Dziś plan swój wykonałem... Spacer, a raczej wędrówka na szczyt Góry Wielbłąda (Kamelberg). Góra raczej z tych małych, bo tylko 527 m n.p.m. Jednak trochę dała w kość. Ale dla widoków warto, zawsze warto. Grzybów przy ścieżce i drodze nie widziałem, za sucho...

Teraz szybko zupę podgrzać i odpoczywać do rana. Dziś już nic nie planuję, regeneruję siły na jutro.
Kto ma ochotę, temu nalewam do termosu kawę... Najwyżej później sobie wypijecie:kawa1::kawa1::kawa1:

