Byłam na kawusi z Frau R i jej córką, z którymi spotkałam sie w sobotę. Musiałam, bo Frau R by za mną łaziła :tanczy:
My z córką amerkańską , czarną -Frau R z mlekiem, czyli Latte.
No i mam dylemat, bo tam można polecic tylko kogoś dobrze biegającego i o mocnych nerwach, coby nie było szoku jak zobaczy Frau R telefonującą w stroju Ewy do południa, bądż coś kopiącą pod płotem sąsiada :)
My z córką amerkańską , czarną -Frau R z mlekiem, czyli Latte.
No i mam dylemat, bo tam można polecic tylko kogoś dobrze biegającego i o mocnych nerwach, coby nie było szoku jak zobaczy Frau R telefonującą w stroju Ewy do południa, bądż coś kopiącą pod płotem sąsiada :)
