U mnie jednak nie padało i dobrze. Babcia, niestety, nie znalazła swojej Reisetasche, portfela i biletu:-(
Naprowadziła mnie na nowy trop... Wiesbaden ? :smiech3:
I idzie się czasami pośmiać ?
Oczywiście, nie z osoby podopiecznej, tylko z sytuacji.
Kończymy kolację, babcia jeszcze krzesło toaletowe, mycie w łóżku i spanko. Tak mijają tu dni, spokojne.
To miejsce mi pasuje.
Naprowadziła mnie na nowy trop... Wiesbaden ?
I idzie się czasami pośmiać ?
Oczywiście, nie z osoby podopiecznej, tylko z sytuacji.
Kończymy kolację, babcia jeszcze krzesło toaletowe, mycie w łóżku i spanko. Tak mijają tu dni, spokojne.
To miejsce mi pasuje.


