Jak minął dzień 11

20 sierpnia 2021 07:43 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

A nie dałoby rady, żeby ktoś tak pokombinował ,żebym mogła te moje zdjątka tak w całej okazałości, w tych wszystkich mega czymś tam, wstawiać?
Byłoby mega :-)
Moja umiejętność robienia fotek ogranicza się do tego, żeby od czasu do czasu przetrzeć obiektyw (o czym przypominam sobie kiedy myślę że jakaś zaćma mnie dopadła :oczko1:),skierować smartka na obiekt i jak widzę to co chciałam zobaczyć, to pstryk i już :hihi:
Ale czasem nawet coś fajnego uda mi się zdjąć :-)

Dałoby się, tylko trzeba  administrację sprytnie połechtać 
20 sierpnia 2021 17:23 / 6 osobom podoba się ten post
spacer zaliczony...tylko szkoda, że dziadek lubi krótkie spacery i jedną trasą. Dziś jeden brat z żoną pojechali za Darmstadt do siostry, za chwilę drugi brat też pojedzie z żoną. Podejrzewam, że chyba urodziny ma ich siostra, a dziadka córka. Więc do końca weekendu ich nie będzie. Płakać nie będę, cieszyć się nie będę, bo i tak mam luz i spokój. Dzieci synów zostają, a jedna z wnuczek ma jutro od 14 dyżur, bo opiekun ma wolne do kolacji
Tylko zawsze woreczek wcześniej muszę opróżnić, żeby dziadka pęcherz nie bolał. Cały czas nosi zawsze mały, na noc dopinam większy.
Za tydzień PDP ma wizytę u urologa na zmianę, ale to jest już zawsze sprawa dzieci.
Aczkolwiek dwa razy spotkałem się z tym, że urolog przyjeżdżał do dziadków do domu i tu wymieniał cewnik.
Jeszcze pojadę do Reala po papryki i czerwoną cebulę... Nachbarin przyniosła 4 duże cukinie, więc chcę na niedzielę leczo zrobić.
Ale wkoło jest wesoło... I spokój 
20 sierpnia 2021 19:20 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

:na wozku1: spacer zaliczony...tylko szkoda, że dziadek lubi krótkie spacery i jedną trasą. Dziś jeden brat z żoną pojechali za Darmstadt do siostry, za chwilę drugi brat też pojedzie z żoną. Podejrzewam, że chyba urodziny ma ich siostra, a dziadka córka. Więc do końca weekendu ich nie będzie. Płakać nie będę, cieszyć się nie będę, bo i tak mam luz i spokój. Dzieci synów zostają, a jedna z wnuczek ma jutro od 14 dyżur, bo opiekun ma wolne do kolacji:smiech3:
Tylko zawsze woreczek wcześniej muszę opróżnić, żeby dziadka pęcherz nie bolał. Cały czas nosi zawsze mały, na noc dopinam większy.
Za tydzień PDP ma wizytę u urologa na zmianę, ale to jest już zawsze sprawa dzieci.
Aczkolwiek dwa razy spotkałem się z tym, że urolog przyjeżdżał do dziadków do domu i tu wymieniał cewnik.
Jeszcze pojadę do Reala po papryki i czerwoną cebulę... Nachbarin przyniosła 4 duże cukinie, więc chcę na niedzielę leczo zrobić.
Ale wkoło jest wesoło... I spokój :radosc1::smiech2:

