Nieocenione Opiekunki

14 kwietnia 2018 16:41 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Niektórzy robią tego typu wątpliwe żarty,aby nie odstawać od grupy. Jeżeli w ten sposób poprawiają sobie samopoczucie , to pogratulowac samooceny i poczucia humoru niskich lotów.Mnie takie zachowanie po prostu mierzi.

Są przyzwoite grupy i forą bywają dobrze prowadzone , wszystko zależy od kultury . Niektóre komentarze nie są warte czytania , ale internet to nie psychiatryk , a szkoda  he he .)))
17 kwietnia 2018 07:41
Magdalenka

Jesteś na fb grupach opiekuńczych? Tam możesz zaprosić opiekunki z fb do czytania. Blog zapisałam w przeglądarce.

Magdalenka, jestem na fb jednej z grup opiekuńczych prywatnie. Czytam, zaglądam ...  Na razie nie myślałam, żeby pisać tam o blogu. Ale dzięki. Pozdrawiam :)
17 kwietnia 2018 07:49 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Najlepsze jest bieganie ze słuchawkami na uszach :) Skutecznie można pozbyć się stresu a skutkiem ubocznym jest zgrabna sylwetka. Cięższe dni ma chyba każdy z nas. Ja mam od jakiegoś czasu hobby, które na wyjeździe skutecznie chroni przed dołkiem bo mnie bardzo interesuje, a czasem i pochłania.

Tina 100% i to jest właśnie to, co sprawia, że jest nam lepiej w życiu i w pracy. Oprócz pracy własne hobby, które nas pochłania. Ludzie starsi odpuszczają i robią niewiele dla siebie. Wiem, rozumiem, są chorzy, niepełnosprawni. Ale choć spacer, choć książka, choć kawa z koleżanką, choć robienie na drutach ... Znam fajne dwie starsze panie, jedna 93 lata, druga 10 lat młodsza. Cieszą się z życia. A mnie aż chce się z nimi rozmawiać. Chodzi za mną taki wpis na blog.
A czy my, opiekunki, od siebie wymagamy? Na ile wymagamy? ... Tina pozdrawiam :)
17 kwietnia 2018 07:50 / 1 osobie podoba się ten post
Babeczka

A ja się uczę hiszpańskiego , opornie ale próbuję .:kropla potu:

Powoli, ale do przodu. Trzymam kciuki. :)
17 kwietnia 2018 07:53 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Mój starszy syn już jakiś czas temu wyfrunał z domu- czasem wpada do nas. Młodszy też już samodzielny, choć jeszcze studiuje i już jest jedną nogą na wylocie. Jak się o coś postarają , to jak będą chcieli babci podrzucić to i tak to zrobią :-)

Moje dzieci też już są dorosłe. Syn od kilku dni. Córka od dawna, mieszka samodzielnie. Jeszcze nie jestem babcią. Pewnie przyjdzie ten czas. Teraz dbam o siebie i realizuję to, co mnie pasjonuje i rozwija. Podoba mi się też, ten etap mojego życia. :)
17 kwietnia 2018 07:55 / 1 osobie podoba się ten post
Babeczka

Śmieję się , że nie ze mną te numery Brunon . Smutna to prawda ale jestem babcią od święta , praca , urlop . Takie czasy .:-(

Babeczko, dobrze, że jesteś i wspierasz. Niech dzieci i wnuki wiedzą, że gdy jesteś w Polsce mogą na Ciebie liczyć. To też jest bardzo ważne. Pozdrawiam
17 kwietnia 2018 07:56
EwaR65

No trza przyznac zes dostala tyle wiwatow,ze powinnas byc dobrej mysli :aniolki:

Ewa i jestem :) Dzięki.
17 kwietnia 2018 08:03 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Niektórzy robią tego typu wątpliwe żarty,aby nie odstawać od grupy. Jeżeli w ten sposób poprawiają sobie samopoczucie , to pogratulowac samooceny i poczucia humoru niskich lotów.Mnie takie zachowanie po prostu mierzi.

