Dzień spokojny, rower zaliczony. Pdp był spokojny, coś dopiero wieczorem... Nie chciał spodni ściągnąć, butów... Spodnie wreszcie ściągnął, w butach wlazł do wyrka. Ale po 5 minutach słyszę, że poszedł do toalety i później chciał iść na górę. Schodami. Akurat przyuważyłem... Dał się przekonać, że tam jest jego łóżko.
Opiekunce i opiekunowi też zdarzały się takie nocne wędrówki....I to, że nie chciał butów i spodni ściągnąć, to często. Chwila zawahania się i może polecieć na dół. Rodzina wie o tym. Nie ma jak barierki zrobić na dole... A też nie wiem, czy rodzina byłaby zainteresowana.
Teraz już buty ściągnął i śpi.
Qrcze, trzeba mieć go cały czas na oku.
PDP ma demencję i Alzheimera.
Miejmy nadzieję, że przestanie łazić.
