Zarobiłam dziś solidnie na dniówkę, ale i oczy nacieszyłam też. Neuchatel malownicze miasteczko, nazwane przez Aleksandra D , miastem wyrzeżbionym z masła . Budynki są wykonane z piaskowca o róznych odcieniach żółci i dlatego to tak wygląda. Aż dziw że się nie roztopiło, bo tem skoczyła do 32 stopni, jak pokazywał wyświetlacz na promenadzie. Jeszcze bardziej ozdobne niż Berno, prawie na każdym kroku kolorowe zabytkowe fontanny i figury z Belle Epoque .Wrzucam kilka zdymotek, które tu wejdą. Full mam do zmniejszenia, plus filmiki, które przeciez mogę wstawic na youtube i tutaj. Aż mnie skręca na samą myśl korzystania z tych udogodnien, które wymyslił ktoś, kto chęci do roboty nie miał :) Ale niestety, świat idzie z postępem a ja nie :-) Padnięta jestem, a jeszcze muszę auto Maludzie odstawić, bo wczoraj zapomniałam :)
Parę fotek tych piaskowych budynków ( Kolegiata i uliczki) i kawałek jeziora.









