Powitajki przy kawie 61

29 maja 2020 16:49 / 9 osobom podoba się ten post
Zawstydziliście mnie trochę tym pytaniem o porządkowanie szpargalów 
Lepiej byłoby dla mnie, żebym się nie wstydziła, a tak,to sobie narobiłam, że hohoho! Trzy godziny siedziałam a końca nie widać. Bo w pudle  nie tylko zdjęcia były. Kartki różne z życzeniami, zaproszenia, kalendarze. Przecież każdą rzecz musiałam przeczytać, wspomnienia przyszły same i kolejny raz uświadomiłam sobie, jak ten czas leci. 
Ale mogę zanucić razem z Edytą Geppert- nie żałuję. Tyle miłych wspomnień z minionych lat, bywało różnie, jak u większości z nas, najważniejsze że tych dobrych lat było zdecydowanie więcej ,a przede mną tylko dobre 
Nawet zajęciu z moimi wierszami (nie tylko miłosnymi, żeby nie było ) I jak tu się z nim rozstać? Zostaje. 
Na trzy kupki przekałdałam -zostaje ,może wyrzucić, wyrzucić. 
Kurcze, ta "zostaje  " ciągle najwieksza ,a "może wyrzucić " chyba posegreguję metodą na chybił-trafił ,albo kocha- nie kocha   . Pracując w DE, często dostawalam na jakieś tam okazje foto-kalendarze, trochę się tego nazbierało, jakoś głupio mi wyrzucić czyjeś zdjęcia, tylko jak mnie już kiedyś nie będzie, to i tak pójdą do śmieci, a teraz też od  kilku lat do nich nie zaglądałam. Nie wiem co zrobić, jak myślicie? Zostawić czy się z nimi rozstać?
29 maja 2020 17:00 / 5 osobom podoba się ten post
Twardy orzech do zgryzienia... 
29 maja 2020 17:27 / 8 osobom podoba się ten post
Gusiu ja wynoszę do piwnicy .  Sucha zregalami  , opiszę karton , czasami coś wróci na salonu . 
29 maja 2020 17:39 / 8 osobom podoba się ten post
Gusia29

Zawstydziliście mnie trochę tym pytaniem o porządkowanie szpargalów :zawstydzony:
Lepiej byłoby dla mnie, żebym się nie wstydziła, a tak,to sobie narobiłam, że hohoho! Trzy godziny siedziałam a końca nie widać. Bo w pudle  nie tylko zdjęcia były. Kartki różne z życzeniami, zaproszenia, kalendarze. Przecież każdą rzecz musiałam przeczytać, wspomnienia przyszły same i kolejny raz uświadomiłam sobie, jak ten czas leci. 
Ale mogę zanucić razem z Edytą Geppert- nie żałuję. Tyle miłych wspomnień z minionych lat, bywało różnie, jak u większości z nas, najważniejsze że tych dobrych lat było zdecydowanie więcej ,a przede mną tylko dobre :-)
Nawet zajęciu z moimi wierszami (nie tylko miłosnymi, żeby nie było :lol1:) I jak tu się z nim rozstać? Zostaje. 
Na trzy kupki przekałdałam -zostaje ,może wyrzucić, wyrzucić. 
Kurcze, ta "zostaje  " ciągle najwieksza ,a "może wyrzucić " chyba posegreguję metodą na chybił-trafił ,albo kocha- nie kocha  :lol1: . Pracując w DE, często dostawalam na jakieś tam okazje foto-kalendarze, trochę się tego nazbierało, jakoś głupio mi wyrzucić czyjeś zdjęcia, tylko jak mnie już kiedyś nie będzie, to i tak pójdą do śmieci, a teraz też od  kilku lat do nich nie zaglądałam. Nie wiem co zrobić, jak myślicie? Zostawić czy się z nimi rozstać?

