Powitajki przy kawie 56

14 stycznia 2020 16:37 / 3 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Uważajcie nie tylko na smoka.Smog straszny !Widziałam w Tv i zaraz mi się przypomniało :rozmysla:Luke z familią w Krakowie .Poza tym miłego urlopku:kwiatek dla ciebie2:

Witaj  Tak, jak na zdjęciu, które w innym miejscu wstawię Dzięki za życzenia 
14 stycznia 2020 17:30 / 8 osobom podoba się ten post
Dzień dobry wieczór. Powoli rozkręcam się na nowy dzień. Ostatniej nocy u mnie w Heimie odchodziła prawie 100-letnia mieszkanka. Prawie do końca była świadoma i jasno myśląca. Jej stan załamał się kilka dni temu, a dzisiaj w południe nastąpił finisz. W nocy, gdy zachodziłyśmy do niej, słyszałyśmy jak w swojej agoni wielokrotnie wypowiadała słowo Heil, Heil. Nie bardzo wiedziałyśmy co chce nam powiedzieć. Teraz tak rozmyślam o jej odchodzeniu i myślę, że może widziała już tamten świat i świętość.
14 stycznia 2020 17:55 / 5 osobom podoba się ten post
Zofija

Dzień dobry wieczór. Powoli rozkręcam się na nowy dzień. Ostatniej nocy u mnie w Heimie odchodziła prawie 100-letnia mieszkanka. Prawie do końca była świadoma i jasno myśląca. Jej stan załamał się kilka dni temu, a dzisiaj w południe nastąpił finisz. W nocy, gdy zachodziłyśmy do niej, słyszałyśmy jak w swojej agoni wielokrotnie wypowiadała słowo Heil, Heil. Nie bardzo wiedziałyśmy co chce nam powiedzieć. Teraz tak rozmyślam o jej odchodzeniu i myślę, że może widziała już tamten świat i świętość.

Jesli byla swiadoma to moze prosila Pana Boga o zbawienie ? Kto wie czego /czy o co w takiej chwili odchodzaca osoba prosi . To sa trudne chwile dla opiekunki, bynajmniej dla mnie takie byly .
14 stycznia 2020 19:02 / 4 osobom podoba się ten post
No i stalo się. Przyjaciółka dziadka poczuła się zagrożona. Nie ma się co dziwić bo Engel wykazuje się dużą samodzielnościa w pracy. Przyjaciółka zauważyła, że nie jest potrzebna  już druga osoba, która trzyma dziadka za ramię jak on robi siusiu. Nie jest już potrzebna do trzymania mu miski jak on plucze ząbki. I co teraz ma począć biedna przyjaciółka. Zrobiła to czego mozna było się spodziewać czyli przystąpiła do ataku. Dzisiaj przez caly dzien podburza podopiecznego przeciwko nam. Powoduje to u niego ataki agresji (na szczęście słowne) na przemian że stanami apati i zniechęcenie nawet do przyjmowania jedzenia. Jest źle 
14 stycznia 2020 19:05 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Werska nie musisz się nerwic i ubezpieczenie. Jesteśmy w tej samej firmie i teraz już jestem w Pl od 11 grudnia i nie miałam problemu z pójściem.do.lekarza. a wiadomo, że jak nie pracujemy to innych składadek za nas nie odprowadzają i to nie tylko w tej firmie. :-)

Jak pisze Kika, 30 dni po końcu umowy jesteśmy ubezpieczone jeszcze- i tak było od lat.
Ale w poprzedniej firmie w czasie urlopu miałam opłacane składki zdrowotne, umowa była na czas nieokreślony. W tej umowę mam na czas zlecenia. To zależy, ile w domu będę. Przeważnie dłużej niż 30 dni.
Znów wątek ubezpieczeniowy się tworzy- ale może jeśli się czegoś dowiem, to we właściwym miejscu napiszę. Bo jeśli pracuję na terminowe, parotygniowe zlecenia, to nie ma szans na A1 i EKUZ, skoro wyrabianie tego trwa właśnie parę tygodni. Potem nowe zlecenie i znów składają zgłoszenie o A1 ??? Do ZUS owszem, to tylko chwila. I ubezpieczenie jest, tylko w razie czego potrzeba więcej formalności. Ale A1 i EKUZ docierałoby do opiekunki w momencie, kiedy już właściwie traci ważność....
 
 
14 stycznia 2020 19:07 / 4 osobom podoba się ten post
Kika, paskudnie. A jak długo zamierzasz tam być?
 