Tak jest Tina. Często nasze poczucie wartości jest niskie. Tu w tej pracy ujawnia się jeszcze bardziej. Różnie reagujemy. Na grupach fb wiele się nieraz dzieje. Nieraz mnie to przeraża, jak my Polacy, jesteśmy w stosunku do siebie zawistni, zamiast sobie pomóc. Ale jak zaczniemy zmiany od nas to pójdzie to dalej i dalej ... :) 
17 kwietnia 2018 08:08 / 2 osobom podoba się ten post
ela.p

Nie nadaję się do tego. :przytula:
Nie każdy ma siłę przebicia i potrafi ładnie opowiadać.

Ela.p, ale możesz znaleźć coś, co cię najbardziej interesuje i wkręca. Coś, co cię wciąga. :) Coś, co kiedyś chciałaś robić i nigdy nie miałaś na to czasu. Może lubisz czytać i spotkasz się na żywo z kimś, kto uwielbia książki. Nawet można iść do hospicjum w Polsce i poczytać komuś. Tym poprawisz komuś humor. Pomożesz. Rzeczywiście, nie każdy lubi pisać. Pozdrawiam 
17 kwietnia 2018 08:09 / 1 osobie podoba się ten post
alesia

Z angielskim idzie mi lepiej, w niemieckim nie mam akcentu. Jak mówię to każdy wie, że to Polka. :wstyd: Teraz przesiaduję przed domkiem, i korzystam z ładnej pogody! Razem z podopieczną opalamy nogi. :moje_wakacje:

U mnie jest odwrotnie :)
17 kwietnia 2018 08:24 / 4 osobom podoba się ten post
Mleczko

Masz racje te grupy fb-kowe to znam ze słyszenia i czytałam , że umieszczają zdjęcia podopicznych osmieszające . Nie wiem co to za zwyczaj nastał, żeby starsze kobiety często same wymykające się z opałów tak postepowały. Piszą, że piją alkohol. Wstyd . Potem dziwią się, że Niemcy tak nas oceniają.

Mleczko, też tego nie rozumiem. Dla mnie podstawą mojej pracy jest szacunek. Szacunek do siebie samej, do moich koleżanek z pracy, do Polaków na obczyźnie, do moich podopiecznych, do znajomych na facebooku. Nie próbuję nikogo oceniać, szkalować i zmieniać. Nie jestem w stanie zmienić charakteru mojej podopiecznej czy charakteru mojej koleżanki z pracy. Jeżeli ktoś jest dla mnie "wampirkiem", przy którym czuję się źle, nie muszę z tą osobą przebywać, najwyżej tylko służbowo. Pozdrawiam :)
17 kwietnia 2018 08:29 / 5 osobom podoba się ten post
Umieściłam wczoraj wpis na blogu o młodej Evie http://nieocenioneopiekunki.com/dylematy-mojej-mlodej-podopiecznej/, która wczoraj miała dylemat, co zrobić z Marcinem. A dziś już postanowiła, że nie wpuści go do domu po południu. Szuka powodu, by się pokłócić i żeby on odpuścił. Ale najlepiej, by była to jego wina a ona miała rację. Brak poczucia własnej wartości, zagubienie, brak hobby, które, by ją pochłaniało, lęk, przed byciu samą. I tak kombinuje. Zamiast szczerze z nim porozmawiać. To już kolejny raz, gdy ona "chce" najpierw być z nim, jest zakochana, jest super. A potem bach z dnia na dzień, zrywa kontakt, już z nim nie chce być, ale winę, chce zrzucić na niego. Wyrzuca go z faebooka, blokuj kontakt. jest z byle powodu obrażona, łapie za słówka. Szacunek do ludzi. Czyż nie jest ważny? I
17 kwietnia 2018 12:57 / 6 osobom podoba się ten post
krymas148