Gusiu, nie chciałam Cię zawstydzić pytając o porządkowanie. Tak z babskiej ciekawości zapytałam, bo wiem, że ciężko zawsze się za to zabrać, a wspominałaś, że zaplanowałaś na czas kwarantanny. Zmobilizowało Cię to, i proszę, jest trochę korzyści z forum. Ja też, jak wrócę to nie odpuszczę. Muszę ruszyć te torby. Myślę, że osobom z melancholijną naturą trudno pozbywać się rzeczy. Proponuję, byś odłożyła te, co do których masz wątpliwości i za jakiś czas zrobiła drugie podejście.
Kiedyś wyczytałam fajne stwierdzenie, że nie powinniśmy obawiać się pozbywać otrzymanych prezentów (np. foto-kalendarzy u Ciebie). One spełniły już swoją rolę, zostały nam wręczone, my je przyjęliśmy i jeśli nie są nam już potrzebne, to pozbywamy się ich.
Dzisiaj babcia pojechała do Heimu. Wiecie, jak to jest w większości domów straszych osób. Dużo wysłużonych rzeczy, których nie pozwalają wyrzucić. Teraz córka z synem wszystko bedą musieli w worki pakować i wyrzucać. Wiadomo: kuchenne klamoty, stara pościel, ręcznik, ubrania itd. Całe bogactwo.
Więc, jak chcesz Gusiu, by kiedyś tam w odległej przyszłości, dzieci nie męczyły sobie kręgosłupów, i narzekały, po co to matka gromadziła, to asertywniej podejdź do porządków.
29 maja 2020 18:22 / 9 osobom podoba się ten post
Moi to dopiero będą mieli roboty. Czasami zaczynam się podejrzewać o manię zbieractwa 
Jest też druga strona medalu bo zawsze jak wezmę się za porządki to wyrzucę coś co w niedługim czasie jest mi do czegoś potrzebne 
Gusiu jeżeli masz wątpliwości co do zdjęć, kalendarzy ze zdjęciami to nie wyrzucaj. Przerzuć się do porządkowania szaf ubraniowych tam zawsze się znajdzie coś do wyrzucenia
29 maja 2020 18:36 / 8 osobom podoba się ten post
Kika, z ubraniami też może być wiele wachania. Odwieczne, a może schudniemy, to tak niewiele razy noszone, a może przerobimy, może komuś oddamy, to tyle kosztowało, to takiej dobrej marki itp.itd.
29 maja 2020 18:47 / 4 osobom podoba się ten post
Co do ubrań dobrych marek , to można się waHać. Od waHadło 
 
 
29 maja 2020 18:47 / 7 osobom podoba się ten post
dorotee

Gusiu ja wynoszę do piwnicy .  Sucha zregalami  , opiszę karton , czasami coś wróci na salonu . 

Dorota, ale ja to w piwnicy trzymałam !
To duży box plastikowy, na kółeczkach. 
To co zostanie trafi do mniejszego pojemnika i znów w piwnicy wyląduje 
Uwielbiam takie półprzezroczyste boksy, opisane, a jakże, stoją sobie w piwnicy na regałach .
29 maja 2020 18:52 / 8 osobom podoba się ten post
Powiem tak, że moja babcia mówiła, że jak ktoś zbiera szpargały i/ lub  zaczyna być chytry to jest oznaką starzenia się. Oczywiście nie ubliżam nikomu . Wszyscy tutaj na forum są piękni i młodzi.  Ja jakoś nie mam nami zbierania szpargałów.  Co uwazalam, że nie będzie mi potrzebne zostało spalone w piecu żeby nie zostawiać po sobie pamiętaj. Nawet zdjęcia po rozwodzie z ex zostały w większości zutylizowane. Nie chcę pamiętać dawnych czasów , złych dla mnie. Ubrań też mam tyle żeby w tym na bieżąco chodzic. Nie gromadzę. Jeśli czego nie Włożę rzeź rok to wiem że już nie włożę. A rupieciarnia typu garnku, ręczniki, itp. których mam bardzo dużo podzieliłam na dwa domy. Część zostałam w mieszkaniu w mieście, które stoi zupełnie puste , place czynsz i inne media ale jest zamknięte , wszystko wyłączone i od czasu do czasu raz na 3 miesiące zajrzę do niego i patrzę czy blok stoi. Druga część rzeczy wywiozlam na moje ranczo bo tam spędzam czas po powrocie z De. Kocham wieś, lubię przebywać i chociaż wiele osób mi mówi zostaw to, masz mieszkanie w bloku, w mieście, wygody to jednak ja wolę wieś i nawet niektóre niedogodności są miemi nie straszne.  
29 maja 2020 18:54 / 6 osobom podoba się ten post
Kika67