Jak masz ich naprawdę dużo ( cukinie) zrobię i zawekuj. Na kiedyś jak znalazł tylko kiełbaskę dosmaxysz i obiad gotowy plus ryż lub makaron. 
21 sierpnia 2021 19:39 / 6 osobom podoba się ten post
Fajny dzień, sporo pojeździłem, pozwiedzałem. Zdjęcia zrobię kiedy indziej, bo telefonu nie zabierałem ze sobą
Dziadek zmęczony tą pogodą, więc niedługo pójdzie spać. 
21 sierpnia 2021 22:22 / 5 osobom podoba się ten post
Cudnie dzisiaj było...
Zurichsee 
22 sierpnia 2021 20:28 / 6 osobom podoba się ten post
Jest tu  ktoś? 
Jednak udało mi się dziś pojeździć... trochę... Z cyklu... zwiedzam kulinarną mapę swojej miejscowości... dziś odwiedziłem "chińczyka"... Na kolację przyniosłem zupę pekińską i trzy sajgonki... Dziadek nie przepada za czymś takim, bo się go pytałem... Parę euro zapłaciłem, nie obciążając dziadkowego budżetu 
Lodziarnia, a raczej kawiarnia, dwukrotnie zaliczona, lody... hmm... może i się skuszę...
Bronię się przed większym "bszuszkiem" 
Została mi jeszcze "piceryjokebabownia" ... 
...to już kiedyś tam...
A tak dzień minął spokojnie... Dziadek mnie zawołał, że już chce spać, tak więc już jest w łóżku. Na początku o 21 szedł spać... A teraz szybciej.
 
23 sierpnia 2021 20:51 / 5 osobom podoba się ten post
Trochę pojeździłem  na rowerku, kolejny spokojny dzień za mną. Małe zakupy zrobione, jeszcze w Realu, a za dwa tygodnie ma być tu Kaufland, bo sieć wycofuje się powoli... Tak mi syn pdp mówił dziś...
Przyjemnie na tarasie, jednak powolutku i za siebie trzeba się zabrać... A na zegarze prawie dziewiąta wieczór. 
23 sierpnia 2021 22:21 / 6 osobom podoba się ten post
Tydzień w Sopocie minął biegusiem 
Pogoda na plażing i smażing tylko w poniedziałek i to tylko do popołudnia. Później burza z silnym wiatrem pogoniła miłośników słońca i gorącego piasku w pi.du . Urlop więc inny niż wszystkie poprzednie w Sopocie. Spokojnie i na luzie, czas na zwiedzanie ,głównie knajpek różnych ,wyjazd do Gdańska na jeden dzień, bo ile można po Monciaku się szwendać. Ale było fajnie i ciekawie. Trafiłam na Festiwal Literacki w Sopocie, targi książki i Lato Teatralne dedykowane 120-leciu Sopotu. No szczęśliwa byłam
Każdego ranka spacer brzegiem morza, raz w stronę Gdyni, do klifu, innym razem do Jelitkowa. Jak ja kocham takie samotne spacery. Po powrocie ,najczęściej wszyscy jeszcze spali, a ja szybko na śniadanko, np do kawiarni Mamma mia, tuż przy molo, z widokiem na morze. A że to trzecie piętro, takie wyższe niż w bloku, to widok wspaniały. Rano samotnie, a wieczorem z moimi dziewczynami, zajmowałyśmy miejsca przy stoliku na małym balkoniku. 

