Nieocenione Opiekunki

17 kwietnia 2018 13:13 / 1 osobie podoba się ten post
krymas148

Magdalenka, jestem na fb jednej z grup opiekuńczych prywatnie. Czytam, zaglądam ...  Na razie nie myślałam, żeby pisać tam o blogu. Ale dzięki. Pozdrawiam :)

Napisz do Doroty z grupy Sami swoi, bardzo przyjazna grupa.
17 kwietnia 2018 13:18
krymas148

Umieściłam wczoraj wpis na blogu o młodej Evie http://nieocenioneopiekunki.com/dylematy-mojej-mlodej-podopiecznej/, która wczoraj miała dylemat, co zrobić z Marcinem. A dziś już postanowiła, że nie wpuści go do domu po południu. Szuka powodu, by się pokłócić i żeby on odpuścił. Ale najlepiej, by była to jego wina a ona miała rację. Brak poczucia własnej wartości, zagubienie, brak hobby, które, by ją pochłaniało, lęk, przed byciu samą. I tak kombinuje. Zamiast szczerze z nim porozmawiać. To już kolejny raz, gdy ona "chce" najpierw być z nim, jest zakochana, jest super. A potem bach z dnia na dzień, zrywa kontakt, już z nim nie chce być, ale winę, chce zrzucić na niego. Wyrzuca go z faebooka, blokuj kontakt. jest z byle powodu obrażona, łapie za słówka. Szacunek do ludzi. Czyż nie jest ważny? I

Zrozumiałam, że Eva kocha szefa. Miłość na siłę nie ma sensu.
Powinna dać spokój Marcinowi, przecież bez miłości nie ułożą sobie życia.
17 kwietnia 2018 13:18 / 3 osobom podoba się ten post
krymas148

Tak jest Tina. Często nasze poczucie wartości jest niskie. Tu w tej pracy ujawnia się jeszcze bardziej. Różnie reagujemy. Na grupach fb wiele się nieraz dzieje. Nieraz mnie to przeraża, jak my Polacy, jesteśmy w stosunku do siebie zawistni, zamiast sobie pomóc. Ale jak zaczniemy zmiany od nas to pójdzie to dalej i dalej ... :) 

Bezinteresowna zawiść to jest coś co zawsze mnie w ludziach przerażało ale i dziwiło jak można tracić czas na takie niszczące emocje. To nic budującego na pewno nie jest-można takie wyciagnąc wnioski obserwując zawistnych ludzi. No i jeszcze to, że taka postawa wynika po prostu z kompleksów. Tacy ludzie kierują swą zawiść do tych, którzy robią, bądź posiadają to co w ich rozumieniu jest dla nich nieosiągalne. To tak w ogólnym skrócie.
17 kwietnia 2018 13:24
Werska

Hobby mi tu pomaga, kiedy jestem w pracy. Robię coś, co lubię i to fajny czas. Tutaj podopieczna ma przyjaciela (oboje wdowcy) i z nim chodzi na spacer, koncert, on często przyjeżdża. I to jest fajne.
Czytałam kiedyś wpis dziewczyny, która opisywała swoją babcię. Rodzina znowiła jej nici- różne i szmatki i wyszywała do ostatnich dni. Bez wzoru, łącząc różne nici. I czasami jej wychodziłły naprawdę ciekawe rzeczy- wstawiła kilka fotek. Lubiła to i wszyscy dbali, by mogła to robić dopóki chciała.  I to mi się podobało. Moja podopieczna nie oglada telewizji, nie czyta, ale ma przyjaciela z którym miło spędza czas.

Wiecie, że ja nie mam hobby. Najlepiej czuję się jako gospodyni domowa.
17 kwietnia 2018 13:37 / 1 osobie podoba się ten post
ela.p

Wiecie, że ja nie mam hobby. Najlepiej czuję się jako gospodyni domowa.

To chyba jest dla ciebie praca sprawiająca przyjemność?
Kiedyś bardzo źle się czułam  w roli gospodyni domowej- bardzo niepewnie. Ale po latach małżeństwa nauczyłam się to ogarniać. I całe szczęście... Cieszę się, że wcześniej i teraz podopieczni chwalą moją kuchnię, bo uważam, że nie jestem orłem w tej dziedzinie. Ale przy mężu się nauczyłam trochę, on gotuje bardzo dobrze...
 
