ...."Pauzowa szychta " spokojna . Posiedziałam przy lapku ...książkę poczytałam . Musiałam panować , bo parskałam głośnym śmiechem a to by mogło skutkować w wędrówki w te i z powrotem niesfornych bliźniaczek . Tego nie chciałam . Cenię sobie spokój .... Andrea mnie bardzo miło zaskakuje . W tym pierwszym tygodniu po moim urlopie upiekła już drugi raz ciasto . Pychota ...z owocami . Starzy użytkownicy forum na pewno pamiętają , że Andrea ogłaszała się zawsze antytalentem jeśli idzie o wypieki . Wystarczyło , żeby niejaka K63 dała przepis , cierpliwie jak dziecku wytłumaczyła i Andreyka jedzieeee z tym koksem równiutko ....Tylko biedny Pan Andreykowy jeszcze nie doczekał się , żeby mu ciasto upiekła ...ale jak znam życie doczeka się ...kiedyś .... Po mojej szychcie przyszłam na górę , miałam sprzątać , ale zarąbiste słoneczko kusiło . Duży balkon jest od strony zachodniej to po południu grzeje tu jak jasny gwint .Wywaliłam się na leżak ..nikt mnie nie widział ( z daleka się nie liczy ) , pełna swoboda ... Dobrze , że Andrea wpadła do siebie po fajki , bo przysnęłam sobie trochę ..mogłoby być nieciekawie ... Nooo...a po leżakowaniu wzięłam się za solidną robotę . Odkurzyłam calutką " górę " , nawet pewien zakazany pokój ( tylko ciii ..nie mówcie ) , ale to tylko tak po drodze , bo chciałam odkurzyć balkon i po prostu przechodziłam ... Później potańcowałam z mopem ...czuję się mało co a spełniona jako pracownik - konserwator powierzchni płaskich ...Teraz na szlugasa czas , bo podłogi wyschły . Uważajta jakbym się rozpisała jakbym nie musiała nóg w górze trzymać .
10 czerwca 2017 22:43 / 3 osobom podoba się ten post
Moja szkoła:):):):)Hi hi hi
10 czerwca 2017 22:44 / 3 osobom podoba się ten post
Myślę , że niepotrzebnie Cię wychwaliłam . Mozliwe , że zrobiłam Ci niedźwiedzią przysługę .... Teraz się nie obgonisz od zamówień na slodkie wypieki ...Wiesz , chrzciny , komunie , wesela .......Nic ..będę Cię bronić . Każdemu zamawiającemu będę wciskała kit , że niby tak bardzo zajęta w robocie jesteś ...dobreee ? ...Nie gniewaj się na mnie . Chciałam dobrze 
21 czerwca 2017 19:51 / 10 osobom podoba się ten post
Dziś wychodne, więc byłam w dużym mieście.

Musiałam jechać po biustonosz. wzięłam tu ze sobą jeden biały i jeden czarno-różowy na zmianę. No i biały mi się kaputnął..
Jak dotarłam do miasta, to o stanikach zapomniałam.
Poszłam  do  sklepu z butami,tego z wyprzedażami, ale nic nie kupiłam.
W C&A kupiłam dwie koszulki. Jak mierzyłam, usłyszałam polską mowę. Zaczepiłam odważnie dwie babki, koleżanki po fachu. Pogadałyśmy, wymieniłyśmy się numerami. Może uda się spotkać, choć daleko od siebie jesteśmy. Może gdzieś po środku się spotkamy.
No i przypomniało mi się o staniku.
Po drodze miałam jeden droższy sklep. Pomierzyłam, ale nic nie wybrałam.
Poszłam potem do tk maxx i upolowałam....Victoria Secret za 9,99€ (z 73€ przeceniony) i drugi z 39,99€ na 6,99€.

Wypiłam mrożoną czekoladę. Poszwendałam się jeszcze wśród ludzi i wróciłam do miasteczka.
Pdp w łóżku, przeziębienie go złapało. Ale, jak mnie zobaczył, to mówi że już jest ok, jutro będzie jeszcze lepiej.

Zobaczymy...