Jak minął dzień 11

18 sierpnia 2021 20:25 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

OK, Tinus, dzwonek to szczegol, moze Luke go odkreca, zeby  nie  ukradli? 

Na powiększonym zdjęciu widać dzwonek 
18 sierpnia 2021 20:29 / 6 osobom podoba się ten post
Oglądamy jeszcze tv, zaraz będzie chciał mój PDP z pewnością iść spać... W ciągu dnia nie wychodziliśmy nigdzie, ja również... Spanko zaliczyliśmy. Co chwilę lekko padało, przestawało, padało... Jutro te urodziny jego krewnej, czas szybko minie.
I tak mija dzień za dniem. Spokojnie, bez stresów. 
 
19 sierpnia 2021 10:31 / 3 osobom podoba się ten post
JanOp1979

Gusiu Słonko
Wybacz starszemu człowiekowi bez okularów ale czy ten Wasz doskonały, kobiecy nastrój, podkręcała "Malinowa chmurka"? ?????°
Jeśli tak to palunie oburącz utytrane i... wiadomo co dalej...??❤???
No dla mnie... też wiadomoco?***
Ps. Już nie dopiszę z czym to ciacho, by kibeloskich emotek nie oglądać??☝️

Oj,tak! I chmurka malinowa, i beza mniamniusia, i orzechowe z jeszcze bardziej mniamniusiowymi "czymśtami "
Szkoda że na obrotowej desce do serów nam tych pyszności nie podano. Wystarczyło by tylko leciuchno jak chmurka deseczką obracać i za każdym razem w czymś innym widelczyk zanużyć. A tak trzeba było mieć baczenie, żeby sprawiedliwa część każdego smakołyku każdej z nas przypadła 
19 sierpnia 2021 10:41 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Gusiu-512 Kb na zjęcie w poście to zdecydowanie za mało .1 MB powinien być na zdjęcie, wtedy ono będzie się godnie prezentować, bo tak to nie widać tego ciasta, które jadłyście :)
Oraz aplikacja galerii zdjęciowych widoczna tylko dla zalogowanych użytkowników. Wtedy by był jako taki Ordnung.

A nie dałoby rady, żeby ktoś tak pokombinował ,żebym mogła te moje zdjątka tak w całej okazałości, w tych wszystkich mega czymś tam, wstawiać?
Byłoby mega 
Moja umiejętność robienia fotek ogranicza się do tego, żeby od czasu do czasu przetrzeć obiektyw (o czym przypominam sobie kiedy myślę że jakaś zaćma mnie dopadła ),skierować smartka na obiekt i jak widzę to co chciałam zobaczyć, to pstryk i już 
Ale czasem nawet coś fajnego uda mi się zdjąć 
19 sierpnia 2021 18:53 / 4 osobom podoba się ten post
No i dobrą, że się tak wyrażę atmosferę szl... g trafił. Rano spoko, ja po zakupy, córka seniorki pojechała do Kiel, do siostry. Myślę sobie, no lues blues. Po obiedzie postawiłam na komodzie butelkę z rozcieńczonym Portweinem. No i za chwilę pytanie-dlaczego wino jest z wodą? Ja na to, że nie mam pojęcia, bo nie piję przecież i nie wiem jaki ma smak, raczej ile procent alkoholu... Kazała wylać i przynieść nową butelkę. Co miałam zrobić innego, skoro jest alkoholiczką, rodzina przysyła wina w kartonach przez Amazon, wiedzą o problemie Matki. Zajrzałam przed chwilą pod pretekstem przejrzenia programu TV, ale powiedziała, że mam telewizor na górze. Wyszłam spokojnie choć mną aż trzęsie. Napisałam do córki, jak wyglądają sprawy. Oddzwoniła i poprosiła, rozumiecie, poprosiła, żebym zaglądała do niej nawet jak już będę u siebie. Jutro po południu ona wraca i niech mamie sama dawkuje alkohol. Ja tylko się obawiam, żeby po pijaku nie wywaliła się, bo wtedy muszę wzywać pogotowie a potem czekać, aż ją odwiozą. Tak miała kilka razy moja poprzedniczka. Noo, super, ja to już nockę będę miała z głowy. Jutro dzwonię do firmy i powiem, że do alkoholików, to oni nie powinni wysyłać opiekunek. Chociaż i tak wiedzą, jaka tu jest sytuacja. Idę zrobić Jej kolację, a potem... c. d. n. 
19 sierpnia 2021 18:58 / 4 osobom podoba się ten post
Maluda