17 kwietnia 2018 13:41 / 1 osobie podoba się ten post
Werska

Hobby mi tu pomaga, kiedy jestem w pracy. Robię coś, co lubię i to fajny czas. Tutaj podopieczna ma przyjaciela (oboje wdowcy) i z nim chodzi na spacer, koncert, on często przyjeżdża. I to jest fajne.
Czytałam kiedyś wpis dziewczyny, która opisywała swoją babcię. Rodzina znowiła jej nici- różne i szmatki i wyszywała do ostatnich dni. Bez wzoru, łącząc różne nici. I czasami jej wychodziłły naprawdę ciekawe rzeczy- wstawiła kilka fotek. Lubiła to i wszyscy dbali, by mogła to robić dopóki chciała.  I to mi się podobało. Moja podopieczna nie oglada telewizji, nie czyta, ale ma przyjaciela z którym miło spędza czas.

Kurcze, i to mi się też podoba. Dzięki. :)
17 kwietnia 2018 13:46 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

To chyba jest dla ciebie praca sprawiająca przyjemność?
Kiedyś bardzo źle się czułam  w roli gospodyni domowej- bardzo niepewnie. Ale po latach małżeństwa nauczyłam się to ogarniać. I całe szczęście... Cieszę się, że wcześniej i teraz podopieczni chwalą moją kuchnię, bo uważam, że nie jestem orłem w tej dziedzinie. Ale przy mężu się nauczyłam trochę, on gotuje bardzo dobrze...
 

Dobrze się czuję w tej roli, płacą mi za to. Dziadzio nie jest wybredny, pracuję zawsze z 1 osobą.
Nie lubię jak mi podopieczna dyktuje w kuchni. Dogaduję się ale miałam też ciężkie wyjazdy.
Muszę szykować dziadzia do spaceru.
17 kwietnia 2018 15:11 / 3 osobom podoba się ten post
krymas148

U mnie jest odwrotnie :)

Dogonię cię. Dla mnie najlepszy czas na naukę jest w zimie, wiosną, i latem najchętniej spędzam czas na łonie natury. Byłyśmy z podopieczną na przechadzce. Więcej czasu zajęło mi ubieranie jej niż sam spacer. Nic nie poradzę, taka praca.
17 kwietnia 2018 18:30 / 3 osobom podoba się ten post
ela.p

Zrozumiałam, że Eva kocha szefa. Miłość na siłę nie ma sensu.
Powinna dać spokój Marcinowi, przecież bez miłości nie ułożą sobie życia.

Z miłościa to nie jest tak o jest cos nie tak, to sie odkocham . Teraz panuja inne obyczaje, brak ambicji, olewatorstwo, i jakos to będzie . To główny nurt . Wystarczy posłuchać rozmów odbywajacych sie w publicznych miejscach prowadzonych głosno , wulgarnie, bez sensu .Jezdżę często podmiejskim autobusem, właśnie z młodzieżą,  zachowanie - szkoda słow . 
17 kwietnia 2018 18:39 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Bezinteresowna zawiść to jest coś co zawsze mnie w ludziach przerażało ale i dziwiło jak można tracić czas na takie niszczące emocje. To nic budującego na pewno nie jest-można takie wyciagnąc wnioski obserwując zawistnych ludzi. No i jeszcze to, że taka postawa wynika po prostu z kompleksów. Tacy ludzie kierują swą zawiść do tych, którzy robią, bądź posiadają to co w ich rozumieniu jest dla nich nieosiągalne. To tak w ogólnym skrócie.

Tak masz racje Tina . Zawiść, zazdrość, to uczucie mocno niszczące wewnętrznie . Często w takim stanie próbuje się zniszczyć kogoć, kto jest chociaż odrobinę w lepszej sytuacji . Internet do dobre miejsce na takie zachowanie, tu mozna bezimiennie dołozyć komus i poprawić sobie samopoczucie. Ale jak z tym żyć ? 
17 kwietnia 2018 18:56 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Tak masz racje Tina . Zawiść, zazdrość, to uczucie mocno niszczące wewnętrznie . Często w takim stanie próbuje się zniszczyć kogoć, kto jest chociaż odrobinę w lepszej sytuacji . Internet do dobre miejsce na takie zachowanie, tu mozna bezimiennie dołozyć komus i poprawić sobie samopoczucie. Ale jak z tym żyć ? 