14 stycznia 2020 19:08 / 7 osobom podoba się ten post
Kika67

No i stalo się. Przyjaciółka dziadka poczuła się zagrożona. Nie ma się co dziwić bo Engel wykazuje się dużą samodzielnościa w pracy. Przyjaciółka zauważyła, że nie jest potrzebna  już druga osoba, która trzyma dziadka za ramię jak on robi siusiu. Nie jest już potrzebna do trzymania mu miski jak on plucze ząbki. I co teraz ma począć biedna przyjaciółka. Zrobiła to czego mozna było się spodziewać czyli przystąpiła do ataku. Dzisiaj przez caly dzien podburza podopiecznego przeciwko nam. Powoduje to u niego ataki agresji (na szczęście słowne) na przemian że stanami apati i zniechęcenie nawet do przyjmowania jedzenia. Jest źle :-(

Nadgorliwość jest gorsza od faszymu . Dajcie kobiecie niech trzyma tą miskę, niech sie opiekuje, bo robi to pewnie od jakiegoś czasu . Wiadomo, że ona jest bliższa waszemu podopiecznemu, niż 5 opiekunek . Ja bym ja jeszcze pochwaliłą, ze dziadek taki do niej przywiązany, że  ona robi to doskonale . Za nic w świecie nie konkurowałabym z nią, bo to pozycja przegrana .
14 stycznia 2020 19:18 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Nadgorliwość jest gorsza od faszymu . Dajcie kobiecie niech trzyma tą miskę, niech sie opiekuje, bo robi to pewnie od jakiegoś czasu . Wiadomo, że ona jest bliższa waszemu podopiecznemu, niż 5 opiekunek . Ja bym ja jeszcze pochwaliłą, ze dziadek taki do niej przywiązany, że  ona robi to doskonale . Za nic w świecie nie konkurowałabym z nią, bo to pozycja przegrana .

Nikt tu z nią nie konkuruje. Wręcz przeciwnie. Ona sama się wycofała i chyba poczuła nie potrzebna. Pisałam już, że jest bardzo pomocna bo zastępuje nas w czasie naszej wspólnej przerwy i jak razem jedziemy na zakupy. Konsultujemy z nią wiele spraw szczególnie jeżeli chodzi o opiekę nad dziadkiem właśnie dlatego żeby czuła się bardzo potrzebna a wręcz niezastąpiona.. 
Pisząc o nadgorliwosci mam nadzieję, że chodziło Ci o przyjaciółkę dziadka. Jak dla mnie porównanie niezbyt trafne. 
14 stycznia 2020 19:33 / 3 osobom podoba się ten post
Kika67

Nikt tu z nią nie konkuruje. Wręcz przeciwnie. Ona sama się wycofała i chyba poczuła nie potrzebna. Pisałam już, że jest bardzo pomocna bo zastępuje nas w czasie naszej wspólnej przerwy i jak razem jedziemy na zakupy. Konsultujemy z nią wiele spraw szczególnie jeżeli chodzi o opiekę nad dziadkiem właśnie dlatego żeby czuła się bardzo potrzebna a wręcz niezastąpiona.. 
Pisząc o nadgorliwosci mam nadzieję, że chodziło Ci o przyjaciółkę dziadka. Jak dla mnie porównanie niezbyt trafne. 

Jakby nie patrzył to ona czuje się zagrozona . 
14 stycznia 2020 19:35 / 3 osobom podoba się ten post
Werska

Jak pisze Kika, 30 dni po końcu umowy jesteśmy ubezpieczone jeszcze- i tak było od lat.
Ale w poprzedniej firmie w czasie urlopu miałam opłacane składki zdrowotne, umowa była na czas nieokreślony. W tej umowę mam na czas zlecenia. To zależy, ile w domu będę. Przeważnie dłużej niż 30 dni.
Znów wątek ubezpieczeniowy się tworzy- ale może jeśli się czegoś dowiem, to we właściwym miejscu napiszę. Bo jeśli pracuję na terminowe, parotygniowe zlecenia, to nie ma szans na A1 i EKUZ, skoro wyrabianie tego trwa właśnie parę tygodni. Potem nowe zlecenie i znów składają zgłoszenie o A1 ??? Do ZUS owszem, to tylko chwila. I ubezpieczenie jest, tylko w razie czego potrzeba więcej formalności. Ale A1 i EKUZ docierałoby do opiekunki w momencie, kiedy już właściwie traci ważność....
 
