Jak minął dzień 7

09 lutego 2020 16:42 / 3 osobom podoba się ten post
Anka1

Tak się rechoczesz glosno:smiech3: że nie zwrocilas uwagi moja droga:hihi: że stoisz na torze zjazdu Luka:smiech2:
Zmykaj szybko:smiech3:

Już 
09 lutego 2020 16:43 / 4 osobom podoba się ten post

 
09 lutego 2020 16:44 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Już :kontuzja::lol1:

Biedactwo
Cóż Ci powiem wszystko przez Sabine
09 lutego 2020 16:57 / 7 osobom podoba się ten post
Mimo wiatru pojechałam ,aż tak źle jeszcze nie było, ale musiałam trochę odpocząć w zagajniku
09 lutego 2020 17:03 / 3 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Mimo wiatru pojechałam ,aż tak źle jeszcze nie było, ale musiałam trochę odpocząć w zagajniku:-)

Jaką fajna ławeczka na romantyczny spacer 
09 lutego 2020 17:09 / 7 osobom podoba się ten post
Qcze,, ale dziadkowie z lekka pokręceni... O mało co głowy nie urwie, tak wieje, to oni ze spaceru wracają. Dziadkowi z nosa leci, buzia lodowata, kaszle, chrycha cały czas... Ech, czyj był to pomysł, to nie wiem. Zamiast odpuścić, to.... 
09 lutego 2020 17:24 / 4 osobom podoba się ten post
Luke

Qcze,, ale dziadkowie z lekka pokręceni... O mało co głowy nie urwie, tak wieje, to oni ze spaceru wracają. Dziadkowi z nosa leci, buzia lodowata, kaszle, chrycha cały czas... Ech, czyj był to pomysł, to nie wiem. Zamiast odpuścić, to.... 

Może siedzieli gdzie na ławeczce  A by już się wtrącił ten Luke jeden 
09 lutego 2020 17:40 / 4 osobom podoba się ten post
Luke

Qcze,, ale dziadkowie z lekka pokręceni... O mało co głowy nie urwie, tak wieje, to oni ze spaceru wracają. Dziadkowi z nosa leci, buzia lodowata, kaszle, chrycha cały czas... Ech, czyj był to pomysł, to nie wiem. Zamiast odpuścić, to.... 

Moja też miała dzisiaj pomysł na spacer iść. Wystarczyło, że otworzyłam na chwilę drzwi od tarasu od razu zrezygnowała. Głowę urywa ten wiatr. Teraz siedzi i patrzy jak wiatr drzewa nagina . 
09 lutego 2020 17:48 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Jaką fajna ławeczka na romantyczny spacer :randka:

Luke tam wcale romantycznie nie było uwierz mi na słowo, taki domek  jak na działkach mają  ławka stara że jak siądziesz bo możesz wlecieć i już się nie dźwignąć samemu  troszkę  upiornie.Na romantyczny spacer nie polecam
09 lutego 2020 17:51 / 5 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Moja też miała dzisiaj pomysł na spacer iść. Wystarczyło, że otworzyłam na chwilę drzwi od tarasu od razu zrezygnowała. Głowę urywa ten wiatr. Teraz siedzi i patrzy jak wiatr drzewa nagina . :-)

Jeszcze by zdarł ubranie 
09 lutego 2020 17:55 / 6 osobom podoba się ten post
Werska

Jest 12, to na spacer możesz się szykować:-)
Ja już byłam, i czułam, że tego mi trzeba! Wiatr wiał, ale jeszcze z nóg nie zwalał. Podopieczny powiedział, żebym za wysoko nie latała:-)
Dużo kwitnących przebiśniegów, krokusów widziałam- wiosennie się czułam!

Oj ,Werska, co ja się dzisiaj przez Ciebie nachodziłam 
Po obiedzie, zaczynało już wiać, przyszłam na swoje piętro, wsunęłam pod kocyk i myślę, zajrzę na Forum. Co mnie podkusiło i po co? Zaglądam, a tu Werska przypomina mi o spacerze. A ja już sobie wykombinowałam ,ze skoro rano wizualizacja była, to tak,jak bym naprawdę ten spacer zaliczyła,czy nie  
Po tym Twoim przypomnieniu ,kurtka ,buty ,szalik ,rękawice i czapka do kieszeni i poooszłaaam sobie. Po 15 minutach zaczynało wiać coraz mocniej, więc czapkę naciągnełam ,w której mi nie do Face, ale co tam, uszy chronić musiałam. Po pół  godzinie marszu, coś musiałam podpaść tej Sabinie,bo patykami zaczęła we mnie rzucać, wredota jedna . Odwróciłam się na pięcie i kierunek dom obrałam . Wiecie, że żywego człowieka ani jednego nie spotkałam po drodze? Pochowali się wszyscy w domach i pewnie dziwili zza firanek zerkając, że  tak spaceruję i Orkan mi nie straszny 
Wróciłam do domu, lekko zgrzana i ciepłym wiatrem wysmagana, bo na termometrze 12 st . Przyznać muszę, że nawet zadowolona 
A teraz wieje coraz bardziej, nie wiem, czy w nocy piętro niżej się nie przeniosę. W mojej kuchni i pokoju jest po jednym oknie w dachu i dwa normalne. Teraz siedziałam i czytałam, ale nie można się skupić, bo wieje, coś piszczy i gwiżdże, drzewa mi przez te okna  w dachu zaglądają, jakby do środka wejść chciały. Rolet nie zaciągam, bo nie lubię, muszę widzieć co się dzieje 
Zeszlam więc na dół do babci, ona w jednym fotelu,ha w drugim, telewizor wlączony, nikt nie ogląda, ale coś gada, a my sobie czytamy, każda swoje. 
09 lutego 2020 18:06 / 3 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Luke tam wcale romantycznie nie było uwierz mi na słowo, taki domek  jak na działkach mają  ławka stara że jak siądziesz bo możesz wlecieć i już się nie dźwignąć samemu :hihi: troszkę  upiornie.Na romantyczny spacer nie polecam

A wygląda fajnie
Krajobrazy są urzekające. Aż muszę wyguglować informacje o Twoich okolicach
09 lutego 2020 18:42 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

A wygląda fajnie:-)
Krajobrazy są urzekające. Aż muszę wyguglować informacje o Twoich okolicach:buziaki1:

Pisałam już parę razy gdzie jestem koło Freiburga okolica ładna ale to wies,dobrze że ten rower mam bo tak to bida
09 lutego 2020 18:46 / 4 osobom podoba się ten post
I zaczyna konkretnie wiać no to noc mam z głowy na suficie deski mam i trzeszczą ,dach spadzisty a ja łóżko pod tym spadem 
09 lutego 2020 18:53 / 6 osobom podoba się ten post
Potrzeszczy nam w domach, z tego co tu widzę! Tu też, czasem coś stęknie..
Gusia- dzielna byłaś! Mi się ten spacer mój podobał, ale wiało mniej niż teraz.
Hera- pies wychodzi 3 razy dziennie. Jak nie ma wyprowadzającego (taki hausmeister), to otwiera się drzwi, ona polata wokół domu i tyle. No i po kolacji otwieramy jej drzwi, ona nos wysunęła i z powrotem do domu!