Wiesz co ? Odpowiem jak pojadę do pracy, bo teraz na urlopie to chciałabym odpocząc  od splątań , demencji wszelakich oraz od defektów psychicznych, a te ostatnie osoba zawistna na pewno posiada. Dopóki nie próbuje szkodzić fizycznie, to ma z tego tyle co sobie pogada/popisze. W końcu się zmęczy.
17 kwietnia 2018 19:09 / 1 osobie podoba się ten post
Mleczko

Z miłościa to nie jest tak o :-) jest cos nie tak, to sie odkocham . Teraz panuja inne obyczaje, brak ambicji, olewatorstwo, i jakos to będzie . To główny nurt . Wystarczy posłuchać rozmów odbywajacych sie w publicznych miejscach prowadzonych głosno , wulgarnie, bez sensu .Jezdżę często podmiejskim autobusem, właśnie z młodzieżą,  zachowanie - szkoda słow . 

W szkołach już nie uczą szacunku. W domu rodzice zapracowani. Dobrze napisałaś.
17 kwietnia 2018 19:15 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Tak masz racje Tina . Zawiść, zazdrość, to uczucie mocno niszczące wewnętrznie . Często w takim stanie próbuje się zniszczyć kogoć, kto jest chociaż odrobinę w lepszej sytuacji . Internet do dobre miejsce na takie zachowanie, tu mozna bezimiennie dołozyć komus i poprawić sobie samopoczucie. Ale jak z tym żyć ? 

Unikam takich ludzi, takich piszących też. To ludzie nieprzystowowani do życia w grupie.
Oni tylko ważni i ich zdanie, innych mają za głupich. Może jestem głupia ale wolę być głupia, niż udawać, że pozjadałam wszystkie rozumy.
17 kwietnia 2018 19:32 / 5 osobom podoba się ten post
ela.p

Unikam takich ludzi, takich piszących też. To ludzie nieprzystowowani do życia w grupie.
Oni tylko ważni i ich zdanie, innych mają za głupich. Może jestem głupia ale wolę być głupia, niż udawać, że pozjadałam wszystkie rozumy.

Niekoniecznie. Ludzie zawistni, to często intryganci, którzy w określonej grupie potrafią bardzo dobrze funkcjonować.Często jest to grupa podobnych osobowościowo ludzi. A że uważają, ze pozjadali wszystkie rozumy i nikt nie odkryje ich prawdziwych intencji to fakt niezaprzeczalny. Mało tego.Nawiązują "przyjażnie" ktore są interesowne i powierzchowne i przy niewielkiej próbie takiej relacji serdeczne koleżeństwo szlag trafia.
Co rzekomej głupoty. "Wiem , że nic nie wiem" jak to rzekł Sokrates jest podstawą , żeby nie zamykac sobie drogi do rozwoju.
Pokuszę się nawet , że jest wszystkim. Podam jako przykład osobę która dopiero uczy się języka obcego. Na początku nie jest w stanie okreslic sama błedów jakie popełnia, bo za mało wie. To przychodzi pózniej.
17 kwietnia 2018 19:55 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Niekoniecznie. Ludzie zawistni, to często intryganci, którzy w określonej grupie potrafią bardzo dobrze funkcjonować.Często jest to grupa podobnych osobowościowo ludzi. A że uważają, ze pozjadali wszystkie rozumy i nikt nie odkryje ich prawdziwych intencji to fakt niezaprzeczalny. Mało tego.Nawiązują "przyjażnie" ktore są interesowne i powierzchowne i przy niewielkiej próbie takiej relacji serdeczne koleżeństwo szlag trafia.
Co rzekomej głupoty. "Wiem , że nic nie wiem" jak to rzekł Sokrates jest podstawą , żeby nie zamykac sobie drogi do rozwoju.
Pokuszę się nawet , że jest wszystkim. Podam jako przykład osobę która dopiero uczy się języka obcego. Na początku nie jest w stanie okreslic sama błedów jakie popełnia, bo za mało wie. To przychodzi pózniej.

O grupach nie wiedziałam ale interesowność jest zła. Nie lubię i odradzam.