Jak minął dzień 12

10 grudnia 2021 22:57 / 4 osobom podoba się ten post
No dzisiaj to miałam zapierdziel. Jak rozłożysz sobie pracę na tydzień a musisz ja zrobić w ciągu dwóch dni, to czujesz w mięśniach. Z rozpędu to jeszcze odmroziłam i umyłam zamrażarkę, wszystko poprane, poprasowane, wypucowane. Wiem co czeka w pierwszym tygodniu tę Ukrainkę która mnie zmienia ,więc chciałam odciążyć ją na ile się dało. Z babką będzie miała wystarczająco dużo pracy.  Walizka prawie spakowana, jutro tylko ostatnie rzeczy dołożyć i zamknąć. Został mój pokój do przygotowywania dla zmienniczki,wrzucenie do pralki mojej pościeli i ręczników. Jutro jeszcze normalnie pracuję, nie wiem  kiedy przyjedzie nowa opiekunka ani o której mnie odbiorą . Najważniejsze że to już jutro. Gdyby mi teraz ktoś powiedział że  jeszcze tydzień muszę zostać, to nie wiem jak dałabym radę. 
Tygodniówkę już dostałam i nawet prezent świąteczny od córki pedepci-butelkę Prosecco ?. Na coś extra od pdp nie liczę . W końcu płaci mi przecież to czego mogłabym jeszcze chcieć 
10 grudnia 2021 23:11 / 2 osobom podoba się ten post
Hej,Dusia, Ty już w drodze ,do domku coraz bliżej ?
Jak podróż ?
11 grudnia 2021 16:01 / 5 osobom podoba się ten post
Sobota mija spokojnie nawet godzinna drzemkę sobie ucielam. Teraz błogie lenistwo do 18 tej kiedy to podam starszej ciepłą kolację. Z przyzwoitości posiedzę jeszcze godzinkę i po 19 zanurzam się w swoim pokoju. Plany w uzgodnieniu z Mężem zmieniłam. 28 grudnia wracam na miesiąc do Niemiec, tym razem do Zelle. Nowy Rok przywitam więc w DE, ale najważniejsze, że święta z bliskimi. 
11 grudnia 2021 17:54 / 5 osobom podoba się ten post
Deszcz nie padał , więc  2 godz.po jeździłam  roweremW drodze powrotnej  zakupiłam świeże  pieczywo a po południu  upiekłam 5 blach  ciasteczek....Szybko  zleciał dzień 
11 grudnia 2021 18:05 / 6 osobom podoba się ten post
Dziadek wyduszowany ,chałupa posprzątana, film obejrzany na pauzie .Nie byłoby sensu dziś wychodzić bo mgła okrutna jak w tym horrorze,  mogłabym nawet domy  pomylić gdybym wyszła na spacer ?Tym bardziej, że tu wszystkie na tej ulicy na jedno kopyto budowane ?
12 grudnia 2021 07:48 / 6 osobom podoba się ten post
W piątek miałam stresa bo ciągle czekałam na zmianę. Babcia też zestresowana. No i przyjechała około godziny 18 kiedy babcia jadła kolacje. No i od początku problem bo to blok a jak by wiedziała, że nie mać windy to by nie przyjechała bo ona tam gdzie była to były windy.  a babcia 2 piętro i ostatnie i jak ona zakupy będzie nosić. Walizka miała ciężko bo jej pomogłam wnieść i myślę " w... a co ona tam ma"?. No cóż zobaczymy później. ? Rozpiska na leki dokładnie zrobiona lino ale pytała się kilka razy bo nie rozumiała. Wczoraj dzwoniła dwa razy bo dalej nie wiedziała. Starsza około 68 lat bo już mówi, że ma emeryturę od 3 lat. I tutaj niestety się dopiero dowiedziała, że pdp odzie 29 grudnia na Op biodta i zaraz wkurw. W poniedziałek bedzue gadać z górna żeby jej jyz szukali busa bo przed sylwrstrem może być problem a ona chce jechac jak babka pójdzie do szpitala. Córka babci też przy leciała. Super fajna kobieta 56 lat. Jest stewardesa i leciała z Australii i tutaj na 4 dni się zatrzymała i potem do siebie do Londynu  . Prezencik mi wręczyła ? i wy chwaliła mnie, że babcia bardzo zadbana i " Jak to ujęła doprowadzona do porządku " . Synowiec yez wpadli się pożegnać i ze mną, załącznik w postaci kasy dali  słodycze i winko. A zmienniczka na wiozła kiełbasy, przetworów w słoikach i nawet swoje mydło w płynie ? bo ona używa tylko swoich rzeczy. Samych ręczników z walizki wyjęła i że 4 sztuki. No cuda widziałam ale nie aż takie. ? Zapłaci kiedyś nadbagaż to się nauczy. Ja swoją pracę wykonałam, obowiązki przekazałam i teraz czekam na info po operacji kiedy wraca do domu bo ja i rodzina chcą żebym tam wróciła. To tyle na ten temat. 
12 grudnia 2021 08:08 / 5 osobom podoba się ten post
Dusia1978

