Nieocenione Opiekunki

17 kwietnia 2018 20:17 / 7 osobom podoba się ten post
Podsumowując powyższą dyskusję moim punktem widzenia. Myślę, że życie, doświadczenia, przejścia, problemy, popełniane błędy, ale też radości i przyjemności, uczą nas wielu rzeczy. Nauczyłam się wyciągać wnioski i tak żyć i pracować, bym po pierwsze ja się dobrze czuła, po drugie by inni ze mną też dobrze się czuli. Nie oceniam innych, nie próbuję ich zmieniać i oceniać. Robię swoje. Nie wiem, jak to działa, ale rzeczywiście tak jest, że jak pomagasz innym, otaczasz sie dobrymi ludźmi, sama pracujesz nad sobą, to są tego efekty. Jak codziennie biegam i dobrze wyglądam, a podopieczna pyta, co robisz, że w tym wieku tak dobrze wyglądasz. Ano biegam? A skąd Ty to wiesz? Ano czytam. To i ona poszła ze mną do biblioteki, by czytać książki. Rzeczywiście nasze otoczenie jest ważne i wpływa na nas. Praca jest ważna i wpływa na nas. Ja tak po prostu to nie mam czasu, by siedzieć na fb, bo oprócz bloga mam tak wiele przyjemności, tyle książek do przeczytania, tyle fajnych rozmów do przebycia z interesującymi ludźmi, że wdawanie się w bezsensowne nawet wirtualne dyskusje nie mają dla mnie sensu. Konstruktywne rozmowy są ok. Pozdrawiam Was dziewczyny :)
17 kwietnia 2018 20:21 / 1 osobie podoba się ten post
ela.p

Wiecie, że ja nie mam hobby. Najlepiej czuję się jako gospodyni domowa.

To już wiesz, co lubisz. Zawsze możesz być dobrą, w swojej dziedzinie, gospodynią domową. Ja tam lubię sprzątać na przykład. Ale perfekcjonistką nie jestem. nie, nie. :)
17 kwietnia 2018 20:23 / 1 osobie podoba się ten post
Alicjawas

Napisz do Doroty z grupy Sami swoi, bardzo przyjazna grupa.

Może spróbuję :)
17 kwietnia 2018 20:25 / 1 osobie podoba się ten post
krymas148

Podsumowując powyższą dyskusję moim punktem widzenia. Myślę, że życie, doświadczenia, przejścia, problemy, popełniane błędy, ale też radości i przyjemności, uczą nas wielu rzeczy. Nauczyłam się wyciągać wnioski i tak żyć i pracować, bym po pierwsze ja się dobrze czuła, po drugie by inni ze mną też dobrze się czuli. Nie oceniam innych, nie próbuję ich zmieniać i oceniać. Robię swoje. Nie wiem, jak to działa, ale rzeczywiście tak jest, że jak pomagasz innym, otaczasz sie dobrymi ludźmi, sama pracujesz nad sobą, to są tego efekty. Jak codziennie biegam i dobrze wyglądam, a podopieczna pyta, co robisz, że w tym wieku tak dobrze wyglądasz. Ano biegam? A skąd Ty to wiesz? Ano czytam. To i ona poszła ze mną do biblioteki, by czytać książki. Rzeczywiście nasze otoczenie jest ważne i wpływa na nas. Praca jest ważna i wpływa na nas. Ja tak po prostu to nie mam czasu, by siedzieć na fb, bo oprócz bloga mam tak wiele przyjemności, tyle książek do przeczytania, tyle fajnych rozmów do przebycia z interesującymi ludźmi, że wdawanie się w bezsensowne nawet wirtualne dyskusje nie mają dla mnie sensu. Konstruktywne rozmowy są ok. Pozdrawiam Was dziewczyny :)

Dokładnie tak:) Przykład przede wszystkim.Jest najwymowniejszy i nie trzeba nic dodawać.
A ja idę piec drożdżowe bułeczki, może ktoś w domu weźmie ze mnie przykład i następnym razem upiecze 
17 kwietnia 2018 20:27 / 1 osobie podoba się ten post
alesia

Dogonię cię. :tanczy: Dla mnie najlepszy czas na naukę jest w zimie, wiosną, i latem najchętniej spędzam czas na łonie natury. Byłyśmy z podopieczną na przechadzce. Więcej czasu zajęło mi ubieranie jej niż sam spacer. :smiech3: Nic nie poradzę, taka praca.