Moi to dopiero będą mieli roboty. Czasami zaczynam się podejrzewać o manię zbieractwa :zawstydzony:
Jest też druga strona medalu bo zawsze jak wezmę się za porządki to wyrzucę coś co w niedługim czasie jest mi do czegoś potrzebne :bezradny:
Gusiu jeżeli masz wątpliwości co do zdjęć, kalendarzy ze zdjęciami to nie wyrzucaj. Przerzuć się do porządkowania szaf ubraniowych tam zawsze się znajdzie coś do wyrzucenia :smiech3:

Szafy to ja sobie na deser zostawiam, bardzo lubię je porządkować 
Od razu czuję się jak modelka na wybiegu, przecież wszystko trzeba przymierzyć 
Z ciuchami akurat rozstaję się bez żalu, a jak jeszcze oddam komuś i widzę że super w tym wygląda i się cieszy, to ja też bardzo się cieszę.
A jak się robi  trochę luzu na półkach czy wieszakach, to okazja na coś, co też lubię-shopping 
29 maja 2020 18:56 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Szafy to ja sobie na deser zostawiam, bardzo lubię je porządkować :-)
Od razu czuję się jak modelka na wybiegu, przecież wszystko trzeba przymierzyć :lol1:
Z ciuchami akurat rozstaję się bez żalu, a jak jeszcze oddam komuś i widzę że super w tym wygląda i się cieszy, to ja też bardzo się cieszę.:-)
A jak się robi  trochę luzu na półkach czy wieszakach, to okazja na coś, co też lubię-shopping :radosc:

:
29 maja 2020 18:58 / 6 osobom podoba się ten post
Gusia29

Dorota, ale ja to w piwnicy trzymałam !:-)
To duży box plastikowy, na kółeczkach. 
To co zostanie trafi do mniejszego pojemnika i znów w piwnicy wyląduje :lol1:
Uwielbiam takie półprzezroczyste boksy, opisane, a jakże, stoją sobie w piwnicy na regałach .:-)

Aha, u mnie piwnica to taki przedpokój do dalszej podróży wydać , pokombinować. Sporo kart , zdjęć wykorzystałam na  od owienie stolika . Przykldilam , polakierowAlam i służy . Teraz jako ogrodowy . 
29 maja 2020 18:58 / 5 osobom podoba się ten post
Iwonia

Kika, z ubraniami też może być wiele wachania. Odwieczne, a może schudniemy, to tak niewiele razy noszone, a może przerobimy, może komuś oddamy, to tyle kosztowało, to takiej dobrej marki itp.itd.:-)

A ja się nie waham-miałam, nosiłam, wszyscy widzieli, że miałam (,)waham się czy będę nosiła, to znaczy ,że nie będę 
Rozstajemy się w taki czy inny sposób, ale bez żalu 
29 maja 2020 18:59 / 5 osobom podoba się ten post
Iwonia

Kika, z ubraniami też może być wiele wachania. Odwieczne, a może schudniemy, to tak niewiele razy noszone, a może przerobimy, może komuś oddamy, to tyle kosztowało, to takiej dobrej marki itp.itd.:-)

Tu akurat od pewnego czasu nie mam problemu. Tak jak napisała Gusia bardzo się cieszę jak mogę komuś oddać rzeczy, których już nie noszę z różnych powodów i wtedy nie jest mi szkoda jak komuś się jeszcze przydają 
29 maja 2020 19:06 / 8 osobom podoba się ten post
tina 100%

Co do ubrań dobrych marek , to można się waHać. Od waHadło :-)
 
 

Ajajaj,powiedziała co wiedziała ()
Wahać to ja się będę baaardzo kiedyś, czy rozstać się z moimi kozakami, co to się nimi chwaliłam swego czasu 
Chyba ze mną zostaną na zawsze, teraz sobie w domu je nawet ponosiłam, może jutro na balkon w nich wyjdę, krótkie szorciki do tego i pomacham panom policjantom 
Wzrok już nie ten, to nie dojrzysz z 4 piętra , jak tam oni wyglądają, tym bardziej że z auta nie wychodzą, ale głosy młode, ładne, radiowe takie