Na wyjeździe 39

15 października 2017 21:44 / 2 osobom podoba się ten post
One są dobre do mięska...do zupy...można je z masełkiem etc...smaczne...
15 października 2017 21:44 / 3 osobom podoba się ten post
magdzie

???? Co

Tak Madziula,tylko więcej jajów dają i są twardsze.
15 października 2017 21:47 / 3 osobom podoba się ten post
opiekun.5

One są dobre do mięska...do zupy...można je z masełkiem etc...smaczne...

Szwebisze robią zapiekane z bergkäse i cebulą, pycha.
15 października 2017 21:47 / 3 osobom podoba się ten post
Alaska

Tak Madziula,tylko więcej jajów dają i są twardsze.:-)

A no wlasnie  i maki duzo - jak gesta smietana 
15 października 2017 21:48 / 4 osobom podoba się ten post
opiekun.5

One są dobre do mięska...do zupy...można je z masełkiem etc...smaczne...

Od tych kluchów to cukier wzrasta.....trzeba z umiarem.....wolę ryż lub kartofelki  
15 października 2017 21:49 / 2 osobom podoba się ten post
Alaska

Szwebisze robią zapiekane z bergkäse i cebulą, pycha.

Tak lekko podrumienione...smaczne...
15 października 2017 21:50 / 2 osobom podoba się ten post
opiekun.5

One są dobre do mięska...do zupy...można je z masełkiem etc...smaczne...

To weź sobie do buzi z kilka i pociamkaj jednocześnie wąchając woń. To zobaczysz . Poczujesz prawie zbuk.   No pewnie ze jak są w zupie to zupa przyćmiewa ich smak . Kluseczki to mają być takie pitu pitu maślano- słonawo- jałowe. Wtedy tak.
15 października 2017 21:51 / 2 osobom podoba się ten post
ewa59

Od tych kluchów to cukier wzrasta.....trzeba z umiarem.....wolę ryż lub kartofelki  :-)

Ty to tylko byś łapała za "kartofelki"...
15 października 2017 21:52 / 3 osobom podoba się ten post
opiekun.5

Ty to tylko byś łapała za "kartofelki"...:smiech3:

Marzyciel,hi hi hi
15 października 2017 21:53 / 1 osobie podoba się ten post
Kama84

To weź sobie do buzi z kilka i pociamkaj jednocześnie wąchając woń. To zobaczysz . Poczujesz prawie zbuk.:blee:   No pewnie ze jak są w zupie to zupa przyćmiewa ich smak . Kluseczki to mają być takie pitu pitu maślano- słonawo- jałowe. Wtedy tak.:tak:

Co Ty mówisz...dzisiaj jadłem ze smacznym gulaszem mojej roboty i było pychota...
15 października 2017 21:53 / 5 osobom podoba się ten post
ewa59

Od tych kluchów to cukier wzrasta.....trzeba z umiarem.....wolę ryż lub kartofelki  :-)

Generalnie też nie przepadam za kluchami , lubię tak jak Ty i kaszę nade wszystko ,a tu zapomniałam sobie zabrać....i krupniku też nauczyłam niemieckie babcie jeść,kaszę różne od pęczaku po jaglaną.
15 października 2017 21:56 / 5 osobom podoba się ten post
magdzie

A no wlasnie  i maki duzo - jak gesta smietana 

Po szwabsku mnie uczono : 1 jajko na 100g mąki 
15 października 2017 21:57 / 4 osobom podoba się ten post
Alaska

Generalnie też nie przepadam za kluchami , lubię tak jak Ty i kaszę nade wszystko ,a tu zapomniałam sobie zabrać....i krupniku też nauczyłam niemieckie babcie jeść,kaszę różne od pęczaku po jaglaną.

Tak, ryż i kasze przeważają w moim jadłospisu. Jednak jaglanej nie umiem gotować a jest ona najzdrowszą z kasz. Podobno przed gotowaniem trzeba ją uprażyc na patelni. To prawda ???
15 października 2017 22:02 / 6 osobom podoba się ten post
ewa59

Tak, ryż i kasze przeważają w moim jadłospisu. Jednak jaglanej nie umiem gotować a jest ona najzdrowszą z kasz. Podobno przed gotowaniem trzeba ją uprażyc na patelni. To prawda ???

Nieeeee,kaszę jaglaną wrzucasz do lekko osolonego wrzątku i po około 20 minutach jest ugotowana. Ja lubię lekko twardą więc gotuję krócej. Kaszę jaglaną można też gotować na mleku,albo zrobić z niej pyszne naleśniki,ale wtedy trzeba ją zmielić,albo kupić płatki jaglane. W De kasza jaglana nazywa się Gold Hirse i jest w Rossmanie, DM,Edece i Rewe. 
15 października 2017 22:04 / 6 osobom podoba się ten post
ewa59

Tak, ryż i kasze przeważają w moim jadłospisu. Jednak jaglanej nie umiem gotować a jest ona najzdrowszą z kasz. Podobno przed gotowaniem trzeba ją uprażyc na patelni. To prawda ???

Akurat jaglankę kupowałam wyłącznie w woreczkach... nie wiem czy trzeba ją prażyć,ale jak gotuję np.pęczak luzem to przesmażam z masełkiem a później zalewam wodą ,doprowadzam do wrzenia, trochę pogotuję i metodą babć,pod kołderkie.