No i dobrą, że się tak wyrażę atmosferę szl... g trafił. Rano spoko, ja po zakupy, córka seniorki pojechała do Kiel, do siostry. Myślę sobie, no lues blues. Po obiedzie postawiłam na komodzie butelkę z rozcieńczonym Portweinem. No i za chwilę pytanie-dlaczego wino jest z wodą? Ja na to, że nie mam pojęcia, bo nie piję przecież i nie wiem jaki ma smak, raczej ile procent alkoholu... Kazała wylać i przynieść nową butelkę. Co miałam zrobić innego, skoro jest alkoholiczką, rodzina przysyła wina w kartonach przez Amazon, wiedzą o problemie Matki. Zajrzałam przed chwilą pod pretekstem przejrzenia programu TV, ale powiedziała, że mam telewizor na górze. Wyszłam spokojnie choć mną aż trzęsie. Napisałam do córki, jak wyglądają sprawy. Oddzwoniła i poprosiła, rozumiecie, poprosiła, żebym zaglądała do niej nawet jak już będę u siebie. Jutro po południu ona wraca i niech mamie sama dawkuje alkohol. Ja tylko się obawiam, żeby po pijaku nie wywaliła się, bo wtedy muszę wzywać pogotowie a potem czekać, aż ją odwiozą. Tak miała kilka razy moja poprzedniczka. Noo, super, ja to już nockę będę miała z głowy. Jutro dzwonię do firmy i powiem, że do alkoholików, to oni nie powinni wysyłać opiekunek. Chociaż i tak wiedzą, jaka tu jest sytuacja. Idę zrobić Jej kolację, a potem... c. d. n. 

Ja powiem tak, pier... ić takie zlecenie. Babka się napije a Ty potem się bój że mogą być z tego kłopoty. Dzwon do firmy i mów jak jest niech wiedzą, że w razie W nie będziesz swojej głowy nastawiać. No VM coraz lepiej firma B. I mina za mina leci. 
19 sierpnia 2021 19:10 / 3 osobom podoba się ten post
Firma wie, że seniorka alkoholiczka, tylko po co wysyłają na takie miny?! Jeżeli rodzina sama kupuje matce alkohol, to powinna któraś z córek zamieszkać z nią. Nie mają swoich rodzin ani dzieci, albo oddać do zakładu. 
19 sierpnia 2021 19:26 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

Firma wie, że seniorka alkoholiczka, tylko po co wysyłają na takie miny?! Jeżeli rodzina sama kupuje matce alkohol, to powinna któraś z córek zamieszkać z nią. Nie mają swoich rodzin ani dzieci, albo oddać do zakładu. 

U mnie na tym zleceniu też nie lepiej. Dziadek. Codziennie do obiadu lampka lub nawet dwie wina i po kolacji po 2 piwa z sąsiadem. A co ja mogę? Syn zwozi alkohol skrzynkami więc ja się nie wtrącam. 
19 sierpnia 2021 19:40 / 2 osobom podoba się ten post
Dusia1978

U mnie na tym zleceniu też nie lepiej. Dziadek. Codziennie do obiadu lampka lub nawet dwie wina i po kolacji po 2 piwa z sąsiadem. A co ja mogę? Syn zwozi alkohol skrzynkami więc ja się nie wtrącam. 

