29 sierpnia 2020 13:02 / 5 osobom podoba się ten post
doroteeTaktyka na medal:chaplin:
Moim zdaniem kobieta ma kompleksy. Zawsze coś poprzestawiamay , pozmieniały . Wracam zaprowadzam mój porządek i pracuje efektywnue:chaplin:po mojemu:-) moja ost zmiennicZka przestawiła stół w naszym pokoju , trochę zakłóca, ale nie chcę mu się go targać :chaplin:
Jedyne za co ja opieprzylam to pdp w naszym pokoju na przerwie , gotówce i puszki w lodówce . Ale to dla dobra pdp . Zablokuj ja proszę Gusiu. Udanego wypoczynku!
No narazie spokoju nie mam. Dzisiaj od rana wiadomość za wiadomością, tekstowe i głosowe. Dusia napisała, że przez takie osoby nie chce się wracać na dobre miejsce.
Okazuje się, że to przeze mnie innym nie chce się wracać. Zrobi wszystko żebym zrezygnowała. Wyszło na to, że jestem wredna, kłamczucha, żmija z którą nikt ,kto mnie zna, na pewno nie chce mieć nic do czynienia i najlepiej żebym poszukała sobie innej szteli. Zastanawiam się skąd tak dużo znajomych wokół mnie?
Ja naprawdę lubię ludzi. Dzisiaj były, albo jeszcze są, siostra i synowa babci, porzadkowały stare rzeczy.
B.porozmawiała sobie z nimi, wyprostowała wszystko (tak napisała),powiedziała całą prawdę o mnie, pokazała moje błędy i jest przekonana, że albo już, albo niedługo, życie mnie za wszystko ukarze. Odpowiedziałam raz, że nie chce mi się pisać, bo nie widzę sensu i nie mam potrzeby przekonywać innych, czy udowadniać, jaka jestem wspaniała.
Trochę się we mnie trzęsie, ale dużo bardziej jest mi smutno i przykro.
Cóż, zostawiam sprawy swojemu biegowi. Rodzina widziała metody i efekty mojej pracy. Jak zrezygnują ze mnie, żeby B.zatrzymać ,trudno, będzie mi przykro, ale bezrobotna z tego powodu nie będę. Są inne miejsca, tyle że ja i pedepcię i jej bliskich polubiłam i myślę że z wzajemnością. B.ma jedną wielką przewagę nade mną, chociaż ma rodzinę, chętnie pracuje w BN, a ja nie pracuję, o czym zawsze na początku informuję i agencję i rodzinę podopiecznych. Narazie nie rezygnuję, bo chyba B.na to czeka, a nie chciałabym dawać jej tej satysfakcji.