Ja muszę wiosną, latem, jesienią i zimą. Systematycznie. Nieraz u mnie też tak było, że ubieranie podopiecznego trwało dłużej niż sam spacer, ale nie dawałam za wygraną i mimo wszystko chodziłam na spacery. Fajnie alesia. :)
17 kwietnia 2018 20:28 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Dokładnie tak:) Przykład przede wszystkim.Jest najwymowniejszy i nie trzeba nic dodawać.
A ja idę piec drożdżowe bułeczki, może ktoś w domu weźmie ze mnie przykład i następnym razem upiecze :oczko2:

Pieczenie to nie moja dziedzina. Ależ zapachniało już tymi bułeczkami. :) 
17 kwietnia 2018 21:03 / 5 osobom podoba się ten post
ela.p

Unikam takich ludzi, takich piszących też. To ludzie nieprzystowowani do życia w grupie.
Oni tylko ważni i ich zdanie, innych mają za głupich. Może jestem głupia ale wolę być głupia, niż udawać, że pozjadałam wszystkie rozumy.

Często jest to słabość .Osoby zagubione w zyciu, nie dające sobie rady z emocjmi, uwazające się za ekranem komputera za bezkarne reperują swoje EGO . Każda z nas w jakieś formie zaznaje takich ataków . Nic na to nie poradzimy . Smutne, ale prawdziwe. 
17 kwietnia 2018 23:15 / 3 osobom podoba się ten post
krymas148

Podsumowując powyższą dyskusję moim punktem widzenia. Myślę, że życie, doświadczenia, przejścia, problemy, popełniane błędy, ale też radości i przyjemności, uczą nas wielu rzeczy. Nauczyłam się wyciągać wnioski i tak żyć i pracować, bym po pierwsze ja się dobrze czuła, po drugie by inni ze mną też dobrze się czuli. Nie oceniam innych, nie próbuję ich zmieniać i oceniać. Robię swoje. Nie wiem, jak to działa, ale rzeczywiście tak jest, że jak pomagasz innym, otaczasz sie dobrymi ludźmi, sama pracujesz nad sobą, to są tego efekty. Jak codziennie biegam i dobrze wyglądam, a podopieczna pyta, co robisz, że w tym wieku tak dobrze wyglądasz. Ano biegam? A skąd Ty to wiesz? Ano czytam. To i ona poszła ze mną do biblioteki, by czytać książki. Rzeczywiście nasze otoczenie jest ważne i wpływa na nas. Praca jest ważna i wpływa na nas. Ja tak po prostu to nie mam czasu, by siedzieć na fb, bo oprócz bloga mam tak wiele przyjemności, tyle książek do przeczytania, tyle fajnych rozmów do przebycia z interesującymi ludźmi, że wdawanie się w bezsensowne nawet wirtualne dyskusje nie mają dla mnie sensu. Konstruktywne rozmowy są ok. Pozdrawiam Was dziewczyny :)

Ja sie tak wdawalam i teraz moge napisac,ze to jest tylko strata czasu a jeszcze mozna komus krzywde zrobic. Czlowiek jest jak w amoku,nakrecony jak spirala zamiast wciskac nos w swoje zycie to zyje plotami,no duzo zalezy od towarzystwa ktore sie ma przy sobie. Lepiej sie nie wkrecac,poswiecic czas na nauke albo inne wazne sprawy dla przykladu zadbac o zdrowie,wyspac sie,poszukac hobby. A tak sie traci czas a pozniej wielkie pretensje do swiata,a czlowiek sam durny. Dobrze miec glowe wolna od bzdur,teraz jest wiosna i mozna wiecej czasu spedzic na spacerach,nawet w ogrodzie jak pdp ma ogrod to dla samego zabicia czasu mozna posiedziec,ksiazke poczytac,ptakow posluchac niz w internecie kisnac.
18 kwietnia 2018 08:46 / 1 osobie podoba się ten post
EwaR65

Ja sie tak wdawalam i teraz moge napisac,ze to jest tylko strata czasu a jeszcze mozna komus krzywde zrobic. Czlowiek jest jak w amoku,nakrecony jak spirala zamiast wciskac nos w swoje zycie to zyje plotami,no duzo zalezy od towarzystwa ktore sie ma przy sobie. Lepiej sie nie wkrecac,poswiecic czas na nauke albo inne wazne sprawy dla przykladu zadbac o zdrowie,wyspac sie,poszukac hobby. A tak sie traci czas a pozniej wielkie pretensje do swiata,a czlowiek sam durny. Dobrze miec glowe wolna od bzdur,teraz jest wiosna i mozna wiecej czasu spedzic na spacerach,nawet w ogrodzie jak pdp ma ogrod to dla samego zabicia czasu mozna posiedziec,ksiazke poczytac,ptakow posluchac niz w internecie kisnac.

