Bo Spitex nie jest od roboty tylko od "bywania" :lol1: A jakie tam mundre kobity pracują, same mundre !! No takie wrażenie odniosłam, chociaż nie powinnam się wypowiadać, bo krótko miałam z nimi do czynienia :lol2:
Mamy trudny okres, bo ci co stale przychodzili są na urlopach i przysyłają uczennice. Ale przecież nie ma tu specjalistycznej pielęgnacji .Wyduszować dziadka i ubrać. On współpracuje i nie walczy. W soboty o ile babki akurat nie ma , czy szefa , to mają jeszcze podać posiłek , pozmywać i posprzątać po sobie.Wieczorem kładą dziadka do łóżka. Mają za to płacone. Problem w tym, że nie chce się im zajrzeć do wytycznych, które mają pod nosem w tablecie i szukają łazienki, lodówki itp. A gdzie się co znajduje, też mają opisane.

Witam cieplutko w pierwsza,niemiecką niedzielę.zaliczyłam już spacer do toalety z Mariane-nie było tak zle,5.20 to praktycznie czas mojego wstawania.Przebrałam Jej spocona koszule,podziekowała,a ja szlussi po poręczy do kuchni zaparzyć kawe.Bida,bo tu nie ma czajnika bezprzewodowego i musiałam stać jak swieca nad palnikiem z gazem.No,dałam rade,kawa juz pachnie.Za oknem pada,to i dobrze-nie bedzie tak parno jak wczoraj.A potem czekam na kolejne sprawozdania Piotra z wyborów prezydenckich w Polsce...Miłej i bezstresowej niedzieli,Opiekunowo.