Bułeczki francuskie, masełko waniliowe, konfitura morelowa i pyszna herbatka 
Wieczorem widok przecudny 
Najczęściej zaglądałam po porannym spacerze do Mount Blanc, w Empiku obok kupowałam gazetę, zamawiałam śniadanko i mogłam tak siedzieć nawet 2-3 godziny. Poznałam interesujące towarzystwo i tak przy kolejnych kawkach i na ciekawych rozmowach, przyjemnie mijał czas. Ale o tym w kolejnym wpisie 
23 sierpnia 2021 23:31 / 5 osobom podoba się ten post
Mówi się, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Nam o wiele lepiej wychodzą rodzinne spotkania na żywo 
Lubimy się. Chętnie spędzamy ze sobą czas i to nawet wielopokoleniowo. Taki też był urlop-3 pokolenia. Miałam jechać tylko z siostrą, a że wynajmowane mieszkanie pomieści wiele osób (czasami było nas dużo-3 rodziny z dziećmi i jeszcze znajomi nas odwiedzali ),to zabrałysmy dwudziestoletnią córkę brata i jego wnuczkę lat dwanaście. Fajnie, że chciały z nami jechać, nie nudziły się w towarzystwie ciotek A nawet bardzo sobie chwalą ten nasz wspólny urlop  . Mała szczęśliwa bo bezkarnie mogła objadać się belgijskimi goframi, tajskim lodami albo przesiadywać z ciotkami w kawiarniach. 
Nawet fajną wspólną  fotkę sobie pstryknęłyśmy,wrzucę jak uda mi się zmniejszyć 
Zapisałam ją też na warsztaty dla dzieci,w Państwowej Galerii Sztuki, na których to zrobiła ciotkom piękne wachlarze 
Młodą zabrałam na recital Katarzyny Żak-Miłosna Osiecka, na który udało mi się dostać bilety. Świetny,chwilami wzruszający , bo każdy utwór w wykonaniu aktorki, to taki mały spektakl. A miało to miejsce tuż przy plaży, w Teatrze Atelier Im.Agnieszki Osieckiej. 
Innym razem namówiłam ją  na spotkanie literackie w Gojki3 Art Inkubator 
Ucieszyłam się, że 20- to letnia panna była zainteresowana i  po spotkaniu długo jeszcze rozmawiałyśmy i dzieliłyśmy swoimi przemyśleniami. A temat był trudny. Spotkanie z Natalią Budzyńską i dyskusja o jej książce "Dzieci nie płakały. Historia mojego wuja Alfreda Trzebińskiego, lekarza SS".
Ten Alfred był bratem dziadka autorki ze strony ojca. Bardzo ciekawe spotkanie i gorąca ,pełna emocji dyskusja. 
Pozostałam jeszcze dwa wieczory i jedną prawie całą noc w temacie wojennym, bo nabyłam drogą kupna, na targach książki, "Narzeczoną nazisty " autorstwa Barbary Wysoczańskiej, którą to książkę bardzo Wam polecam. 
 
23 sierpnia 2021 23:51 / 4 osobom podoba się ten post
Pocztówki z Gdańska 
 Musiałam trochę w pamięci pogrzebać, coś tam z historii sobie przypomnieć, bo Lenka o króla Jana III Sobieskiego wypytywać mnie zaczęła, czy inne historyczne postacie z pomników . Mieszka w Niemczech i niestety nie uczy się historii Polski☹.Największe wrażenie zrobiła na niej Bazylika Mariacka, że taka ogromna i tyle pięknych malowideł. Trochę wzbogaciłam  jej wiedzę z najnowszej historii, bo dłużej zatrzymałyśmy się przy sarkofagu Macieja Płażyńskiego. 
23 sierpnia 2021 23:54 / 5 osobom podoba się ten post
Tak pozdrawiałyśmy z Sopotu ?
24 sierpnia 2021 20:35 / 6 osobom podoba się ten post
Dziś dłuższy spacerek z pdp... Drogą szły zakonnice... Nie, nie... To chyba muzułmanki ??... Ale chiba jakeś nemeckie, bo guten tak rzekły nam... 
Byliśmy przy oborze, duuużo krów. Bardzo duże to gospodarstwo, ech te... zapachy
Poza tym dziś zero zakupów, rano chcę do Rewe podjechać, coś dla odmiany.
Dziadek już śpi... Nie czyta gazet, nie ogląda tv, no.. sporadycznie, gdy mu załączę telewizor. Jedynie w kości pogra czasami ze mną. Gdy mam zajęcie, to prowadzę go do sypialni na wersalkę i tam odpoczywa lub śpi. Nie absorbuje mojej uwagi... Dziadek marzenie... 
24 sierpnia 2021 22:06 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Dziś dłuższy spacerek z pdp... Drogą szły zakonnice:piosenki:... Nie, nie... To chyba muzułmanki ??... Ale chiba jakeś nemeckie, bo guten tak rzekły nam... :smiech2:
Byliśmy przy oborze, duuużo krów. Bardzo duże to gospodarstwo, ech te... zapachy:placze1::smiech3:
Poza tym dziś zero zakupów, rano chcę do Rewe podjechać, coś dla odmiany.
Dziadek już śpi... Nie czyta gazet, nie ogląda tv, no.. sporadycznie, gdy mu załączę telewizor. Jedynie w kości pogra czasami ze mną. Gdy mam zajęcie, to prowadzę go do sypialni na wersalkę i tam odpoczywa lub śpi. Nie absorbuje mojej uwagi... Dziadek marzenie... 

