Ja też,ale nie zdążę na śniadanie.Natomiast na Darkowym rosołku już będę obecna:-)
Ja też,ale nie zdążę na śniadanie.Natomiast na Darkowym rosołku już będę obecna:-)
Mój też ostatni tydzień. W następną sobotę o tej porze już będę kawę w domu pić.
To ja będę dopiero późnym wieczorem.
Śniadanie,obiad,kolacja,obojętne.Ważne że juz w domu:-)
:-) przecież nie napiszę, że kotką...:-)
Nie " z" tylko " od".
"z" ,"od", "nad", "pod" - nieważne,
Ważne, że będzie konsumpcja,
I oby smakował ten rosół
Mam świeżą wczoraj kupioną wątróbkę.
Dziś jej na pewno nie zrobię z przyczyn w/w.
Jak ją przechować, żeby się nie zepsuła. I ile tak może czekać?
Zawsze robiłam na bieżąco...
Ja bym ją " przetrzymała" w marynacie z oleju,octu winnego i przypraw,sól,pieprz.Myślę że w lodówce tak do dwóch dni max,może postać,potem juz niczym nie przyprawiać tylko siup na patelnię.
Ja kupuję więcej i mrożę. Nic złego się nie dzieje.
Mam świeżą wczoraj kupioną wątróbkę.
Dziś jej na pewno nie zrobię z przyczyn w/w.
Jak ją przechować, żeby się nie zepsuła. I ile tak może czekać?
Zawsze robiłam na bieżąco...
Zamrozić.Najlepszy sposób.