No zawiewa -nieswojsko mówiąc:-) Ale przecież nikt się nie zagrzebie z tego powodu w żużlu czy innym piachu jak ten od Tamagotchi . A zresztą, jakby co to będę pukać do Ciebie przez szkło :dwa piwa: :lol3: W weekend już ma być cieplutko. Nic nam nie będzie.
Mam prośbę malusiuniusiusią do Ciebie i Malgi, abyście może się podzieliły choć jednym przepisem tych waszych naleweczek. Bardzo prosiem :-)
A ja chłonę własny dom cały czas. Rozkoszuję się krzątaniem po domu i zwykłymi sprawami. Już ogórkowa się gotuje, zrobię jeszcze placki ziemniaczane, które zanim mój wróci wrzucę na krótko na piekarnikowy opiekacz, aby były chrupiące. W miedzyczasie wizyta z kotką u weta -ściągnięcie szwów.
Spokojnego dnia wszystkim-Maluda-szczęśliwej podróży.


