to co tutaj wstawię - to kwalifikuje się bardziej do topiku " wspomnienia " . Ale słowa, które znam są zbyt ubogie, aby opisać czar wieczorów. Zapach łąk porośniętych ziołami , pól , na których zasypiają dojrzewające zboża... mgły , spowijające horyzont ... Gdybym była poetką , może bym umiała słowami oddać to wszystko. Ale nie jestem - więc podsyłam piosenkę , jedną z moich ukochanych - w wersji orginalnej , w wykonaniu zespołu LUBE ( dla wszystkich chętnych)
https://www.youtube.com/watch?v=l0dfL76qAwI i w przekładzie polskim ( tylko dla tych co w kraju , żeby nie ranić stęsknionych... )
https://www.youtube.com/watch?v=-CgFGVLoFuY