Nic tylko pomarzyć 
Mam do kompletu babcię jak marzenie 
Przygotowuje mi šniadania i nawet po bułki kiedyś poszła z rana nic nikomu nie mówiąc  (już miałam na policję dzwonić ,żeby pomogli mi jej szukać )
25 sierpnia 2021 11:21 / 4 osobom podoba się ten post
Wczoraj miałam dzień filmowy. 
W niedzielę obejrzałam Czarną owcę  a wczoraj The End. Oba filmy polskiej produkcji. Czy polecam? Cóż, można obejrzeć, ale to żaden muß. Nie wszystkim filmy te się spodobają. Jak to w polskim kinie, dużo wulgaryzmów, nie zawsze uzasadnionych. Często jednak jakaś k..wa  czy pi...ol się ,najlepiej wyrażają emocje bohaterów. 
Gdybym miała wybierać, to Czarna owca by u mnie wygrała. 
Niestety, skończyło się przesiadywanie wieczorami na balkonie, bo zwyczajnie zimno się zrobiło. 
Zapakowałam się więc w milusie dresy i skarpety, zaparzyłam dzbanek aromatycznej herbaty, przygotowałam coś do podjadania, lampkę czerwonego wina i umościłam na kanapie przed telewizornią. Jak juz obejrzałam co się w Polsce i na świecie dzieje ,stwierdziłam ze od rana powtarzają te same informacje ,to włączyłam Netflixa i urządziłam sobie mini maraton filmowy. Najpierw szukałam czegoś lekkiego i niezbyt długiego. Padło na "Ślubne wojny", starą (2009) komedię amerykańską z Kate Hudson w jednej z głównych ról. 
Lekki, przyjemny, a że ja się szybko wzruszam, to pod koniec też mi się oczy szkliły. Chociaż zegar pokazał północ, to postanowiłam obejrzeć jeszcze film, który chciałam zobaczyć ale ciągle odkladałam na kiedyś tam. 
Chodzi o "Wśród chwastów", francuski komediodramat z 2018 roku, ze wspaniałą Catherine Deneuve w roli głównej. I ten film, jeśli jeszcze nie widzieliście, bardzo gorąco polecam. 
25 sierpnia 2021 11:34 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Wczoraj miałam dzień filmowy. 
W niedzielę obejrzałam Czarną owcę  a wczoraj The End. Oba filmy polskiej produkcji. Czy polecam? Cóż, można obejrzeć, ale to żaden muß. Nie wszystkim filmy te się spodobają. Jak to w polskim kinie, dużo wulgaryzmów, nie zawsze uzasadnionych. Często jednak jakaś k..wa  czy pi...ol się ,najlepiej wyrażają emocje bohaterów. 
Gdybym miała wybierać, to Czarna owca by u mnie wygrała. 
Niestety, skończyło się przesiadywanie wieczorami na balkonie, bo zwyczajnie zimno się zrobiło. 
Zapakowałam się więc w milusie dresy i skarpety, zaparzyłam dzbanek aromatycznej herbaty, przygotowałam coś do podjadania, lampkę czerwonego wina i umościłam na kanapie przed telewizornią. Jak juz obejrzałam co się w Polsce i na świecie dzieje ,stwierdziłam ze od rana powtarzają te same informacje ,to włączyłam Netflixa i urządziłam sobie mini maraton filmowy. Najpierw szukałam czegoś lekkiego i niezbyt długiego. Padło na "Ślubne wojny", starą (2009) komedię amerykańską z Kate Hudson w jednej z głównych ról. 
Lekki, przyjemny, a że ja się szybko wzruszam, to pod koniec też mi się oczy szkliły. Chociaż zegar pokazał północ, to postanowiłam obejrzeć jeszcze film, który chciałam zobaczyć ale ciągle odkladałam na kiedyś tam. 
Chodzi o "Wśród chwastów", francuski komediodramat z 2018 roku, ze wspaniałą Catherine Deneuve w roli głównej. I ten film, jeśli jeszcze nie widzieliście, bardzo gorąco polecam. 

Gusiu warto by było założyć wątek filmowy? Nie zaginie tak w gąszczu