EwaR65, Twoje słowa to "miód na moją duszę". Dziękuję. Słonecznego dnia. :)
18 kwietnia 2018 08:59 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Często jest to słabość .Osoby zagubione w zyciu, nie dające sobie rady z emocjmi, uwazające się za ekranem komputera za bezkarne reperują swoje EGO . Każda z nas w jakieś formie zaznaje takich ataków . Nic na to nie poradzimy . Smutne, ale prawdziwe. 

Zgadzam się Mleczko. Ja to tak rozumiem, ktoś myśli: Jestem nic nie wart, czuję się gorszy równa się jestem lepszy/lepsza od innych. To pokażę im kto tu rządzi. Smutne, ale prawdziwe. Dziękuję za komentarz :)
18 kwietnia 2018 16:12 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Często jest to słabość .Osoby zagubione w zyciu, nie dające sobie rady z emocjmi, uwazające się za ekranem komputera za bezkarne reperują swoje EGO . Każda z nas w jakieś formie zaznaje takich ataków . Nic na to nie poradzimy . Smutne, ale prawdziwe. 

Nikt nie obiecał, że praca opiekunki nie odbije się na zdrowiu psychicznym. Nikt o tym nie mówi a ludzie dostają do głowy. Dobrze napisałyście. Trzeba mieć zajęcie, odpoczywać na pauzie. Ja lubię sprzątać i gotować, nie lubię dogryzać.
18 kwietnia 2018 21:26 / 2 osobom podoba się ten post
ela.p

Nikt nie obiecał, że praca opiekunki nie odbije się na zdrowiu psychicznym. Nikt o tym nie mówi a ludzie dostają do głowy. Dobrze napisałyście. Trzeba mieć zajęcie, odpoczywać na pauzie. Ja lubię sprzątać i gotować, nie lubię dogryzać.

No właśnie, dlatego piszmy, co robić, żeby "nie dostać" do głowy". Czyli własne zajęcia, hobby, odpoczynek, sport, spacer. Ważne jest też, żeby wymieniać się doświadczeniami, jak radzić sobie z trudnymi podopiecznymi. Bo myślę, że 80 % podopiecznych należy do trudnych. A my przebywamy z tymi osobami 24 h. A gdy jeszcze mąż w domu też trudny .... :)
19 kwietnia 2018 11:21 / 5 osobom podoba się ten post
Trudni podopieczni to jedna strona medalu. Doświadczona opiekunka jest w stanie znaleźć optymalne rozwiązanie. Czyli odpowiednia "logistyka" i prowadzenie podopiecznego. W zasadzie w tym wypadku jedno bez drugiego nie ma prawa bytu. O czasie wolnym rozpisywać się nie będę, bo to oczywiste , że musi być.
Rozpatrywanie zagadnienia tylko ze strony pracy z pdp , jej organizacji i odskoczni od obowiązków jest jednak bardzo jednostronne. Sprawą jakiej nie można pominąc jest to, że wyjeżdżamy. Nie uczestniczymy w naszym prywatnym życiu. Jeśli coś się dzieje , możliwości reagowania z naszej strony są bardzo ograniczone. Dlatego też bardzo ważne jest dla komfortu psychicznego uporzadkowanie własnych spraw. Bez tego każda czynność " poprawiająca humor" jest tylko uciekaniem od problemu i chowaniem głowy w piach.
19 kwietnia 2018 11:36 / 4 osobom podoba się ten post
To dziwne, ale z perspektywy czasu, który szalenie upływa, coraz bardziej tęsknię za tymi wyjazdami. Odwiedzałem różne Landy, zwiedzałem zamki, Parki etc, podziwiałem piękne ogrody, pomagałem dbać o kwiaty, robiłem zdjęcia. Dobrze, ze na miejscu teraz czasem także gdzieś wędruję.
19 kwietnia 2018 12:02 / 5 osobom podoba się ten post
To nie jest dziwne. Nam wyjeżdżającym wchodzi to w krew . Zwłaszcza tym ciekawym świata.
Jednak jest dobrze, gdy miejsce do którego wracamy-nasz dom, czy mieszkanie( wiadomo o co chodzi ) , jest azylem, jaki również tworzymy sami.
Budujące jest to, gdy widzimy że nasza praca poza miejscem zamieszkania przynosi pozytywne rezultaty i realizujemy to co zamierzyliśmy.
To ma ogromny wpływ na radzenie sobie własnie w naszej trudnej pracy i to jak traktujemy innych ludzi.