W piątek miałam stresa bo ciągle czekałam na zmianę. Babcia też zestresowana. No i przyjechała około godziny 18 kiedy babcia jadła kolacje. No i od początku problem bo to blok a jak by wiedziała, że nie mać windy to by nie przyjechała bo ona tam gdzie była to były windy. :-) a babcia 2 piętro i ostatnie i jak ona zakupy będzie nosić. Walizka miała ciężko bo jej pomogłam wnieść i myślę " w... a co ona tam ma"?. No cóż zobaczymy później. ? Rozpiska na leki dokładnie zrobiona lino ale pytała się kilka razy bo nie rozumiała. Wczoraj dzwoniła dwa razy bo dalej nie wiedziała. Starsza około 68 lat bo już mówi, że ma emeryturę od 3 lat. I tutaj niestety się dopiero dowiedziała, że pdp odzie 29 grudnia na Op biodta i zaraz wkurw. W poniedziałek bedzue gadać z górna żeby jej jyz szukali busa bo przed sylwrstrem może być problem a ona chce jechac jak babka pójdzie do szpitala. Córka babci też przy leciała. Super fajna kobieta 56 lat. Jest stewardesa i leciała z Australii i tutaj na 4 dni się zatrzymała i potem do siebie do Londynu  . Prezencik mi wręczyła ? i wy chwaliła mnie, że babcia bardzo zadbana i " Jak to ujęła doprowadzona do porządku " . Synowiec yez wpadli się pożegnać i ze mną, załącznik w postaci kasy dali :oczko: słodycze i winko. :-)A zmienniczka na wiozła kiełbasy, przetworów w słoikach i nawet swoje mydło w płynie ? bo ona używa tylko swoich rzeczy. Samych ręczników z walizki wyjęła i że 4 sztuki. No cuda widziałam ale nie aż takie. ? Zapłaci kiedyś nadbagaż to się nauczy. Ja swoją pracę wykonałam, obowiązki przekazałam i teraz czekam na info po operacji kiedy wraca do domu bo ja i rodzina chcą żebym tam wróciła. To tyle na ten temat. 

13 grudnia 2021 18:05 / 4 osobom podoba się ten post
Spokojnie mija kolejny dzień. Rozplanowałam sobie pracę na prawie cały tydzień by nie wszystko na finiszu czyli w czwartek .W piątek dotrze stała zmiana, więc będzie miło bez przekazywania Stelli.
A na dzisiejszy wieczór  coś  już bardzo świątecznego dla Was gdziekolwiek jesteście i cokolwiek robicie ?Wszak to tylko 10 dni od jutra ?
13 grudnia 2021 18:23 / 5 osobom podoba się ten post
Piękny, słoneczny  dzień. Pojechałam  w górę  , do sąsiedniej  wioski .Uprawiają tam winorośla
13 grudnia 2021 18:54 / 4 osobom podoba się ten post
Damessa

Piękny, słoneczny  dzień. Pojechałam  w górę  , do sąsiedniej  wioski .Uprawiają tam winorośla:wino2:

Zakupiłaś regionalny trunek ?
13 grudnia 2021 19:34 / 5 osobom podoba się ten post
Nie, bo już  dostalam od syna PDP..
16 grudnia 2021 17:46 / 6 osobom podoba się ten post
Dzień minął spokojnie, porobiłam zakupy kupiłam lepsze ciasto do kawy. Kierowca busa dał znać że będzie o 3 ciej w nocy, masakra. Nie mówię na długo do widzenia, bo zamelduje się 28 grudnia z Neumunster. Przytulam Wszystkich, odezwę się jak będę już w domu. Pa 
16 grudnia 2021 18:07 / 4 osobom podoba się ten post
Maluda

Dzień minął spokojnie, porobiłam zakupy kupiłam lepsze ciasto do kawy. Kierowca busa dał znać że będzie o 3 ciej w nocy, masakra. Nie mówię na długo do widzenia, bo zamelduje się 28 grudnia z Neumunster. Przytulam Wszystkich, odezwę się jak będę już w domu. Pa :danke:

Szczęśliwej drogi .Najważniejsze że  święta  z rodzinką. Ładuj baterie, odpoczywaj i do  następnego  kontraktu.
16 grudnia 2021 18:10 / 3 osobom podoba się ten post
Damessa

Szczęśliwej drogi .Najważniejsze że  święta  z rodzinką. Ładuj baterie, odpoczywaj i do  następnego  kontraktu.:flaga Polski:

Dziękuję Damessa 
16 grudnia 2021 18:39 / 6 osobom podoba się ten post
Ale tu cicho dziś ?Ja rozumiem że święta za pasem że głowa pełna marzeń, pomysłów bo i Nowy Rok niebawem zapuka do drzwi ,że kofry pakujemy że porządki no ale to niewybaczalne żeby nic nie naskrobać od kilku dobrych godzin ?U mnie rytmicznie muzyczka w tle,rosołek powolutku dochodzi ,wszystko ogarnięte tylko jutro moja pościel do prania .Pożegnałam miasteczko na 2 miesiące( mam nadzieję)a jutro tylko do południa do busiarni dryndnąć by potwierdzić sobotni wyjazd skoro świt.Mąż już nogami przebiera ?zawsze tak mam z tym urwisem tydzień przed zjazdem .Ja też ciut  zakręcona, dopiero przy stole (rano),przy śniadaniu zauważyłam że Opa ząbków nie ma ??.Czas wracać do domu