23 marca 2020 11:32 / 5 osobom podoba się ten post
LukeDlatego też uważam, że testy powinny być robione w pierwszej kolejnością poza kolejnością osobom, które wracają z zagranicy. Może problemem być brak łóżek na oddziałach, ale tysiące ludzi nie wracają jednego dnia, pobyt w szpitalu czyli czekanie na wynik to chyba 2 dni, więc Ci z wynikiem ujemnym zwalnialiby miejsca na badanie nowo powracającym.
Dziś zadzwoniłem do swojego Sanepidu, poinformować się o miejscu obowiązkowej kwarantanny poza domem (ryzyko zakażenia współdomowników, utrata pracy czy absencja spowodowana kwarantanną przez współmałżenka itd). To powiedziano mi, że w województwie śląskim jest jeden taki ośrodek, takie miejsce...W Szczyrku w Hotelu Orle Gniazdo. Coś kombinują w moim miescie taki ośrodek stworzyć, póki co jeszcze nic nie ma.
Minister zdrowia sam zakomunikował, że w Polsce mamy juz transmisję poziomą wirusa, co oznacza , że nie trzeba czekać na goscia z zagranicy-tylko już zarażamy się sami od siebie. Tym bardziej nie rozumiem postawy Sanepidu , który zdecydował się zrobic testy po 10 dniach u pacjenta z objawami ! Powinni takich wsadzać do paki plus dotkliwa kara pieniężna.
To samo z pacjentką , która sie nie przyznała, ze miała kontakt. Zrobiła żle i sobie i innym, ale badający ją powinni wykonać test. Toż to nie pierwszy zakażony pacjent w Polsce. Nie wiem- może w placówkach medycznych czekaja na nowe wytyczne odnosnie diagnozowania pacjenta i pewnie trochę poczekają , bo urzędnicy są chyba wyspecjalizowani w opieszałości. Są zalecenia , żeby testy robić natychmiast u ludzi z objawami a u tych co przebywaja na kwarantannie po 7 dniach , o ile oczywiście wczesniej objawy nie wystąpiły.