 

Napisze tylko tyle, że niestety jak umowa kończy Ci się wraz ze zleceniem i robisz przerwę dłuższą niż 30 dni to po 30 dnia jeżeli nie ma kto Cię ubezpieczyć z rodziny musiałabyś się rejestrować w urzędzie pracy albo jest jeszcze jedno rozwiązanie podpisywać umowę na kolejne zlecenie z zaznaczeniem, że umowa wchodzi w życie od tego i tego dnia czyli nie później niż te 30 dni od końca poprzedniego zlecenia. Trochę to zawiłe napisałam. 
Ja jak tylko mogę to chętnie podpisuje umowę tylko na czas zlecenia bo nie muszę jej wypowiadać jak chce wyjechać z inną firmą. Z dłuższym przerwami w pracy niż 30 dni też nie mam problemu bo w tym czasie ubezpiecza mnie mąż. Kiedyś słyszałam, że od koleżanki  że ja w takich wypadkach ubezpiecza syn. Widać tak też może być 
14 stycznia 2020 19:41 / 4 osobom podoba się ten post
Mnie też ubezbiecza mąż- w razie czego. O takiej możliwości, że syn nie słyszałam. Przez półtora roku o tym nie myślałam. A o biurze pracy opowiadała koleżanka, że robili jakieś uwagi, jak tak na jeden miesiąc się rejestrowała, potem wyrejstrowywała- i tak w kółko.
14 stycznia 2020 19:43 / 1 osobie podoba się ten post
Werska

Mnie też ubezbiecza mąż- w razie czego. O takiej możliwości, że syn nie słyszałam. Przez półtora roku o tym nie myślałam. A o biurze pracy opowiadała koleżanka, że robili jakieś uwagi, jak tak na jeden miesiąc się rejestrowała, potem wyrejstrowywała- i tak w kółko.

To w czym problem? 
14 stycznia 2020 19:49 / 4 osobom podoba się ten post
Mleczko

Jakby nie patrzył to ona czuje się zagrozona . 

Sama nie dawała już rady sprawować opieki nad przyjacielem i musiała sobie doskonale zdawać z tego sprawę jeżeli podjęli wspólnie z synem dziadka decyzję o zatrudnieniu opiekunek i to aż 2. Zatrudnili opiekunki do pomocy. Jeżeli nie potrafi się z tym pogodzić to ja jej nie pomogę. Powinien porozmawiać z nią ktoś inny. Wybrała najgorsze rozwiązanie i jak tak dalej będzie postępowała to znowu cały ciężar opieki może spaść na nią
Nikt nie jest w stanie sprawować całodobowe opieki. 
Szkoda mi jej trochę. 
14 stycznia 2020 19:54 / 2 osobom podoba się ten post
Kika67

Sama nie dawała już rady sprawować opieki nad przyjacielem i musiała sobie doskonale zdawać z tego sprawę jeżeli podjęli wspólnie z synem dziadka decyzję o zatrudnieniu opiekunek i to aż 2. Zatrudnili opiekunki do pomocy. Jeżeli nie potrafi się z tym pogodzić to ja jej nie pomogę. Powinien porozmawiać z nią ktoś inny. Wybrała najgorsze rozwiązanie i jak tak dalej będzie postępowała to znowu cały ciężar opieki może spaść na nią
Nikt nie jest w stanie sprawować całodobowe opieki. 
Szkoda mi jej trochę. 

jakąś wspólpracę musicie wypracować . I wam będzie lżej, a ona poczuje się potrzebna i nie będzie buntowała dziadka  a dziadek nadawał do syna  . Bo to nastąpi .
14 stycznia 2020 19:57 / 3 osobom podoba się ten post
Kika67

To w czym problem? :-)

Zaczęło się od mego wpisu, że w poprzedniej firmie ubezpieczona byłam stale, a teraz muszę pamiętać o tym, bo jestem tylko na czas określony ubezpieczeona. Plus te 30 dni, o których pisałać. Dusia odpowiedziała, potem ty, i jakoś tak rozmowa kawałkami poszła. W międzyczasie doszłam do wniosku, że firmom, które mają umowy na krótki czas nie opłaca się występować o A1 i EKUZ, bo i tak nie uda się tego raczej załatwić w trakcie trwania zlecenia. I nie wiem, czy to jest bezwzględny obowiązek, czy możliwość tylko- ale nie jest to istotne dla mnie, pod warunkiem, że jest ważne i w terminie zgłoszenie do ubezpieczenia w ZUS. Do opiekunki docierałoby to przeważnie po ustaniu ważności tych dokumentów.
Wcześniej, w domu sprawdzałam, co robić w razie czego, gdy za granicą nie ma się przy sobie EKUZ, ale się jest ubezpieczonym.
No i akurat jest to pierwsza firma, gdzie przy umowie podpisuję również upoważnienie do certyfikatu zastępczego.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.