Witam i pozdrawiam w piątek :chaplin:
Babcia pojechała już do Tagespflege.
Qrcze, słyszałem że gdzieś dzwoni, żeby coś odwołać. Wziąłem telefon, sprawdziłem ostatnie połączenie... a tam Sozialstation :smiech3:
Oczywiście odwołałem jej słowa i przyjechali po nią. Kilka babć już w busie siedziało. Ona uskarżała się, że to ma bóle, że kręgosłup itd. Stara śpiewka, jak córki mówiły.
Dziś laba, niemniej ogarnę podwórko przed wejściem do domu. Pozamiatać. A potem w ogrodzie pozbierać mirabelki, jabłka i winogrona. Trzeba też wykorzystać owoce i coś z nich zrobić. Obiadu nie gotuję dla siebie, bo wczoraj ugotowałem trochę więcej zupy, więc mam "gotowca". Tak minie, a raczej powinien minąć dzionek. Jutro syn przyjedzie na tydzień. Aha, ostatnio gdy byłem w podróży, zadzwoniłem do niego, o której ma mnie odebrać z przystanku kolejowego. Zadzwoniłem na szwajcarski numer. 9 sekund i... 3,50 zł mi nabiło :smiech3: Żadna potężna kwota, tylko pomyślałem sobie... Wychodzi 20 zł za minutę. I tak myślę sobie... Szwajcarskie dziewczyny mają tam drogie życie ?
Miłego dnia Opiekunkowo :buziaczki:
Babcia pojechała już do Tagespflege.
Qrcze, słyszałem że gdzieś dzwoni, żeby coś odwołać. Wziąłem telefon, sprawdziłem ostatnie połączenie... a tam Sozialstation
Oczywiście odwołałem jej słowa i przyjechali po nią. Kilka babć już w busie siedziało. Ona uskarżała się, że to ma bóle, że kręgosłup itd. Stara śpiewka, jak córki mówiły.
Dziś laba, niemniej ogarnę podwórko przed wejściem do domu. Pozamiatać. A potem w ogrodzie pozbierać mirabelki, jabłka i winogrona. Trzeba też wykorzystać owoce i coś z nich zrobić. Obiadu nie gotuję dla siebie, bo wczoraj ugotowałem trochę więcej zupy, więc mam "gotowca". Tak minie, a raczej powinien minąć dzionek. Jutro syn przyjedzie na tydzień. Aha, ostatnio gdy byłem w podróży, zadzwoniłem do niego, o której ma mnie odebrać z przystanku kolejowego. Zadzwoniłem na szwajcarski numer. 9 sekund i... 3,50 zł mi nabiło
Miłego dnia Opiekunkowo
