A u mnie w lubelskim dziś pięknie słonecznie i plus 16 stopni. :najlepszego2:
A u mnie w lubelskim dziś pięknie słonecznie i plus 16 stopni. :najlepszego2:
To na pożegnanie:chaplin: szerokiej drogi i udanego zlecenia! Gdzie będziesz?
Castrop- Rauxel kod 44577
Witajcie,właśnie wcięło mi długiego posta i nie chce mi się jeszcze raz pisać tego samego. Więc teraz może mniej składnie a tak bardziej w skrócie . Nie wracam narazie do pracy. Muszę jechać do córki do Szkocji. A właściwie to chcę. Nawet bardzo chcę. Potrzebuje pomocy, chociaż mówi że nie, ale matka czuje, kiedy jest coś nie tak. Jeszcze trochę, a będzie potrzebna nie tylko moja pomoc, ale specjalisty. Książkowe objawy depresji. Cóż, pandemia też się do tego przyczynia. Od prawie roku tylko praca i dziecko, które przekazują sobie w drzwiach, razem z kluczykami od auta :-(. Agencja znajdzie nową opiekunkę do pedepci,dzieciom mogę pomóc tylko ja.
Tak więc moje miejsce jest wolne, jeszcze nikogo nie mają, jechać miałam 30 kwietnia, pracę zacząć 1 maja. Zmiana co 6 tygodni. Może ktoś chętny?
Przyjemnego wieczoru i do potem :-)
Trzymaj się Gusia. :aniolki: I zaglądaj do nas od czasu do czasu.
Witajcie,właśnie wcięło mi długiego posta i nie chce mi się jeszcze raz pisać tego samego. Więc teraz może mniej składnie a tak bardziej w skrócie . Nie wracam narazie do pracy. Muszę jechać do córki do Szkocji. A właściwie to chcę. Nawet bardzo chcę. Potrzebuje pomocy, chociaż mówi że nie, ale matka czuje, kiedy jest coś nie tak. Jeszcze trochę, a będzie potrzebna nie tylko moja pomoc, ale specjalisty. Książkowe objawy depresji. Cóż, pandemia też się do tego przyczynia. Od prawie roku tylko praca i dziecko, które przekazują sobie w drzwiach, razem z kluczykami od auta :-(. Agencja znajdzie nową opiekunkę do pedepci,dzieciom mogę pomóc tylko ja.
Tak więc moje miejsce jest wolne, jeszcze nikogo nie mają, jechać miałam 30 kwietnia, pracę zacząć 1 maja. Zmiana co 6 tygodni. Może ktoś chętny?
Przyjemnego wieczoru i do potem :-)
Gusia, niestety, wiele osób potrzebuje teraz pomocy... Skoro możesz ją dać...
Szerokiej drogi i dobrych efektów bycia w tej Szkocji życzę!
Witajcie,właśnie wcięło mi długiego posta i nie chce mi się jeszcze raz pisać tego samego. Więc teraz może mniej składnie a tak bardziej w skrócie . Nie wracam narazie do pracy. Muszę jechać do córki do Szkocji. A właściwie to chcę. Nawet bardzo chcę. Potrzebuje pomocy, chociaż mówi że nie, ale matka czuje, kiedy jest coś nie tak. Jeszcze trochę, a będzie potrzebna nie tylko moja pomoc, ale specjalisty. Książkowe objawy depresji. Cóż, pandemia też się do tego przyczynia. Od prawie roku tylko praca i dziecko, które przekazują sobie w drzwiach, razem z kluczykami od auta :-(. Agencja znajdzie nową opiekunkę do pedepci,dzieciom mogę pomóc tylko ja.
Tak więc moje miejsce jest wolne, jeszcze nikogo nie mają, jechać miałam 30 kwietnia, pracę zacząć 1 maja. Zmiana co 6 tygodni. Może ktoś chętny?
Przyjemnego wieczoru i do potem :-)


No,ale tu tłok od rana,a ja wpadłam dopiero po zrobieniu kawy.Odrazu inaczej pachnie w pokoju.Ciagne ten piąty tydzień i końca nie widać,a ja już praktycznie na oparach jadę.Byle do piątego,bo dnia wyjazdu,to ja już nie liczę.Pogodnego wtorku,kochani.