OK, Tinus, dzwonek to szczegol, moze Luke go odkreca, zeby nie ukradli?
OK, Tinus, dzwonek to szczegol, moze Luke go odkreca, zeby nie ukradli?
Gusiu Słonko
Wybacz starszemu człowiekowi bez okularów ale czy ten Wasz doskonały, kobiecy nastrój, podkręcała "Malinowa chmurka"? ?????°
Jeśli tak to palunie oburącz utytrane i... wiadomo co dalej...??❤???
No dla mnie... też wiadomoco?***
Ps. Już nie dopiszę z czym to ciacho, by kibeloskich emotek nie oglądać??☝️
Gusiu-512 Kb na zjęcie w poście to zdecydowanie za mało .1 MB powinien być na zdjęcie, wtedy ono będzie się godnie prezentować, bo tak to nie widać tego ciasta, które jadłyście :)
Oraz aplikacja galerii zdjęciowych widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Wtedy by był jako taki Ordnung.
No i dobrą, że się tak wyrażę atmosferę szl... g trafił. Rano spoko, ja po zakupy, córka seniorki pojechała do Kiel, do siostry. Myślę sobie, no lues blues. Po obiedzie postawiłam na komodzie butelkę z rozcieńczonym Portweinem. No i za chwilę pytanie-dlaczego wino jest z wodą? Ja na to, że nie mam pojęcia, bo nie piję przecież i nie wiem jaki ma smak, raczej ile procent alkoholu... Kazała wylać i przynieść nową butelkę. Co miałam zrobić innego, skoro jest alkoholiczką, rodzina przysyła wina w kartonach przez Amazon, wiedzą o problemie Matki. Zajrzałam przed chwilą pod pretekstem przejrzenia programu TV, ale powiedziała, że mam telewizor na górze. Wyszłam spokojnie choć mną aż trzęsie. Napisałam do córki, jak wyglądają sprawy. Oddzwoniła i poprosiła, rozumiecie, poprosiła, żebym zaglądała do niej nawet jak już będę u siebie. Jutro po południu ona wraca i niech mamie sama dawkuje alkohol. Ja tylko się obawiam, żeby po pijaku nie wywaliła się, bo wtedy muszę wzywać pogotowie a potem czekać, aż ją odwiozą. Tak miała kilka razy moja poprzedniczka. Noo, super, ja to już nockę będę miała z głowy. Jutro dzwonię do firmy i powiem, że do alkoholików, to oni nie powinni wysyłać opiekunek. Chociaż i tak wiedzą, jaka tu jest sytuacja. Idę zrobić Jej kolację, a potem... c. d. n.
Firma wie, że seniorka alkoholiczka, tylko po co wysyłają na takie miny?! Jeżeli rodzina sama kupuje matce alkohol, to powinna któraś z córek zamieszkać z nią. Nie mają swoich rodzin ani dzieci, albo oddać do zakładu.
U mnie na tym zleceniu też nie lepiej. Dziadek. Codziennie do obiadu lampka lub nawet dwie wina i po kolacji po 2 piwa z sąsiadem. A co ja mogę? Syn zwozi alkohol skrzynkami więc ja się nie wtrącam.
Współczuję Maluda... Raz dostałem dziadka alkoholika, a babka syfiara była... Berlin. I po kilku dniach V przerzucił mnie do DDR-owa i miałem spokój.
Ja znowu mam taki problem, ze ona potem potrafi siedziec do pozna, a na gore musi wjechac liftem.Potrafila wypindolic sie na parterze idac do klo, a co dopiero jazda na pietro. A juz sie pytala, czy jest flaszka na jutro. Rany boskie, chyba ja udusze ze zlosci I... bezsilnosci.
Dziwne te imprezy mają tutaj... Te gebursztagi... Solenizantka sama przez połowę czasu siedziała sama, bo inni bla bla bla pomiędzy sobą... Ale ogólnie ok. Dziadek był najstarszy wiekowo, cichy, każdy z nim się witał... Co niektórzy uczyli się właściwie wymawiać moje imię :smiech3:
Aha, jadąc z wózkiem i synem do restauracji (10minut drogi) na końcu ulicy usłyszałem w domu polską gadkę. Mieli otwarte okno. Syn mi powiedział, że mieszkają tutaj 30 lat.... Więc złudne nadzieje miałem, że być może jakaś opiekunka szprecha z kimś po polsku :nerwowy1::smiech3:
A tak to w sobotę po południu na parę godzin jadę do Gießen... Może ktoś mnie odwiedzi? ???
Kika, Dusia, Maluda... Załatwiać sobie wolne:smiech2:
Zanim bym do Ciebie dojechała z kodu 82229 to by się dzień skończył. Odwiedzimy Cię w Twoim rodzinnym mieście. A co? Nigdy na Śląsku nie byłam. :-)