A jaki to jest wybuchowy krok, bo bym se podskoczyła, a sie musze skópić? :-)
A jaki to jest wybuchowy krok, bo bym se podskoczyła, a sie musze skópić? :-)
Wiem że masz. Na fotkach widziałam :lol1:
Prawda-wszystko prawda :)
Wiemy, że do Lenina młodego podobny był :lol2:
I nawet dwie dziurki w nosie drożne ?
Fariatka :smiech2:Tez czerwony
Zazdraszczam, bo u mnie od wczoraj zapchane. Dzisiaj :-( już trochę lepiej, jakieś prześwity się pojawiły i nawet nosem dychać się udaje
Ale jaka fajna fariatka :smiech3:
Aj tam, pewnie Mogłaś moją być, sobie zapodał ?
Zatkanie i utrata węchu całkowita to juz za mną w zeszłym roku .Ta utrata miała swoje plusy ?ale na dłuższą metę byłoby to wkurzające
Nie podlega to dyskusji z roku na rok atrakcyjność wzrasta ❤
Zapytam u źródła.
Luk, co ty na to??
Już zapytałeś ?
Teraz Luke pewnie odpowie, bo on bardzo dobrze wychowany jest i wszystko będzie wiadomo.
Mhm,tak fajnie było się domyślać, zgadywać, a tu JanOp,zrobił hop,i zaraz koniec zabawy :nerwowa1:
Przepraszam, czasmi jestem taki... niezręczny.?
No i pierwsza niedziela na "adresie" zaliczona.:najlepszego1:
Najpierw ugotowana zupka królewska :lubie_gotowac:(wyszedł eintopf).
Potem flohmarkt obleciany - euroków wydanych trochę...:bezradny:
Następnie spotkanie na kawie i lodach z koleżanką sprzed dwóch lat na Mexikoplatz :wspolny posilek:
A potem ruszyłyśmy moją "cytrynką" do następnej koleżanki na małe ploteczki na Stegliz. Też widziałyśmy się ponad dwa lata temu. :gathering:
Oto efekt mojego polowania:
