Witam wszystkich

Dawno mnie tutaj nie było, niektórzy wiedzą dlaczego.

My sobie planujemy, a życie pisze swoje scenariusze, niekoniecznie nam pasujące.

Niestety nie zdążyłam spełnić swoich planów, przez ciężką chorobę męża.

Teraz musiałam zrezygnować z wyjazdów - muszę zaopiekować się mężem, dopuki nie stanie jakoś na nogi.
Musiałam przekwlifikować się na pielęgniarkę specjalistyczną.
Ostatnie tygodnie nie mam czasu nawet wskoczyć do lasu, nie licząc kilku wypadów godzinkowych na mały spacerek. Na razie wspiera mnie jego rodzina, od niedzieli będę już sama wszystko ogarniać.

Będę czasami zaglądać, ale nie obiecuję, że regularnie

Miłego dnia wszystkim
