Powitajki przy kawie 65

05 czerwca 2021 15:52 / 4 osobom podoba się ten post
Kika67

Witaj Gusiu ,miło Cię widzieć ????czytać ?
Nie narzekemy bo my opiekuńcze ,twardziele "jestemy  :radosc1:

Wiem o tym 
Dlatego choć znikam,siedzę w krzaczorach,  to pojawiam się od czasu do czasu 
W końcu nie jestem  Krzaklewska
05 czerwca 2021 15:56 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Witaj Gusiu :buziaki1:

Witaj Luke i przy okazji, choć mocno spóźnione ,to bardzo serdeczne, najlepsze życzenia urodzinowe 
Niech Ci się wiedzie i szczęści we wszystkim, co sobie na ten nowy rok życia zaplanowałeś 
05 czerwca 2021 15:59 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Witajcie moi mili :-). Długo mnie nie było, co nie znaczy że nie tęskniłam za Wami. Zaglądałam zza krzaków i podczytywałam. Pisać nie miałam kiedy, a jak trafiały się wolne chwile, to leżałam odłogiem:lol1:
Zauważyłam że przybyło kilka nowych osób, że dużo się dzieje, że dobrze Wam się wiedzie,bo nikt specjalnie nie narzeka. I oby tak dalej!. Jutro miną 3 tygodnie od  mojego przyjazdu do Szkocji. Tak, nie przyleciałam, tylko przyjechałam. I to czym? Nielubianym przeze mnie Sindbadem. Olsztyn-Manchester-36 godz i dalej 4 godz autem. Do córki, która odebrała mnie w Manchesterze. Dłuuugooo ,bardzo długo, ale jakoś wymęczona specjalnie nie byłam. Fajne obok,za i przede mną towarzystwo, sympatyczne i wesołe. Żadnych opiekunek :lol2:. Tylko w Słubicach 2 godziny opóźnienia, bo bardzo dokładnie pani pilot sprawdzała czy wszyscy mają wszystkie wymagane dokumenty. A sporo tego trzeba było mieć. Niestety, 3 osób nie zabrano dalej, bo jakiegoś papierka im brakowało. Dalej Niemcy tylko w autokarze poprosili o paszporty, Holendrzy niczego nie chcieli, ale Francuzi to dali popalić. Chyba z nudów, bo byliśmy pierwszym autokarem w niedzielę rano, który miał się przeprawić kanałem do UK. Chłodno, deszcz kropił, ale nie było zmiłuj. Wysiadka, wszystko zabrać, i podręczne i duże bagaże i kontrola. Najpierw szczegółowo dokumenty a później jak na lotnisku, bagaże na taśmę i wyrywkowo szczegółowa kontrola. Na szczęście ominęła mnie ta wątpliwa przyjemność, bo jakby mi moje czemadany rozbabrali, to chyba nie dałabym rady upchnąć wszystkiego z powrotem. Przy kontroli po brytyjskiej stronie, to już tylko dokumenty i pytania skąd, dokąd i po co. Takiego miałam stresa, że aż zrozumiałam o co mnie kobita pyta u nawet coś tam odspiknęłam. Chyba nawet dobrze, bo o nic więcej nie pytała  :lol1:
Jechaliśmy przez calusi Londyn, to sobie trochę pooglądałam . Tłok się zrobił przy oknach, każdy chciał coś tam pstryknąć, ale jak zaczęli się niektórzy gimnastykować, rączki w górę i na boki, tak po 24 godz jazdy ,w tym  całą noc, to jakoś odechciało mi się przepychać,zeby nie daj Panie niechcący sie do kogoś przytulić. Jeszcze mogła bym się przykleić i jechać taka przytulna do końca podróży:smiech3:
Zostaję tutaj do ok 5 lipca. Kiedy do DE ?
Nie wiem :-(. Co tutaj robię i więcej innych takich tam, następnym razem. Pewnie w Jak minął dzień. 
Teraz życzę wszystkim pięknego, spokojnego, sobotniego dnia. 
Trzymajcie się :najlepszego3:
 

Witaj  Gusia 
05 czerwca 2021 16:02 / 3 osobom podoba się ten post
Damessa

Witaj  Gusia :-)

Witaj Damessa 
05 czerwca 2021 16:06 / 3 osobom podoba się ten post
Qrcze jak fajnie, dziękuję za powitania 
Czuję się tak, jakbym gdzieś,  po drodze, wpadła do dawno niewidzianych znajomych, a tam wszyscy już są i cieszą się z tego, że zajrzałam 
Też bardzo się cieszę, że tutaj z Wami jestem 
05 czerwca 2021 16:07 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Qrcze jak fajnie, dziękuję za powitania :-)
Czuję się tak, jakbym gdzieś,  po drodze, wpadła do dawno niewidzianych znajomych, a tam wszyscy już są i cieszą się z tego, że zajrzałam :radosc:
Też bardzo się cieszę, że tutaj z Wami jestem :serce:

Brakuje mi Twioch optymistycznych wpisów Pozdrawiam 
05 czerwca 2021 16:24 / 4 osobom podoba się ten post
Damessa

Brakuje mi Twioch optymistycznych wpisów :-)Pozdrawiam :kwiatek dla ciebie2:

Postaram się częściej się pojawiać 
I...mam coś bardzo optymistycznego 
Pamiętacie, jak zamówiłam sobie u Werski dwa rysunki, które bardzo mi się podobały? Przysłała mi aż trzy!
'Zapłaciłam "przekazując pieniądze (na pewno trochę za mało ) na Siepomaga, na lek dla wskazanego przez Werskę, małego Antosia. To chyba nawet synek znajomych Jej znajomych. Zaglądałam tam od czasu do czasu i smutno mi było, bo czas uciekał, a kwota do uzbierania wciąż była ogromna . Dorzucałam więc coś  od czasu do czasu i w końcu, kilka dni temu, dostałam maila, że wspierana przeze mnie akcja, zakończyła się powodzeniem!. Hurra, czyż nie jest to optymistyczne? Jak się nie cieszyć, że w czasach, kiedy wokół dzieje się tyle złego, nie brakuje złych ludzi, to jednak tych dobrych, z wielkimi, otwartymi sercami na dłoni jest więcej ?. Cieszę się bardzo,że udało się pomóc Antosiowi i jego rodzicom  i trzymam za nich kciuki. Dziękuję też naszej Wersce,której  jest wielkie, bo to dzięki Niej, dowiedziałam się o Antosiu .
Nic, tylko się cieszyć 
05 czerwca 2021 16:33 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Postaram się częściej się pojawiać :-)
I...mam coś bardzo optymistycznego :radosc:
Pamiętacie, jak zamówiłam sobie u Werski dwa rysunki, które bardzo mi się podobały? Przysłała mi aż trzy!:-)
'Zapłaciłam "przekazując pieniądze (na pewno trochę za mało :oczko:) na Siepomaga, na lek dla wskazanego przez Werskę, małego Antosia. To chyba nawet synek znajomych Jej znajomych. Zaglądałam tam od czasu do czasu i smutno mi było, bo czas uciekał, a kwota do uzbierania wciąż była ogromna . Dorzucałam więc coś  od czasu do czasu i w końcu, kilka dni temu, dostałam maila, że wspierana przeze mnie akcja, zakończyła się powodzeniem!. Hurra, czyż nie jest to optymistyczne? Jak się nie cieszyć, że w czasach, kiedy wokół dzieje się tyle złego, nie brakuje złych ludzi, to jednak tych dobrych, z wielkimi, otwartymi sercami :serce:na dłoni jest więcej ?. Cieszę się bardzo,że udało się pomóc Antosiowi i jego rodzicom  i trzymam za nich kciuki. Dziękuję też naszej Wersce,której :serce: jest wielkie, bo to dzięki Niej, dowiedziałam się o Antosiu .
Nic, tylko się cieszyć :radosc1:

A ja po powrocie do domu zrobię  paczkę  z pięknymi ciuszkami...dla Sandry Bitau...Wpadłam na FB...Serce płacze.. Piękne  rzeczy mam  ale dużo  za dużo  , podzielę się  postanowione.
Brawo Gusia  i Werska  oczywiście 
05 czerwca 2021 16:34 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Witaj Luke:-) i przy okazji, choć mocno spóźnione ,to bardzo serdeczne, najlepsze życzenia urodzinowe :kwiatek dla ciebie:
Niech Ci się wiedzie i szczęści we wszystkim, co sobie na ten nowy rok życia zaplanowałeś :szampan:

Dziękuję 
 
A tak to na marginesie, 2 sierpnia mamy w planach Świętą Lipkę i Olsztyn 
05 czerwca 2021 16:36 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Postaram się częściej się pojawiać :-)
I...mam coś bardzo optymistycznego :radosc:
Pamiętacie, jak zamówiłam sobie u Werski dwa rysunki, które bardzo mi się podobały? Przysłała mi aż trzy!:-)
'Zapłaciłam "przekazując pieniądze (na pewno trochę za mało :oczko:) na Siepomaga, na lek dla wskazanego przez Werskę, małego Antosia. To chyba nawet synek znajomych Jej znajomych. Zaglądałam tam od czasu do czasu i smutno mi było, bo czas uciekał, a kwota do uzbierania wciąż była ogromna . Dorzucałam więc coś  od czasu do czasu i w końcu, kilka dni temu, dostałam maila, że wspierana przeze mnie akcja, zakończyła się powodzeniem!. Hurra, czyż nie jest to optymistyczne? Jak się nie cieszyć, że w czasach, kiedy wokół dzieje się tyle złego, nie brakuje złych ludzi, to jednak tych dobrych, z wielkimi, otwartymi sercami :serce:na dłoni jest więcej ?. Cieszę się bardzo,że udało się pomóc Antosiowi i jego rodzicom  i trzymam za nich kciuki. Dziękuję też naszej Wersce,której :serce: jest wielkie, bo to dzięki Niej, dowiedziałam się o Antosiu .
Nic, tylko się cieszyć :radosc1:

Witaj, witaj!
Z Antosiem (rzeczywiście synek znajomych mojej rodziny, może nawet ojca tego dziecka widziałam, jak zostałam "oddelegowana" na lekcje do mojej kuzynki- klasa sprawiała kłopoty i wychowawczyni z rodzicami coś chciała z tym zrobić, stąd takie "delegacje" były, a ciocia wtedy nie mogła) ten 31 maja, kiedy to był ostatni dzień zbiórki, był rzeczywiście nerwowy. Przełożenia terminu operacji serca mógł mały nie doczekać- byłaby robiona wtedy w Polsce opraracja ratująca życie, ale na krótko. Wg. opisu rodziców ta w Bostonie daję szansę na to, by serce było w 99% tak sprawne, jak zdrowe! I się udało, ludzie są niesamowici!!!
 
Nie wiedziałam, że teraz do Angli jedzie się aż z takimi formalnościami. Skutek brexitu, niestety...
05 czerwca 2021 16:39 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Dziękuję :tort::aniolki:
 
A tak to na marginesie, 2 sierpnia mamy w planach Świętą Lipkę i Olsztyn :-)

Wow, może będę w domu?
Super byłoby się spotkać w Olsztynie 
05 czerwca 2021 16:54 / 3 osobom podoba się ten post
Damessa

A ja po powrocie do domu zrobię  paczkę  z pięknymi ciuszkami...dla Sandry Bitau...Wpadłam na FB...Serce płacze.. Piękne  rzeczy mam  ale dużo  za dużo  , podzielę się :-) postanowione.
Brawo Gusia  i Werska  oczywiście :-):aniolki:

Wiemy, że nie o brawa chodzi, ale wspaniałe uczucie, jeśli uda się dołożyć swoją cegiełkę i komuś pomóc 
Czy mówisz o Sandrze, córeczce jednej opiekunek? Czy to ta,której mama pisała tutaj na Forum ,jakiś czas temu, o chorobie i też  wspomagaliśmy ją przez Siepomaga? . W jakim wieku jest dziewczynka?
Czego potrzebuje najbardziej?
Moje dzieci "norweskie "za każdym pobytem w Polsce, zostawiają kupę ubranek po dzieciach, bo może się komuś przydadzą. Podobnie mój siostrzeniec, po swojej córeczce ,tez przynosi do mnie,bo jak  mówi, szkoda wyrzucić, a ty, ciocia,zawsze znajdziesz kogoś potrzebującego. 
Leży to wszystko u mnie w piwnicy, poprane i popakowane w worki próżniowe. Po powrocie do domu, muszę to wszystko przejrzeć,posegregować i pooddawać . Może miałabym coś dla Sandry?.
 
05 czerwca 2021 17:01 / 3 osobom podoba się ten post
Moja babcia nie jest tak chora, jak, Damessy...
Niemniej przez syna, tak sądzę, i ona od nocy, i pośredno i ja, przechodzimy "katorgę". Syn widział, że kończy się Melperon w butelce, mimo wszystko... zapomniał, jak sam powiedział, kupić go. On zapomniał, a ty się człowieku męcz. W nocy strasznie, czekałem tylko, kiedy Polizei przyjedzie za hałasowanie w nocy. W dzień to tylko ała, ała, chociaż nic ja nie boli. I krzyk, i śmiech, i wspominki znajomych i rodziców
Pierwszy raz wczoraj nie przyjęła małej dawki 5 ml, i są efekty.
Ale za to deser wymyśliłem dla niej 
Ugotowałem w cząstkach jabłka, osobny taki musik...trzy łyżki konfitury śliwkowej i woda z kompotu czereśniowego w słoiku... Musem zalałem jabłka i gotowe.... 
05 czerwca 2021 17:05 / 1 osobie podoba się ten post
Gusia29

Wow, może będę w domu?
Super byłoby się spotkać w Olsztynie :-)

O ile w tym czasie będziesz w domu, to nie widzę problemu... Ale jeszcze mamy dwa miesiące do sierpnia 
05 czerwca 2021 17:09 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

O ile w tym czasie będziesz w domu, to nie widzę problemu... Ale jeszcze mamy dwa miesiące do sierpnia :-)

No właśnie, a że ja powsinoga jestem, to kto wie, czy nach  Norwegien nie pofligam ?
Ale jak będę w domu, to koniecznie musimy się spotkać