Tina 100% i to jest właśnie to, co sprawia, że jest nam lepiej w życiu i w pracy. Oprócz pracy własne hobby, które nas pochłania. Ludzie starsi odpuszczają i robią niewiele dla siebie. Wiem, rozumiem, są chorzy, niepełnosprawni. Ale choć spacer, choć książka, choć kawa z koleżanką, choć robienie na drutach ... Znam fajne dwie starsze panie, jedna 93 lata, druga 10 lat młodsza. Cieszą się z życia. A mnie aż chce się z nimi rozmawiać. Chodzi za mną taki wpis na blog.
A czy my, opiekunki, od siebie wymagamy? Na ile wymagamy? ... Tina pozdrawiam :)

Hobby mi tu pomaga, kiedy jestem w pracy. Robię coś, co lubię i to fajny czas. Tutaj podopieczna ma przyjaciela (oboje wdowcy) i z nim chodzi na spacer, koncert, on często przyjeżdża. I to jest fajne.
Czytałam kiedyś wpis dziewczyny, która opisywała swoją babcię. Rodzina znowiła jej nici- różne i szmatki i wyszywała do ostatnich dni. Bez wzoru, łącząc różne nici. I czasami jej wychodziłły naprawdę ciekawe rzeczy- wstawiła kilka fotek. Lubiła to i wszyscy dbali, by mogła to robić dopóki chciała.  I to mi się podobało. Moja podopieczna nie oglada telewizji, nie czyta, ale ma przyjaciela z którym miło spędza czas.
17 kwietnia 2018 13:05 / 5 osobom podoba się ten post
krymas148

Mleczko, też tego nie rozumiem. Dla mnie podstawą mojej pracy jest szacunek. Szacunek do siebie samej, do moich koleżanek z pracy, do Polaków na obczyźnie, do moich podopiecznych, do znajomych na facebooku. Nie próbuję nikogo oceniać, szkalować i zmieniać. Nie jestem w stanie zmienić charakteru mojej podopiecznej czy charakteru mojej koleżanki z pracy. Jeżeli ktoś jest dla mnie "wampirkiem", przy którym czuję się źle, nie muszę z tą osobą przebywać, najwyżej tylko służbowo. Pozdrawiam :)

W Polsce, w pracy jest podobnie. Dużo osób kopie dołki pod innymi, często ze zwykłej zazdrości i niskiej samooceny. Dziewczyny lubią plotkować, co rano przy kawie. W internecie jest bardzo podobnie. Jestem na kilku grupach i na innym forum, ale mało się udzielam. Lubię wstawić link do dobrego artykułu, w biurze mam dużo czasu, a w wakacje wracam do Niemiec.
17 kwietnia 2018 13:08 / 4 osobom podoba się ten post
krymas148

Tina 100% i to jest właśnie to, co sprawia, że jest nam lepiej w życiu i w pracy. Oprócz pracy własne hobby, które nas pochłania. Ludzie starsi odpuszczają i robią niewiele dla siebie. Wiem, rozumiem, są chorzy, niepełnosprawni. Ale choć spacer, choć książka, choć kawa z koleżanką, choć robienie na drutach ... Znam fajne dwie starsze panie, jedna 93 lata, druga 10 lat młodsza. Cieszą się z życia. A mnie aż chce się z nimi rozmawiać. Chodzi za mną taki wpis na blog.
A czy my, opiekunki, od siebie wymagamy? Na ile wymagamy? ... Tina pozdrawiam :)

Poruszyłaś dwie kwestie warte omówienia. Wg moich spostrzerzeń to na ile wymagamy od siebie-wręcz na cito.
Dlaczego? Dlatego , że widziałam opiekunki bojowo nastawione i mające mnóstwo roszczeń, ale kompletnie nie zdajace sobie sprawy, bądź wypierające własne braki, niedociągnięcia.A po pierwsze- to rynek pracy i trzeba mieć coś do zaoferowania. Po drugie- nie należy na to liczyć, że "pracy jest mnóstwo " i jak nie ta to inna.Wielu Niemców chce z radzącą sobie i wiarygodną osobą zostawić rodzica. 
Napisze więcej wieczorem- teraz czasu brak.