Dzisiaj pachnąco, szukam nowego zapachu :-) wybrałam się do miasta trochę na wąchanie . Zaraz obiadek potem róż obcinanie :podlewanie kwiatkow:
Dzisiaj pachnąco, szukam nowego zapachu :-) wybrałam się do miasta trochę na wąchanie . Zaraz obiadek potem róż obcinanie :podlewanie kwiatkow:
To też moje ulubione zajęcie/ I jedno i drugie/:-)Powiesz co wyniuchałaś?:-)
Kusinue taki lekki letni zapach Marc Jacobs, tylko mam kilka zapachów do wyboru . Perfect jest moim faworytem. Albo Daisy.
Jeszcze wrócę do ogródków z dzisiejszego spaceru. W jednym z nich była spora grządka nie wiedziałam czego. Jakieś zielsko, myślałam, bo cały ogródek taki nie bardzo zadbany. No i opowiadam o tym podopiecznej, pyta o kształt liści itd, w końcu urwałam jeden liść, co to na ścieżkę pezez siatkę wyglądał. Pedepcia pomacała,podotykała, pogłaskała, powąchała i doszła do wniosku, że to musi być Stielmus. Pierwsze słyszę. Podobno to bardzo stare warzywo, prawie zapomniane a kiedyś popularne. Wygooglowałam i...jest coś takiego :zaskoczenie1:
Ciekawe czy ktoś z Was słyszał o tym Stielmusie? Ma jeszcze kilka innych nazw
Też wygoglowałam.....nać rzepy.Rzepę znam jako korzeń.
Ja też :-)
Z opowieści Podopiecznej dowiedziałam się, że kiedyś przygotowywano to na ciepło. Jak to u Niemców-Eintopf ?
Podobnie jak jarmuż. Nie lubię jarmużu po niemiecku więc i na taki Stielmus apetytu nie nabrałam :lol1:
Też wygoglowałam.....nać rzepy.Rzepę znam jako korzeń.

Wyprawa w pola zaliczona :-)
Pięknie, ale wzięłabyś się za jakąś robotę?:lol1::przytula: