Tak,cały czas pracuje ale firma jest zdania ,że tej pracy jest mniej bo nie gotuję codziennie,nie kąpię podopiecznej,itd....Przeprosiłam bo nie napisałam pod konkretnym tematem...?
Tak,cały czas pracuje ale firma jest zdania ,że tej pracy jest mniej bo nie gotuję codziennie,nie kąpię podopiecznej,itd....Przeprosiłam bo nie napisałam pod konkretnym tematem...?
Tak,cały czas pracuje ale firma jest zdania ,że tej pracy jest mniej bo nie gotuję codziennie,nie kąpię podopiecznej,itd....Przeprosiłam bo nie napisałam pod konkretnym tematem...?




Powiem krótko, był bardzo intensywny.Rano spacer zu fuss do banku z Seniorem a potem do znajomej,Andrei, która zawiozła nas na zakupy.Dobrze, że mialam Einkaufliste,bo to było mistrzostwo wyrobić się w tak krótkim czasie.Obiad spoko,kurczak z rozna i frytki.Ale obiadu nie zjadlam.Seniorka tak szybko wręcz łapczywie je, że w końcu zakrztusila się i to bardzo powaznie.Juz myślałam, że będę musiała zastosować chwyt Haimlicha,ale jakoś udało się bez tego.Charczala jeszcze i wmuszalismy Jej wodę do picia,ale obiad miałam już z glowy.Za to podczas przerwy zadzwoniła moja P.koordynator.Co się okazalo-nie mają jeszcze zmiany na moje miejsce.Ellen zażyczyła sobie opiekunkę z dobrym niemieckim i doswiadczeniem z demencją.Jesli V nie znajdzie do poniedziałku,to uznali, że nie chcą innej,tylko zaczekają na moj powrót.Oczywiscie nadmienilam,ze nie jestem pewna w 100% czy wrócę tutaj,tym bardziej, że sytuacja zmienia się z tygodnia na tydzień.Mam dokładnie dać jej znać na trzy dni przed spodziewanym powrotem.Narazie myślę tylko o bliskim powrocie do domku,do Piotra i Wnuków.A co przyniesie przyszly miesiąc,to się okaze...
Spędziłam fajny dzień :-)



Trzeba korzystać jak sie da. Ładne zdjęcia . Włazłać na uć? :-)
Tak,włazłam:-)3 godziny płynęłam.Co zobaczyłam to moje:-):super:
Tak,włazłam:-)3 godziny płynęłam.Co zobaczyłam to moje:-):super:
Tak,włazłam:-)3 godziny płynęłam.Co zobaczyłam to moje:-):super:
Czyli wiatry były dobre? :lol1:
Jesteś na miejscu,zwarta i gotowa tzn dyspozycyjna ?Jesteś
Odwiedzasz PDP?Odwiedzasz.
Kto Ci płaci?Jakby co to rodzina ma tu coś do powiedzenia a nie firma( bo nie z kieszeni firmy wyplata na konto idzie) i to oni (Familia) rozmawia z opiekunką w takiej sytuacji .Często jest tak, że się nic w wypłacie nie zmienia bo i często dziewczyny jak Seniorzy w szpitalu to porządkują mieszkania ,pucują okna itd.nie siedzą bezczynnie na doopie. Tu też tak było gdzie jestem.A o ile wiem to firma ma walczyć o dobre warunki dla opiekunki w różnych okolicznościach czyż nie?Tym bardziej jeśli opiekunka jest godna polecenia .Ile razy na zlecenie opiekunka nie gotuje bo jest catering albo nie kąpie bo przychodzą Pflege, nie sprzątają bo jest Putz Frau a towarzyszą( tylko i aż )Seniorce i zarabiają godziwie.Więc nie daj się żyją z nas w końcu .
Roxi, nie byłam w takiej sytuacji, ale umawiałaś się z firmą na określone wynagrodzenie. Nie mogłaś wiedzieć, że dojdzie do takiej sytuacji. Podopieczna lub jej rodzina, chyba dalej firmie płacą taką samą kwotę, jak przed pójściem pdp do szpitala?
Chyba że wystąpiono do firmy o obniżenie kosztów opieki? Ale o takiej sytuacji powinny obie strony,albo przynajmniej Twoja firma, poinformować Ciebie . A Ty mogłabyś się zgodzić i zostać, albo nie, i zjechać wcześniej do domu.
Gusia, już jest ok?Rodzina zadzwoniła do firmy i pod pretekstem szantażu,powiedziała,że jak nie dostanę całej kwoty to Oni rezygnują z ich usług!Poskutkowało!?
Bardzo dziękuje za odpowiedz?Już wszystko się wyjaśniło...tzn.rodzina powiedziała firmie,że jak mi nie zapłaci to Oni rezygnują z jej usług...No i chcąc nie chcąc firma przystała na to!?Ufff...???