Ale wyprowadzenie psa na spacer już pewnie tak :-)
Ale wyprowadzenie psa na spacer już pewnie tak :-)
Ja nie jem w zasadzie slodyczy , dotyczy to również ciast .Odrobine dosladze niezdrowa :-) herbate z cytryną .Jesli taka pije . Od wielkiego dzwonu cukierka zwyklego jak mi opakowanie wpadnie w oko :-) raczek, albo kukulka .

Ale nie krzyczcie, co?

:smiech3:
Totalne leniuchowanie, nawet nosa z domu nie wyściubiłam, choć ładna pogoda. Ale na taki dzień ochotę miałam. Choć trochę popracowałam:-)- herbatę zrobiłam i choremu przyjacielowi pdp. do stolika zaniosłam i postałam nad garnkiem z zupą, co by się nie przypaliła. Z powodu choroby na kolację nie wyjechali i pdp. postanowił gotować, ale mu się chyba znudziło i jednak mnie zawołał...
Ale drugiego takiego dnia nie wytrzymam i jutro na spacer wyjdę...
Urosnie Ci to na czym siedzisz. Nie bedzie to krzeslo :smiech3:
Zasmuciłaś mnie :-(
:smiech3:
Odwoluje :-)
Przecież żartuję:-)
Ale wyprowadzenie psa na spacer już pewnie tak :-)
Co z nim przyjdę to on znów chce iść. Nie daje już rady. Samego go nie mogę wypuścić bo uciekł ostatnio.
Gdzies suka ma cieczke :zakochany2: .Dopoki to nie minie bedzie uciekal . Cos wiem na ten temat mielismy tez problemy .
Żeby to jedna. 2 suki po sąsiedzku.
Idę na spacer z nim :kropla potu:
Cała rodzina z nim wychodzi chyba grafik trzeba ustalić pa pa
Mój goldi nie ma chyba za grosz psich męskich hormonów. Nic go nie jest w stanie odciągnąć od jedzonka, albo od zabawek.Zaprowadzili go kiedys do suczki ( znajomy weterynarz zaanonsował i przeprowadził akcję )- to zwinął piszczącą piłkę tej nieszczęsnej i chciał wiać :-)