Ja znowu  mam taki  problem, ze ona  potem  potrafi  siedziec do pozna, a na gore  musi  wjechac liftem.Potrafila wypindolic sie  na parterze  idac do klo, a co dopiero jazda na pietro. A juz sie  pytala, czy  jest  flaszka na jutro. Rany boskie, chyba ja udusze ze zlosci I... bezsilnosci. 
19 sierpnia 2021 19:44 / 2 osobom podoba się ten post
Współczuję Maluda... Raz dostałem dziadka alkoholika, a babka syfiara była... Berlin. I po kilku dniach V przerzucił mnie do DDR-owa i miałem spokój. 
19 sierpnia 2021 19:48 / 1 osobie podoba się ten post
Luke

Współczuję Maluda... Raz dostałem dziadka alkoholika, a babka syfiara była... Berlin. I po kilku dniach V przerzucił mnie do DDR-owa i miałem spokój. 

Luke, jeżeli ona mi się dziś wypindoli i będę musiała wzywać Notruf, to wierz mi jutro dzwonię do firmy o zmianę lub wypowiem umowę. Szkoda moich nerwów, rodzinka się bawi, a ja mam przechlapane. 
19 sierpnia 2021 19:51 / 2 osobom podoba się ten post
Dziwne te imprezy mają tutaj... Te gebursztagi... Solenizantka sama przez połowę czasu siedziała sama, bo inni bla bla bla pomiędzy sobą... Ale ogólnie ok. Dziadek był najstarszy wiekowo, cichy, każdy z nim się witał... Co niektórzy uczyli się właściwie wymawiać moje imię 
Aha, jadąc z wózkiem i synem do restauracji (10minut drogi) na końcu ulicy usłyszałem w domu polską gadkę. Mieli otwarte okno. Syn mi powiedział, że mieszkają tutaj 30 lat.... Więc złudne nadzieje miałem, że być może jakaś opiekunka szprecha z kimś po polsku 
A tak to w sobotę po południu na parę godzin jadę do Gießen... Może ktoś mnie odwiedzi? ???
Kika, Dusia, Maluda... Załatwiać sobie wolne
19 sierpnia 2021 20:39 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

Ja znowu  mam taki  problem, ze ona  potem  potrafi  siedziec do pozna, a na gore  musi  wjechac liftem.Potrafila wypindolic sie  na parterze  idac do klo, a co dopiero jazda na pietro. A juz sie  pytala, czy  jest  flaszka na jutro. Rany boskie, chyba ja udusze ze zlosci I... bezsilnosci. 

No naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy. Ja zgłaszałem firmie o dziadku to usłyszałam, że mam się nie przejmować i zajmować się wyłącznie babka. Ok. 
19 sierpnia 2021 20:41 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Dziwne te imprezy mają tutaj... Te gebursztagi... Solenizantka sama przez połowę czasu siedziała sama, bo inni bla bla bla pomiędzy sobą... Ale ogólnie ok. Dziadek był najstarszy wiekowo, cichy, każdy z nim się witał... Co niektórzy uczyli się właściwie wymawiać moje imię :smiech3:
Aha, jadąc z wózkiem i synem do restauracji (10minut drogi) na końcu ulicy usłyszałem w domu polską gadkę. Mieli otwarte okno. Syn mi powiedział, że mieszkają tutaj 30 lat.... Więc złudne nadzieje miałem, że być może jakaś opiekunka szprecha z kimś po polsku :nerwowy1::smiech3:
A tak to w sobotę po południu na parę godzin jadę do Gießen... Może ktoś mnie odwiedzi? ???
Kika, Dusia, Maluda... Załatwiać sobie wolne:smiech2:

Zanim bym do Ciebie dojechała z kodu 82229 to by się dzień skończył. Odwiedzimy Cię w Twoim rodzinnym mieście. A co? Nigdy na Śląsku nie byłam. 
19 sierpnia 2021 21:06 / 1 osobie podoba się ten post
Dusia1978

Zanim bym do Ciebie dojechała z kodu 82229 to by się dzień skończył. Odwiedzimy Cię w Twoim rodzinnym mieście. A co? Nigdy na Śląsku nie byłam. :-)