Moja gitara –jak Kobieta
Znów się zbuntowała – fakt – dawno jej nie „przytulałem”
Dziś nastroiłem, wziąłem w „objęcia”
I znów „zadrżała” dźwiękiem swoich strun,
Odpowiedziała mi swoim rezonansem,
Moje palce „pieściły” jej gryf,
A ona tak pięknie brzmiała










