Dzień już prawie minął.Dostalam w kość z zakupami ,potem obiad,ale Ellen pomogła mi rozpakowac zmywarkę.Nogi to mi już wlazly w d...o,ale wszystko minelo,prawie,jak Seniorka powiedziala, że jestem Jej drugą córką,hmm... Było mi milo, choć wiem, że przy demencji bywa roznie.Wieczorem dotarł mąż Ellen i pojechalismy do Media Expert.Kupili mi drugi odkurzacz, żebym nie musiała taszczyć tego z parteru.Nosz sobie myślę,trza będzie częściej odkurzac?.Ale dzień uważam za udany.We wtorki Katrin chodzi do przedszkola, więc luzik z seniorem.Oby tak dalej.Rodzna pomocna,a to wiele znaczy.Ellen jest młodsza ode mnie o cztery lata,mamy mężów w tym samym wieku i podobnie schorowanych.Mamy więc dodatkowo o czym rozmawiać.Jest dobrze.




